Czołg pływający PZInż 130




Znalazłeś błąd? 



Czołg pływający PZInż 130

Powstanie

   Jednym z ciekawszych pojazdów pancernych opracowanych w Polsce, w okresie międzywojennym, był rozpoznawczy, lekki czołg pływający PZInż 130. Należał on do rodziny nowoczesnych pojazdów gąsienicowych, skonstruowanych w całości w Polsce, pod koniec latach trzydziestych przez inż. Edwarda Habicha. Do rodziny tej zalicza się ponadto: lekki czołg rozpoznawczy 4TP i ciągnik gąsienicowy PZInż.152 oraz projekt niszczyciela czołgów PZInż.160, opierające się na zunifikowanych podzespołach.

    Warto także zauważyć, że w polskich warunkach posiadanie niedużej ilości czołgów pływających miało swoje uzasadnienie. Głównym założeniem polskiej doktryny wojennej była koncepcja obrony przed ZSRR. W związku z tym PZInż 130 mógłby okazać się idealny na wody Polecia i rozlewiska kresowe. 


Czołg PZInż 130.

    Głównym projektantem czołgu PZInż 130 był szef Działu Studiów Państwowych Zakładów Inżynierii, inż. Edward Habich. Projekt i dokumentację czołgu pływającego ukończono jesienią 1936 roku. Oprócz ogólnego wzorowania się na koncepcji Cardena i Loyda, w projektowaniu pojazdu wykorzystano także inne najnowsze światowe rozwiązania, oraz szereg własnych pomysłów, np. nowoczesne zawieszenie wahaczy wózków na wałkach skrętnych. Silnik czołgu (oznaczony PZInż.425) był również polskiej konstrukcji, inż. J. Wernera i J. Dowkontta. Czołg pływający dzielił z czołgiem 4TP ten sam układ ogólny, oraz wiele podzespołów, takich jak silnik, układ napędowy i zawieszenie. Koła nośne i gąsienice były lżejszej konstrukcji, co miało na celu polepszenie pływalności. Szczelny kadłub miał kształt przystosowany do pływania, a dla polepszenia stateczności błotniki czołgu miały formę pływaków wypełnionych masą korkową (albo balsą). Pod tylną wyprofilowaną częścią kadłuba czołg miał śrubę napędową, umieszczoną w ruchomej pierścieniowej osłonie, spełniającej rolę steru. W pierwotnym projekcie silnik miał być ustawiony poprzecznie z tyłu kadłuba, lecz ostatecznie umieszczono go podłużnie z prawej strony amfibią.

   


PZInż 130 podczas prób pływania na Pinie.

 

Prototyp i próby

    Prototyp czołgu pływającego, pod oznaczeniem fabrycznym PZInż 130, ukończono latem 1937 roku i po próbach fabrycznych przekazano wojsku 15 sierpnia 1937 roku. W trakcie pokazu w Beniaminowie 2 października, czołg pływał w jeziorze kierowany przez samego konstruktora inż. Edwarda Habicha (pomimo zakazu kierownictwa pokazu obawiającego się wypadku). Próba ta wypadła pomyślnie.
    Od 5 listopada prototyp PZInż.130 uczestniczył w rajdzie doświadczalnym "Jesień 1937", na trasie 1861 km, wraz z innymi prototypami, m.in. z opartymi na tym samym podwoziu czołgiem PZInż 140 i ciągnikiem PZInż 152. Prowadzono też próby pływania na jeziorze Lubiąż oraz na Pinie pod Pińskiem.
    Ogólna ocena czołgu dokonana przez komisję wojskową była pozytywna. Czołg miał dobry stosunek mocy do masy, rozwijał dużą prędkość i dobrze poruszał się w terenie oraz po gruntach podmokłych, odznaczając się dużą pewnością ruchu. Jego obsługa była prosta.
    Po zakończeniu rajdu czołg wrócił do PZInż. w celu dokonania niezbędnych napraw i ulepszeń. Wykryte niedomagania, takie jak wady skrzyni biegów, zła praca pomp wodnych, za miękkie resorowanie powodujące kołysanie czołgu w trakcie jazdy, utrudniające strzelanie i obserwację, oraz zła jakość rolek bieżnych i za słabe gąsienice, były mało istotne i łatwe do usunięcia. Ponownie czołg poddany został testom podczas rajdu doświadczalnego w maju 1938 roku i na manewrach w sierpniu, przebywając razem ponad 1500 km bez istotniejszych usterek.

    Ostatnie próby prototypu miały miejsce w maju 1939 roku, ogółem przejechał on ponad 3500 km, bez poważniejszych awarii. W międzyczasie jednak Sztab Główny zrezygnował z planów rozwijania czołgu pływającego. Decyzja ta zaważyła na dalszym losie czołgu, który nie został skierowany do produkcji seryjnej. Pomimo, że PZInż 130 okazał się w pełni udaną konstrukcją lekkiego czołgu pływającego, lecz słusznie oceniono, że w ówczesnych warunkach zagrożenia wojennego,  posiadanie takiego specjalizowanego czołgu nie było priorytetem, a jego lekkie opancerzenie czyniłoby go w większym stopniu wrażliwym na środki przeciwpancerne.
    Prototyp przekazano do Warsztatu Doświadczalnego w Ursusie, dalszy jego los nie jest znany.



