PZL 38 Wilk

(PZL 38 Wilk)

Znalazłeś błąd? 


    Polska konstrukcja myśliwca PZL 38 Wilk była konstrukcją zbliżoną to takiej klasy samolotów jak Westland Wirlwind, Fw 187 Falke, Lockheed P-38 Lightning czy Caudron C.670, czyli myśliwców dwusilnikowych. Jak na konstrukcję prototypową jest wyjątkowo dobrze obfotografowany.   


Powstanie

    Samolot Wilk nazywano samolotem pościgowym. Jego rozwój był przez długi czas ukrywany przez Państwowe Zakłady Lotnicze - Wytwórnię Płatowców Nr 1 w Warszawie na Okęciu Paluchu.
     W 1934 roku w wyścigu Londyn - Melbourne (Anglia - Australia) zwyciężył angielski dwusilnikowy samolot DH 88 Comet, co było szeroko komentowane w środowisku lotniczym. Było to preludium to szerokiego zainteresowania się samolotami tzw. uniwersalnymi, które napędzane dwoma silnikami miały służyć do różnych zadań wojskowych. Już w 1934 roku w Polsce, we Francji, Niemczech, Anglii i USA planowano budowę dwusilnikowych samolotów myśliwskich poprzez rozpoczęcie projektów wstępnych. Mało kto pamięta, że Polska znalazła się w czołówce państw, które takie prace rozpoczęły. 
     Różne kraje poszły w różnych kierunkach. Koncepcja budowania najlżejszych samolotów o silnikach o niezbyt dużej mocy miała wielu zwolenników w Polsce i we Francji. Niskie koszty budowy, małe zużycie paliwa i niskie koszty użytkowania były podstawowymi zaletami tych maszyn. Choć wszystkie myśliwce dwusilnikowe nazywano myśliwcami ciężkimi, to tutaj można było je nazwać lekkimi myśliwcami dwusilnikowymi.
     Koncepcja budowy tzw. niszczycieli, czyli ciężkich maszyn o dużej mocy silnika zwyciężyła w Niemczech, gdzie powstał Bf 110, a także we Francji, gdzie powstał lżejszy Potez 63.   
     W Polsce Szef Departamentu Aeronautyki MSWojsk, płk L.Rayski w listopadzie 1932 roku uzyskał zatwierdzenie 3-letniego planu rozbudowy i modernizacji lotnictwa liniowego, bombowego średniej nośności i myśliwskiego. W 1933 roku, rozpoczynano budowę prototypu PZL 23 Karaś, natomiast koncepcja samolotu bombowo - myśliwskiego powstawała powoli, co miało związek z małymi możliwościami finansowymi wojska. 
     Płk. Rayski dążył do stworzenia lotnictwa bombowego, które zgodnie z teorią Doutheta. Polskie podejście do teorii Doutheta jednak było dość luźne - lotnictwo bombowe tworzono bo nie było dotąd de facto. A Wilk powstawał wedlug wytycznych na samolot myśliwski (ewentualnie wieloosobowy dwusilnikowy) o silnym uzbrojeniu (w działka). Ponieważ nie było szans na zbudowanie takiej maszyny jednomotorowej z racji braku odpowiedniej mocy motoru zdecydowano się na maksymalnie mały myśliwiec dwumotorowy. W 1934 roku Departament sformuował swoje poglądy na temat potrzebnego samolotu pościgowego. Dosyć szybko zrezygnowano z myśli użycia do napędu francuskich silników rzędowych Hispano Suiza 12 L po 440 kW (600 KM), gdyż ich masa wynosiła 370 kg. Ponieważ skonkretyzowano wymagania umożliwiły inż. S.Nowkuńskiemu z Polskich Zakładów Skody zaprojektowanie odpowiedniego silnika o mocy 309 kW (420 KM), co uznano za moc wystarczającą. Nazwano do "Foka".
