Pistolet Maszynowy MORS wz.1939

(Mors - łac. śmierć)



Znalazłeś błąd? 

PM Mors 3 wz.1939

PM Mors 3 wz.1939




Ewolucja doktryny 

    W latach trzydziestych pistolety maszynowe zdobywały sobie coraz więcej zwolenników. Dotychczas postrzegane je jako broń "gangsterską", która stanowi koszmar logistyczny w trakcie działań wojennych. Dowództwa wielu krajów na świecie obawiały się dawać swoim żołnierzom broni, która mogłaby strzelać seriami, gdyż uważano, że prowadzi to do zbyt dużego i nierozsądnego zużycia amunicji. Powstał szereg konstrukcji, jednak opornie przyjmowano je do służby. Dopiero interwencja USA w Nikaragui, wojna paragwajsko - boliwska i wojna domowa w Hiszpanii wykazały wielkie zalety broni tego typu, zwłaszcza w terenie zakrytym i na małe odległości. 

    Wojsko Polskie interesowało się pistoletami maszynowymi już w pierwszych latach niepodległości. W fachowej prasie pilnie śledzono wszelkie osiągnięcia w tej dziedzinie. Jako pierwszy temat ten poruszył słynny fachowiec Tadeusz Felsztyn, kóry już w 1923 roku zachwalał zalety tej broni. Najbardziej wyczerpującą analizę przedstawił jednak płk. inż. Paweł Niewiadomski. Podkreślił on zalety PM-ów jako broni lekkiej, małej, prostej w konstrukcji, niezawodności działania i zdolności do natychmiastowego otwarcia ognia oraz niską cenę broni i amunicji. Jako wady wymieniono niską przebijalność, stromy tor lotu i rozrzut, przez który skuteczne działanie ograniczało się do 200-300 metrów. Cały problem polega na tym, że w tym okresie rozważano PM-y jako broń mającą zastąpić...rkm-y i ckm-y na polu walki!

     Wzmożone zainteresowanie doprowadziło do zakupu pistoletów maszynowych Suomi wz. 31 w 1931 roku (broń opisana oddzielnie) z Finlandii. Egzemplarze tej broni przekazano do placówek badawczych w celu prowadzenia testów i analizy konstrukcji. O wzroście zainteresowania bronią maszynową świadczy następujący fakt: w 1934 roku na cel badań wydano 9.354 zł, a w 1935 już 18.000 zł. Dalszym krokiem było podjęcie prac nad własnym modelem, którego podstawą miałyby być zagraniczne modele broni obecne w jednostkach. Mowa tu o pm Suomi wz.31 i pm Thompson wz.28 oraz pm ERMA. W listopadzie 1937 r. przeprowadzono strzelania doświadczalne z zagranicznych modeli pistoletów maszynowych. Po ich zakończeniu zdecydowano się na przyjęciem na wyposażenie armii polskiej pistoletów maszynowych.




W Polsce

    Nie czekając na inicjatywę wojska, konstruktorzy inż. Piotr Wilniewczyc i dyrektor Fabryki Karabinów w Warszawie Jan Skrzypiński opracowali wspólnie projekt pistoletu maszynowego. Pod względem funkcjonalności oceniano go wysoko, miał jednak za dużą szybkostrzelność wynoszącą ok 1200 strz./min, co uniemożliwiało celne strzelanie seriami. Broń miała też tendencje do zacinania się w wyniki wadliwego działania podajnika. 

Pierwszy prototyp broni.
Pierwszy prototyp broni.

