Elektrogenerator wąskotorowy
(Elektrogenetrator 600 mm)
Elektrogenerator wąskotorowy 600 mm z silnikiem Austro - Daimler.
Elektrogenerator to pojazd
kolejowy, trakcyjny napędzany silnikiem spalinowym. Elektrogeneratory wchodziły
w skład pociągów elektrogeneratorowych wąsko lub normalnotorowych. Pociąg taki
wyposażony był zwykle w kilka wagonów towarowych i służył jako pojazd pomocniczy
podczas budowy przeprawy kolejowej, budowy linii kolejowej. Mógł być także
stosowany do transportu amunicji lub innego sprzętu na krótkich
odcinkach.
Elektrogeneratory wąskotorowe stanowiły sprzęt specjalny,
używany przez Batalion Silnikowy. Jego zadaniem na wypadek wojny było m.in.
odciążenie batalionów mostów kolejowych i wsparcie techniczne placówki
Westerplatte.
Elektrogeneratory wąskotorowe 600 mm pracowały w
składzie pociągów o wózkach z indywidualnym napędem elektrycznym. Wchodziły w
skład plutonów eksploatacyjnych wąskotorowych. Początkowo napędzane były
silnikami Autro - Daimler o mocy 100 do 120 KM, a obsługę stanowiło 2 żołnierzy
i 12 hamulcowych w wózkach przyczepnych.
W pierwszej połowie lat
30-tych zarządzono generalny przegląd elektrogeneratorów wąskotorowych. Efektem
była wymiana mocno zużytych silników, które były bardzo zawodne. W 1935 roku
powstał model nowego pojazdu, który do 1937 roku badano i poprawiano. W końcu
BBTSap. rozpoczął przebudowę posiadanych elektrogeneratorów wąskotorowych,
której koszt miał wynieść około 1 mln zł. Nie wiadomo jednak, czy przed wybuchem
wojny przebudowano wszystkie elektrogeneratory. Modernizacje obejmowały wymianę
silnika na silnik Polski Fiat 122B - ten sam, co w tankietkach TKS. Silnik
gaźnikowy, 6-cio cylindrowy, rzędowy, 4-suwowy, dolnozaworowy, chłodzony cieczą.
Wymieniono też
prądnicę na prądnicę prądu stałego PTE C-9. Wadą elektrogeneratorów
wąskotorowych był mały zbiornik paliwa, który z pojemności 65 l pozwalał jedynie
na 100 km jazdy.

Elektrogenerator wąskotorowy 600 mm z silnikiem Polski Fiat
Wózki
Do pociągu
wąskotorowego stosowano 2 typy wózków. Jeden napędzamy silnikiem
"Puch", a drugi silnikiem Austro - Daimler. Specyfikacja techniczna
opisana poniżej. Wózki pierwszego typu były w 1936 roku bardzo zużyte i były
systematycznie usuwane z użycia, szczególnie ze względu na brak części
zamiennych. Ponadto ich ilość była niewystarczająca, gdyż pozwalała na
wystawienie zaledwie 7 plutonów. Do wybuchu wojny wózki "Puch"
wycofano całkowicie z użycia. Wózki Daimlera natomiast były w tak małych
ilościach, że wystarczyło ich zaledwie na jeden pluton.
Braki w wózkach
pociągów wąskotorowych załatano w drugiej połowie lat trzydziestych. Po
wycofaniu ze służby parowozów wąskotorowych, na zlecenie Dowództwa Saperów
MSWojsk.BBTSap. w latach 1936 - 37 opracował projekt ich przebudowy.
Zamontowano w nich silniki Polski Fiat 108 oraz 4-biegową skrzynię biegów z
rewersami do jazdy w przód i w tył, oświetlenie oraz starter samochodowy. Wózki
te wykazały się świetnymi właściwościami trakcyjnymi. Część wózków przebudowano
w taki sposób, część natomiast miała otrzymać napęd elektryczny i wejść w skład
elektrogeneratorowych pociągów wąskotorowych. Koszt przebudowy dla obu typów
wózków wynosił 3.500 zł. Niewiadomo, ile ostatecznie wózków przebudowano.
Należy nadmienić, że wózki te można było szybko przestawić na tory o szerokości
750 mm.
Epizod wrześniowy
Mobilizację rozpoczęto 31
sierpnia 1939 roku. Batalion silnikowy w I rzucie formował 11. i 12. pluton
eksploatacyjny silnikowy wąskotorowy. 11. pluton wyposażony był w 20 wozów
silnikowych z silnikiem Austro - Daimler. 12. pluton wyposażono natomiast w
wózki z silnikami Polski Fiat 108. Oba plutony wyposażone były w
elektrogeneratory wąskotorowe 600 mm z silnikami Polski Fiat 122B.
11. pluton osiągnął gotowość 1 września, pod
dowództwem por. M. Wenge i przeszedł do m. Szczypiorno koło Modlina. 12
pluton, dowodzony przez por. H. Sosnkowskiego, wkrótce dołączył do 11. plutonu.