     Po zamówieniu silnika na jesieni 1934 roku postanowiono rozpocząć prace nad właściwą maszyną. Z pomocą przyszedł tu projekt samolotu Łoś, w którym zastosowano skrzydło zbliżone do laminarnego, autorstwa J.Dąbrowskiego o rewelacyjnych wynikach aerodynamicznych. W oparciu o to rozwiązanie sprecyzowano warunki na jakich ma się opierać maszyna dwusilnikowa, a następnie zamówiono na wiosnę 1935 roku w Wytwórni Płatowców PZL. W biurze konstrukcyjnym Studium PZL (tzn. Oddziału Prototypowego), kierowanym przez inż. Mieczysława Kurmana został ogłoszony konkurs na dwusilnikowy samolot myśliwski. Konkurs wygrał projekt J.Dąbskowskiego i F.Misztala, pokonując projekt W.Jakimiuka (twórcy P.11a oraz P.24). Projekt otrzymał numer kolejny po Łosiu, a wojsko nadało mu nazwę Wilk. 
     Przy projekcie wstępnym F.Misztal wykonał obliczenie mas i wyważenia oraz osiągów samolotu, zaś Dąbrowski opracował kształty aerodynamiczne, przy pomocy modeli Łosia. Według warunków wojska Wilk miał być samolotem myśliwskim do zwalczania nieprzyjaciela na dużych wysokościach do 9.000 m, samolotem dalekiego rozpoznania oraz liniowym zdolnym do bombardowania nurkowego. Zakładana prędkość to ponad 500 km/h, 2 silniki, 2 osoby załogi. Uzbrojenie miało stanowić jedno działko i karabiny maszynowe (max. 4) oraz bomba 300 kg. Masa całkowita miała wynosić 2200 kg + 300 kg bomba, czyli maksymalnie 2.500 kg. Co nie poruszone było bezpośrednio, ale musiało być uwzględnione, to chowane podwozie (ze względu na dużą prędkość) oraz gondole silnikowe. 
Samolot miał zastąpić PZL 23 Karaś w eskadrach liniowych oraz wejść do eskadr pościgowych.
     Ponieważ w 1935 roku, po zakończeniu budowy Karasia, głównym tematem stała się budowa Łosia, dlatego w 1935 roku zespoły PZL nie miały miejsca w harmonogramie na kolejną maszynę. Na początku 1936 roku, najważniejszym projektem stała się budowa P.24 zamówionego przez Turcję. Jego kryta kabina i modyfikacje kadłuba zajęły pierwsze miesiące 1936 roku. Równocześnie modyfikowano PZL 23A oraz prototyp PZL 42. 
     Dr inż. F.Misztal, na wiosnę 1936 roku otrzymał do pomocy inż. Tadeusza Tarczyńskiego, który wcześniej przacował nad układem sterowania Łosia. Drugim asystentem Misztala został inż. Kazimierz Korsak, przeniesiony z grupy inż. W.Jakimiuka. Był to późniejszy twórca PZL 45 Sokół. W zespole brał także udział inż. Michał Skrabiński - kierownik warsztatu Studium. Główne prace projektowe prowadzono letem i jesienią 1936 roku. Ponieważ 30 lipca 1936 roku, w Tatrach zginął Nowkuński - konstruktor silnika Foka, niemożliwe było zakończenie bez ostatecznych kształtów silnika. W tej sytuacji w listopadzie 1936 roku, dyrekcja PZL WP złożyła w Dowództwie lotnictwa raport o zakończeniu projektu płatowca Wilka, oczekując na decyzję w sprawie napędu. 
      W czasie prac konstruktorskich zmieniono koncepcję użycia Wilka. W 1936 roku gen.Rayski złożył Sztabowi Głównemu plan rozbudowy lotnictwa, w którym PZL 38 miał zastąpić Karasie od 1.04.1939 roku, a w liczbie 100 sztuk do 01.04.1940 roku, a 160 sztuk liniowych i 80 sztuk bombowych do 01.04.1942 roku. Czyli łącznie 400 sztuk, czyli 45% stanu bojowego. Co było dziwne Wilk miał zabierać 300 kg bombę (zrzuconą podczas lotu nurkowego), podczas gdy Karaś zabierał 600 - 700 kg bomb różnego typu. Koncepcja zastąpienia Karasia Wilkiem wydaje się więc nieracjonalna. 
      13 października 1936 roku KSUS podjął uchwałę o planie modernizacji lotnictwa w latach 1937-41, w której planowano przyjęcie do 01.04.1941 roku 140 samolotów liniowych Wilk oraz 100 samolotów pościgowych Wilk, czyli razem 34% lotnictwa bojowego.
      21 listopada 1936 roku zastępca Dowódcy Lotnictwa płk.inż.Abczyński złożył gen.Stachiewiczowi (Szefowi Sztabu Głównego) meldunek: 
 