    Do prac włączyli się inż. Modzelewski, Podsękowski, Dworzyński i Potyński. W ich wyniku opracowano nowy wzór pm-u, przy którego projektowaniu uwzględniono już wyniki badań z bronią zagraniczną oraz założenia taktyczno - techniczne opracowane przez Instytut Techniczny Uzbrojenia. Konstrukcje oparto na fińskim pm Suomi, a dane balistyczne na belgijskiej Ermie.  
    Prototyp pistoletu otrzymał nazwę "Mors" (łac.śmierć), a opracowała go na początku 1938 roku narzędziownia Fabryki Karabinów w Warszawie. Prototyp został opatentowany 15 lutego 1938 roku. Broń została po tym oddana do Pracowni Broni Małokalibrowej w Instytucie Technicznego Uzbrojenia w Zielonce k. Warszawy. Był on tam bardzo dogłębnie sprawdzany, i porównywany z  Ermą, która była (w ich ocenie) najlepszą produkcją na tamten czas. Ocena nie wypadła najlepiej, Mors był bardziej szybkostrzelny (750 rpm przeciwko 522) i lepszy technicznie, ale był mniej celny i był niewygodny w użyciu, był także dość zawodny – zacięcia powodował magazynek, który pod wpływem własnego ciężaru obsuwał się w dół.
    Mimo kiepskich wyników prób 13.05.1938 roku dyrekcja PWU podpisała umowę z dwoma głównymi konstruktorami na odstąpienie prawa własności za sumę 120.000 zł. Jeszcze przed podpisaniem umowy zapadła decyzja o zamówieniu modelowych (o tym niżej) pm Mors, w związku z czym przystąpiono do opracowania rysunków konstrukcyjnych. Prototyp Morsa oznaczano jako "MORS 1"
   Tymczasem konstruktorów nie zraziły słabe wyniki broni i wprowadzili szereg zmian, które doprowadziły do powstania "MORS 2".
W modelu tym:
- wydłużono lufę i drogę zamka, 
- zmieniono sprężynę powrotną, muszkę i szczerbinkę, 
- celownik cofnięto, 
- zmieniono kolbę i łoże, 
- chwyt broni przesunięto bliżej kolby i 
- umieszczono w chwycie teleskopową podpórkę
    Wynikiem zmian było poprawienie się celności broni. Wciąż jednak nie dorównywała Ermie. Było to powodem rozpoczęcia prac nad "MORS 3". Prace poszły głównie w kierunku zmniejszenia szybkostrzelności. Zastosowano opóźniacz pneumatyczny, którego działanie było oparte na wytwarzaniu próżni za trzonem zamkowym na pierwszych milimetrach jego ruchu powrotnego. W celu sprawdzenia obliczeń teoretycznych w praktyce zamówiono 3 egzemplarze "MORS 3" i 24 magazynki. Pierwszy pistolet i 8 magazynków miało być gotowe do 10.01.1939 roku. 
     Pistolet maszynowy ""MORS 3 poddano intensywnym badaniom w celu wychwycenia nowych usterek. Wyniki prób okazały się nadwyraz zadowalające, co było powodem zamówienia przez Kierownictwo Zaopatrzenia Uzbrojenia 07.03.1939 roku w Fabryce Karabinów wspomnianych już wyżej 36 sztuk modelowych. Koszt jednego egzemplarza tej krótkiej serii oceniono na 2.500 zł. (według odnalezionych danych w tym czasie PM Thompson pierwszych wzorów kosztował 400 dolarów w obrocie cywilnym, czy w przeliczeniu tyle co MORS). Wykonanie ich przewidziano na do 15.04.1939 r. Nastąpiło to jednak dopiero 03.06.1939 roku. Nadano broni oficjalne oznaczenie Mors wz.1939. 
      Departament Uzbrojenia miał przesłać te pistolety w celu przeprowadzenia prób i zaopiniowania w warunkach polowych do Komisji Doświadczalnej przy Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie. Termin przekazania uwag na ich temat miały zostać przekazane do końca października 1939 roku, po czym miano przystąpić do produkcji seryjnej w Fabryce Karabinów w Warszawie lub w nowo budowanej fabryce amunicji i broni w Jawidzu. 
      Od maja 1939 2 sztuki pm MORS były na wyposażeniu  Wojskowego ośrodka Spadochronowego w Bydgoszczy. BYły one użyte 2 sierpnia 1939 roku podczas desantu ćwiczebnego pod Zielonką. 
      Przydzielone wojsku w 1939 roku pm-y miały spełniać określone zadania. Przeznaczenie ich i moment użycia określono jako"...wsparcie ogniem maszynowym po komendzie: Bagnet na broń, gdy co drugi żołnież musiał na kilkanaście sekund przerwać strzelanie...". 
     Morsy otoczono ścisłą tajemnicą wojskową. Podczas wręczania broni żołnierzom instruowano ich, ze żaden pistolet nie może wpaść w ręce wroga. Tajemnica wojskowa uniemożliwiła FK w Warszawie udział w konkursie na pistolet maszynowy dla RUmunii w 1939 roku. Dyrekcja FK chciała zaprezentować MORS 3, lecz MSWoj. wyraziło zgodę jedynie na MORS 1.