PZInż 130 podczas prób.


Konstrukcja

  Czołg ten napędzany był silnikiem PZInż 425. Uzyskiwał on moc maksymalną 95 KM przy 3600 obr/min. Był to silnik gaźnikowy, 8 - cylindrowy, rzędowy o całkowitej pojemności cylindrów 3880 cm3. Zużywał 58-66 litrów benzyny na 100 km w czasie jazdy po drodze i 9 litrów w trakcie 1 godziny pływania. Silnik ten chłodzony był płynem. Zbiornik paliwa miał pojemność 210 litrów. Benzyny zawartej w zbiorniku wystarczało na przejechanie od 360 km na drodze lub 242 km w terenie. Kadłub czołgu wykonany był z blach walcowanych różnej grubości, które przymocowane były do szkieletu nitami. Grubość blach wynosiła: przednich 8 mm, bocznych 8 mm, tylnych od 6 do 8 mm, dolnych i górnych 7 mm i 4mm. Czołg miał przedział załogi po lewej stronie kadłuba, przedział silnikowy po prawej stronie. Kadłub był nitowany z płyt pancernych. Załoga składała się z kierowcy i dowódcy. Stanowisko kierowcy znajdowały się z przodu przedziału załogi, po jego prawej stronie umieszczone były mechanizmy przeniesienia napędu. Przed kierowcą był jednoczęściowy właz, opuszczany na przednią płytę pancerza, z otwieranym lukiem obserwacyjnym ze szczeliną obserwacyjną. Kierowca dysponował ponadto nowoczesnym odwracalnym peryskopem konstrukcji inż. Gundlacha. Ponad przedziałem bojowym znajdowała się jednoosobowa stożkowa wieża, przesunięta na lewo wzgledem osi symetrii kadłuba. Dowódca miał swoje stanowisko w wieży i obsługiwał uzbrojenie czołgu. Wieża miała dwuczęściowe drzwiczki w tylnej ścianie i właz na dachu. Obrót wieży - ręczny.    
   

PZInż 130 przed próbą pływania.


   
   
    Czołg PZInż 130 uzbrojony miał być w jeden karabin maszynowy 7,92mm, najprawdopodobniej wz.30, jednakże planowano jej modernizację i zastosowanie najcięższego karabinu maszynowego (działka automatycznego) 20mm wz.38 FK-A. Zapas amunicji: 200 naboi do działka lub 2500 naboi do km-u. Celownik optyczny. Należy podkreślić, że prototyp nie został uzbrojony.
     Zawieszenie: koła napędowe z przodu, napinające z tyłu. Po każdej stronie cztery pojedyncze koła nośne z gumowymi bandażami, zblokowane w wózkach po dwa. Koła nośne zawieszone na wahaczach, resorowane drążkami skrętnymi. Każda para wahaczy w wózku miała hydrauliczny tłumik drgań, umieszczony poziomo. Dwa koła podtrzymujące po każdej stronie. Gąsienice metalowe, jedno sworzniowe, dwu grzebieniowe, po 76 ogniw. Szerokość gąsienicy 260 mm, podziałka ok. 100 mm, długość oporowa 2,1 m, rozstaw środków gąsienic 1,8m.
    Instalacja elektryczna: jednoprzewodowa 12V, moc prądnicy 200 W, bateria akumulatorów 90 Ah.


Podstawowe dane

Załoga - 2 osoby
Ciężar – 3,92 t
Wymiary
- długość: 4,22 m
- szerokość: 2,08 m
- wysokość: 1,88 m
- prześwit: 32 cm
- nacisk jednostkowy: ok. 0,35 kg/cm2;
Napęd - silnik wysokoprężny PZInż-425, 8-cylindrowy, o poj. 3880 cm³, 4-suwowy, chłodzony cieczą, o mocy 95 KM przy 3600 obr/min.
Uzbrojenie projektowane:
- Nkm (działko automatyczne) kalibru 20 mm wz.38 FK-A (200 naboi) lub
- karabin maszynowy wz.30 kalibru 7,92 mm (2500 naboi)
Pancerz:
- kadłub: przód 8 mm, boki 8 mm, tył 6-8 mm, strop 4-7 mm, dno 4-7 mm
- wieża: przód, boki i tył 8mm, strop 8 mm
Prędkość maksymalna - 60 km/h na drodze, 7-8 km/h w wodzie
Zasięg - szosa 360  km, teren 242 km 
Pokonywane wzniesienia - do 38 stopni;
Pokonywane rowy - o szerokości do 1,8 m
Paliwo - benzyna
Zużycie paliwa – 58-66 l na 100 km po drodze
Moc jednostkowa: 24,2 KM/t

 


Źródła

Nowa Technika Wojskowa  nr. 11/1993
Nowa technika Wojskowa nr 3/2005

Internet
http://pibwl.republika.pl/index.html


/SKORO/