Od 2 września oba plutony saperów wykonywały swoje pierwsze zadanie, tj.
karczowały las od strony Szczypiorna, a drewno przewoziły do twierdzy
modlińskiej od strony północnej.
3 września oba plutony podporządkowano Kwaterze
Głównej Naczelnego Wodza i nakazano przerzucić składy natychmiast do Lublina. Z
powodu obciążenia stacji Modlin, plutony przerzucono za Wisłę, a załadunku
dokonano w Palmirach. Od 4 września plutony pracowały przy budowie kolejki
wąskotorowej z twierdzy modlińskiej do Kazunia, gdzie miano włączyć się w sieć
międzyfrontowych linii wąskotorowych dochodzących do Palmir. Położono w ramach
tych plac tory na mostach drogowych na Bugonarwi i Wiśle. Aby przerzucić sprzęt
do Lublina, w Palmirach załadowano sprzęt na wagony kolejowe normalnotorowe.
Okazało się, że lokomotywa została zatrzymana przez komendanta Palmir do
ewakuacji magazynów. Pomimo prób, do 6 września lokomotywy nie udało się
odzyskać, więc zarekwirowano poruszającą się luzem lokomotywę.

Budowa linii wąskotorowej w batalionie silnikowym.
Batalion silnikowy tymczasem mobilizował II rzut, w skład którego wchodziły plutony silnikowe wąskotorowe 13., 14., 15., 16., 17., 18.. Oddziały po utworzeniu wysyłano do Szczypiorna. Wieczorem 3 września wszystkie plutony rozpoczęły budowę linii wąskotorowej relacji Modlin - rejon Kazunia, którą miano transportować amunicję ze składów w Palmirach do Modlina. W dniach 4-5 września udało się podłączyć już do wewnętrznej sieci wąskotorowej w składnicy w Palmirach. Dalsze losy są nieznane, ale przypuszcza się, że plutony pozostały w Palmirach wraz ze sprzętem wąskotorowym, a potem ewakuowały się.
Sprzętem elektrogeneratorowym wąskotorowym w Palmirach zainteresował się później por. Z. Studziński, który pełnił funkcję oficera łącznikowego komendanta stacji kolejowej Wieliszew. Otrzymał on 9 września rozkaz rozpoczęcie transportów amunicji z Palmir do Warszawy. Próbował on użyć właśnie pociągów elektrogeneratorowych 600 mm, jednak z braku wykwalifikowanych załóg, sprzęt ponownie porzucono. Należy tu zaznaczyć, że obsługi znajdowały się w tym czasie w...Warszawie, czyli całkiem niedaleko.
Konstrukcja
Elektrogenerator
wąskotorowy 600 mm napędzany był początkowo silnikiem Austro - Daimler o mocy
100 - 120 KM. Masa generatora wynosiła 4400 kg przy sile 60 ton, czyli 24
wózków z szybkością 8 - 12 km/h przy zużyciu benzyny 3,5l/km. Maksymalna
zdolność do pokonywania wzniesień wynosiła 80%. Obsługę stanowiło 2 żołnierzy i
12 hamulcowych.
Elektrogenerator po przebudowie
napędzany był silnikiem Polski Fiat 122B o mocy 30 KM przy 1600 obr./ min.
Prądnica prądu stałego typu PTE C-9 o mocy 22 kW i napięciu 320 V przy 1600
obr./min. Szybkość maksymalna wynosiła 12-14 km/h przy spalaniu 8 l/h. 65-ci
litrowy zbiornik paliwa pozwalał na pokonanie odległości 100 km. Nośność
wynosiła 15 t przy konfiguracji elektrogeneratora z 5 wózkami. Przy wzniesieniu
powyżej 40% nośność spadała do 12,5 tony a powyżej 60% do 10 t. Obsługę pociągu
stanowiło 2 saperów i po jednym hamulcowym w każdym wózku.
Wózek z silnikiem "Puch" o mocy 4 KM
przy 1200 obr./min. Silnik nadawał na pierwszym biegu prędkość 3,5 - 4 km/h, a
na drugim 7,5 - 8 km/h., przy zużyciu 0,4 l benzyny na 1 km. Masa własna
800 kg, ładowność 2500 kg. Wózek mógł pokonywać wzniesienia do 70%. Obsługę
stanowił 1 saper.
Wózek z silnikiem "Austro -
Daimler" o mocy 6 KM. Wózek osiągał 3,5 km/h na pierwszym biegu i 9 km/h
na drugim. Masa własna 1500 kg przy 3000 kg ładowności. Pokonywane wzniesienia
do 70%. Obsługę stanowił 1 saper.
Przebudowane wózki z
silnikiem Polski Fiat 108 o mocy 24 KM przy 3600 obrotów na minutę. Skrzynia
4-biegowa z rewersami do jazdy przód i tył. Masa wózka 2500 kg przy 5000 kg
ładowności. Powierzchnia ładunkowa 7,5m2. Wózek można było
przestawić z torów 600 mm na tory 750 mm.
Źródła
- "Batalion Silnikowy" P. Zarzycki, 1998
- "Polskie wojska saperskie w 1939 r." Z.Cutter
/PATHE/


