Tankietka TKS-D
(Czołgowa laweta działka ppanc 37 mm Bofors wz.36)

1937 rok. TKS-D prezentowany przed
prezydentem Mościckim oraz królem Rumunii Karolem II (wraz z Michałem, następcą
tronu) w Warszawie. Pojazd ciągnie przyczepkę na amunicję.
Powstanie
- małe rozmiary
- niska sylwetka
- podwójna rola w jakiej miał służyć
- potężne uzbrojenie (w stosunku do rozmiaru)

TKS-D podczas prób. Ciągnie on lawetę działa
wz.36. Samo działo przewożone jest na tankietce. Żołnierze w hełmach wz.31.

1937 rok. Prezentacja królowi Rumunii Karolowi II. Widoczne kilka szczegółów wnętrza. Po prawej stronie tłumik. Zauważmy, że jest to inny pojazd niż na zdjęciu poprzednim, ze względu na ściany nadwozia.
Po odbiorze prototypów przez Wojsko Polskie, pojazdy przetransportowano do Centrum Wyszkolenia Broni Pancernych w Modlinie, gdzie pozostawał w latach 1937-38. Przeszedł tam liczne próby trakcyjne, wytrzymałościowe i ogniowe. W czasie wizyty króla Rumunii Karola II w dniach 26-30 czerwca 1937 roku co najmniej jeden prototyp został mu zaprezentowany.
Nie wiadomo czemu nie wdrożono pojazdu do produkcji. W konkursie rozpisanym przez Dowództwo Broni Pancernych miał podobno wygrać z projektem PZInż.160, m.in. niższą ceną, ale zrezygnowano z produkcji obu pojazdów. Można przypuszczać, że zakupy czołgów 7TP nadwerężały nieco budżet MSWojsk.
Po próbach prototypy przetransportowano do 10. Brygady Kawalerii, jako sprzęt modelowo-doświadczalny i przydzielono do sławnego już dywizjonu rozpoznawczego, w którym służyły też TKD. Pojazdy brały udział w ćwiczeniach dywizjonu w sierpniu 1938 roku, w koncentracji w Baryczu i manewrach wołyńskich we wrześniu 1938 roku.
Przyczepa

TKS-D z przyczepą amunicyjną.
Widoczny stelaż pod plandekę na pojeździe.
Epizod wrześniowy
W roku 1939 ślad po
TKS-D zmierza w różnych kierunkach, w zależności od źródła i okresu publikacji.
Najnowsze źródła podają jednak, że świt września 1939 roku TKS-D przywitały w
plutonie przeciwpancernym dywizjonu rozpoznawczego 10.BK. Plutonem dowodził
por. Jan Fedoruk. Oba pojazdy miały walczyć w Beskidzie Wyspowym. Jeden z
nich miał zostać zniszczony 5 września rano podczas walk w Skrzydlnej, drugi 9
września pod Albigową.
Konstrukcja
Jednostka napędowa to silnik Polski FIAT - 122 B. Był to silnik rzędowy, gaźnikowy, 6-cio cylindrowy, 4-ro suwowy. Chłodzenie płynem. Moc 46 KM przy 2.600 obr/min. Pojemność silnika 2952 cm³. Sprzęgło główne jednotarczowe suche, wał przegubowy, mechaniczna skrzynia biegów - 4 biegi do przodu, 1 do tyłu, mechanizmy skrętu - sprzęgła boczne z hamulcami taśmowymi, przekładnie boczne. Zbiornik paliwa na 70 l. Silnik umieszczony był wzdłużnie w tylnej części przedziału bojowego. Przed silnikiem znajdowała się skrzynia biegów, a dalej w przedniej części pojazdu - mechanizmy przeniesienia napędu (most napędowy z mechanizmem różnicowym).
Nadwozie zbudowane z z blach pancernych, odkryte od góry. Pancerz spawany z blach walcowanych, grubości 4-6 mm. Boczne ściany przedziału bojowego okrywały obsługę nie na całej wysokości. Z przodu pojazdu, po lewej stronie, było mocowane działko, za tarczą ochronną. Stanowisko kierowcy w prawej przedniej części. Po lewej stronie pojazdu siedział z przodu celowniczy, za nim ładowniczy (plecami do celowniczego) i z tyłu pojazdu amunicyjny. Oba TKS-D różniły się nieco konstrukcją nadwozia. Nad przedziałem bojowym można było rozpiąć brezentowy dach. Brak radiostacji.
Uzbrojenie składało się z armaty p-panc 37 mm wz.36 zamontowanej ruchomo z przodu pojazdu. Kąt ostrzału w płaszczyźnie poziomej wynosił 24°, w płaszczyźnie pionowej -9+13°. Na pojeździe TKS-D przewożono 68 nabojów (dalsze 80 na przyczepce).

1938 rok. Postój TKS-D wraz z TKD i TKS w ramach 10 BK. TKS-D po lewej.
Podstawowe dane
Masa bez działa: 2,5 tMasa z działem 3,1 t
Długość: 3,26 m
Szerokość: 1,8 m
Wysokość: 124 m
Prześwit: 30 cm
Szerokość gąsienic: 17 cm
Rozstaw gąsienic: 145 cm
Długość oporowa gąsienic: 175 cm
Maksymalna prędkość po drodze: 42 km/h
Zasięg po drodze: 220 km
Zasięg w terenie: 120 km
Moc jednostkowa 14,8 KM/t
Załoga: 4

1938 rok. Manewry z udziałem TKS-D. Żołnierze z hełmami niemieckimi, owiniętymi kolorowymi opaskami. Takie opaski wkładano na hełmy podczas manewrów dla odróżnienia stron walczących.
Źródła
"Brygada Motorowa Płk. Maczka" J.Majka
"Karaluchy przeciw panzerom" J. Magnuski
"Pojazdy Wojska Polskiego 1939" A. Jońca, R. Szubański, J. Tarczyński
"Dywizjon Rozpoznawczy 10 Brygady Kawalerii 1938-1939" Eugeniusz Piotr Nowak
Internet:
www.pibwl.republika.pl