Epizod wrześniowy

    Przed ogłoszeniem mobilizacji, na rozkaz komendanta CWPiech gen. B.Olbrychta, część Morsów wydano 3. Samodzielnemu Baonowi Piechoty z Rembertowa, a część otrzymała kompania sztabowa 39. DPrez. Każdy żołnierz otrzymujący Morsa otrzymał także po 2 specjalne parciane ładownice - każdą na 4 magazynki.
     3. SBP pod dowództwem ppłk. Wiereńskiego, wchodził w skład Mazowieckiej BK i od 28.08.1939 r. znajdował się na granicy Prus Wschodnich w rejonie Chorzeli. Tam też stoczył pierwszą walkę. Dalej szlak bojowy 3. SBP prowadził przez Przasnysz, walki nad Narwią, prawobrzeżne Mazowsze i obronę Warszawy.
     39. DPrez. pod dowództwem gen.bryg. Olbrychta została zmobilizowana w dniach 8-11 września w rejonie Siedlec, Białej Podlaskiej, Radomia i Zamościa. Dywizja walczyła w rejonie Krasegostawu, Zamościa, Cześnik, Barchaczowa i Krasnobrodu. 27 września pod nieudanych próbach wyjścia z okrążenia 39. Rezerwowa Dywizja Piechoty złożyła broń w rejonie Szopowego.
    Po wybuchu wojny w/w WOS w Bydgoszczy przeniesiono do Małaszewicz k. Brześcia n. Bugiem, gdzie znalazły się prawdopodobnie dwa Morsy. 
    Kilka Morsów wywieziono w pierwszych dniach wojny z FK w Warszawie na Wołyń i ślad urwał się. Prawdopodobnie przechwyciła je Armia Czerwona lub zostały ukryte.


Historia po 1939

   Wiadomo, że żołnierze w 1939 roku niszczyli pistolety, aby nie wpadły w ręce wroga lub starannie je ukrywali.  Podobno, podczas okupacji,  jeden z Morsów znajdował się na wyposażeniu oddziału AK ppor. Nerwy. Nie udawało się przez lata odnaleźć żadnego Morsa w Polsce. Po rozpoczęciu poszukiwań poza granicami kraju okazało się, ze dwa Morsy (prawdopodobnie te z Wołynia) znajdują się w Centralnym Muzeum Sił Zbrojnych ZSRR w Moskwie. Dzięki wymianie do kraju powrócił w sierpniu 1983 roku jeden egzemplarz o numerze 38. Znajduje się w MWP w Warszawie. Brak jakichkolwiek doniesień na temat posiadania tego karabinu przez Niemców, choć nie jest to wykluczone. 

PM Mors według A.Jońcy
PM Mors według A.Jońcy



Konstrukcja 

    Pistolet maszynowy Mors wz. 39 jest bronią samoczynno-samopowtarzalną i działa na zasadzie wykorzystania energii odrzutu zamka swobodnego. Mors był bronią automatyczną, chłodzoną powietrzem, o bezpośrednim odrzucie i zamku nieryglowanym. Lufa znajdowała się w stalowej osłonie, posiadała sześć bruzd i była przystosowana do szybkiej wymiany w warunkach polowych. Jej wylot przystosowano do zamocowania hamulca wylotowego. Lufa, posiadająca hamulec wylotowy, w czasie strzelania była nieruchoma. Masa lufy została tak dobrana, aby przy intensywnym ogniu jej rozgrzewanie się nie wpłynęło ujemnie na zużycie luty, dlatego była stosunkowo ciężka. Osłona lufy zabezpieczała strzelca przed poparzeniem. W celu  wymiana lufy wystarczyło obrócić ramię łącznika po prawej stronie broni o 180°.
   Iglica wkręcana była do trzonu zamkowego. Z chwilą wystrzelenia ostatniego naboju z magazynka, zamek pozostaje w tylnym położeniu. Po załadowaniu pełnego magazynka, następuje samoczynne przestawienie się trzona zamkowego na zaczep zamka, co pozwala na natychmiastowe strzelanie.
     Pistolet maszynowy  wyposażono w dwa spusty, przedni do ognia ciągłego, tylny — do pojedynczego. Zabezpieczenie broni następowało przez wprowadzenie rączki zamkowej w specjalne wycięcie w tylnej części komory zamkowej.
Odpowiednią celność i szybkostrzelność osiągnięto przez zastosowanie pneumatycznego opóźnienia strzałów, które działa na zasadzie wytwarzania próżni za trzonem zamkowym.
      Pistolet maszynowy ma drewniane łoże z chwytem oraz kolbą zakończoną metalowym trzewikiem. Zasilany jest z dwurzędowego magazynka pudełkowego o pojemności 25 nabojów.

 

Podstawowe cześci i zespoły pm MORS
Cześci i zespoły pm MORS


Podstawowe dane 

Kaliber: 9 mm para
Masa broni bez magazynka: 4,26 kg
Masa magazynka: 165 g
Masa bojowa: 4,715 g
Długość całkowita: 965 mm
Długość lufy: 295 mm
Donośność:  
Szybkostrzelność: 500 - 550 strz./min
Energia wylotowa: 65 kGm (ok. 60 kGm)
Prędkość początkowa pocisku:  400 m/s
Magazynek: 25 naboi
Inne: z odległości 300 m pocisk przebijał drzewo o grubości 13 cm, a z odległości 600 m - grub. 7 cm,

Źródła

"Polskie konstrukcje broni strzeleckiej" Z. Gwódźdź
"Broń strzelecka i sprzęt artyleryjski formacji polskich i Wojska Polskiego w latach 1914-1939" Konstankiewicz

/PATHE/