Przyrząd do zwalczania łykawości u koni


Znalazłeś błąd? 


Przyrząd mjr Czesława Winkiela.

    Łykawość to nawykowa wada koni, która objawia się skurczami niektórych mięśni szyi. W wyniku tych skurczy następuje obciąganie krtani ku dołowi, co powoduje wpadanie powietrza do gardła z charakterystycznym szumem. Wada ta często powstaje poprzez naśladownictwo, dlatego też konia takiego nie powinno się trzymać w stajni razem z innymi końmi.

    Łykawość była najbardziej rozpowszechnioną przypadłością wśród koni kawaleryjskich. Konie wojskowe były szczególnie na nią podatne, gdyż szczególnie długo przetrzymuje się je w stadninach. Konie wojskowe były zbyt rzadko wypuszczane na pastwisko, a w okresie zimowym większość dnia spędzały bezczynnie stojąc w stajni. Takie warunki były korzystne dla stopniowego samoistnego powstania łykawości u koni.

    Szukano różnych sposobów leczenia łykawości u koni. Leki okazywały się bezskuteczne. Próbowano nawet bić batem, przy próbie łykania powietrza. Próbowano także stawiać konie na dwóch uwiązach odwrotnie. Metody te okazują się bezskuteczne lub niehumanitarne. Jedynym wyjściem było leczenie operacyjne

     Rozwiązania, w oparciu o znane metody zapobiegania i leczenia, szukał mjr lek. wet. Czesław Wikiel. Starał się on zbudować przyrząd, który wywierałby ucisk na tchawicę i przełyk oraz mięśnie szyi, nie powodując ucisku na żyły jarzmowe. Jednocześnie miał uniemożliwić koniom ganaszować się, a tym samym nie dopuścić do aktu łykania.

     Po kilkuletnich próbach i staraniach, powstał przyrząd prostu i tani oraz niekłopotliwy w wykonaniu. Nie wymagał on zdejmowania do karmienia, nie powodował przekrwienia głowy, obrzęku szyi, a usuwał łykawość u koni ganaszujących się.

    Przyrząd założony na konia stojącego w postawie zasadniczej powinien być tak podciągnięty, aby pomiędzy językiem przyrządu, a sankami konia można było przesunąć nie zbyt swobodnie ale też z niewielkim trudem wskazujący palec. Takie ustawienie przyrządu uniemożliwi koniowi ganaszowanie się i koń po kilku nieudanych próbach przestaje łykać. Kiedy koń schyla głowę szukając pokarmu przy ziemi, przyrząd zwisa luźno. Przyrząd należało zdjąć do jazdy konnej.


Konstrukcja

   Przyrząd maj. Wikiela składał się ze szkieletu żelaznego, zbionego z obręczy bednarskiej grubości 2 mm, szerokości 4 mm, obszytego skórą i posiadającego dwa wolne skórzane końce, z których jeden ze sprzączką i przesuwką do zapięcia na górnej części szyi oraz przyczepką poprzeczną z przesuwką do przymocowania przyrządu do potylicznej części kantara. Szkielet żelazny składa się z dwóch części: poprzecznego żelazka wygiętego do kształtu wielkości szyi, do którego przymocowany jest podłuży język żelazny zakończony ostrzem w kształcie lista bobkowego, który umieszcza się przy zakładaniu przyrządu we wgłębieniu miedzyszczękowym, czyli w tzw. sankach. Długość poprzecznego żelazka po obwodzie dla średniej wielkości konia wierzchowego wynosi 38 cm. Długość języka od wierzchołka ostrza do przedniego brzegu poprzeczki wynosi 8 cm, a do tylnego 12 cm. Język z poprzeczką połączony jest za pomocą trzech nitów.



Źródła

  • "Łykawość u koni wojskowych" Mjr lek. wet. J. Gliński - Wojskowy Przegląd Weterynaryjny - Rok IX 1938, str. 137.

/PATHE/