    "Melduję Panu Generałowim że studia nad opracowaniem prototypu samolotu dwumiejsowego PZL 38 (...) zostały przez P.Z.Lotn. zakończone i warunki techniczne ustalone. Nic więc nie stoi na przeszkodzie do oddania do na warsztat. Koszt budowy 1-ego egzemplarza wg. oferty fabryki wyniesie zł 1 011 158, a 2-ego egzemplarz zł 550 441, czyli razem 1 561 599 zł. Suma powyższa nie obejmuje prób statycznich zespołów i ewentualnych poprawek, jakie zostaną stwierdzone po próbach w locie, a koszta których nie sposób w tej chwili ocenić. Dowództwo Lotnictwa posiada na ten cel w bieżącym okresie budżetowym (tj. od 1.04.1937 - przyp.red.) ktot 361 599 zł oraz przewidziane na okres budżetowy 1937/38 1 200 000 zł, czyli razem 1 561 599 zł. Meldując o powyższym proszę Pana Generała o wyrażenie zgody na przystąpienie do wykonania dwóch prototypów."

       Jak na ironię, gdy płatowiec był ukończony, były środki finansowe na cel budowy, a w planie wieloletniego rozwoju stworzono już koncepcję produkcji seryjnej, pojawiła się na drodze przeszkoda w rozwoju silnika. W grudniu 1936 roku Dowódca Lotnictwa Rayski, doszedł do wniosku, że opóźnienie przygotowania Foki do produkcji, będzie tak duże, że dla Wilka należy znaleźć inny silnik. Przed końcem roku rozpoczęto we Francji starania o uzyskanie silników gwiazdowych Hispano - Suiza lub Gnome Rhone. 
      Sprowadzenie silników nie było proste, ani szybkie. Silniki, które chciano zakupić były w końcowym stadium prób. Silnik Hispano - Suiza 14 AB wysłano do Polski dopiero 27.10.1937 roku, a jego 100 - godzinną próbę ukończono w Instytucie Technicznym Lotnictwa w Warszawie 11.07.1938 roku. Silnik Gnome - Rhone 14M zakończył próby 7.05.1938 roku i został wybrany lepszym do LWS-3 Mewa i wersji rozwojowej Wilka. 

        Na wiosnę 1937 roku Dowództwo Lotnictwa uznało, że wobec "załamania" się projektu "Wilk", należało podjąć nową koncepcję płatowca myśliwskiego dla silnika Mercury VIII (już po próbach). W ten sposób powstałą koncepcja budowy PZL 50 Jastrząb oraz bombowca PZL 46 Sum. Podjęto też decyzję o kontunuacji budowy prototypów Wilka - jednego z silnikiem importowanym, drugiego z silnikiem Foka. Ponieważ jednak próba zaprojektowania zabudowy silników Gnome - Rhone 14N do Wilka  wykazała, ze wzrost masy napędu i masy paliwa nie pozwoli na zabudowę ich w prototypie, a Rayski nie uzyskał zgody KSUS na użycie silników Mars, postanowiono wybrać podobny, amerykański silnik Ranger SGV - 770 o mocy 420 KM. Dla uzyskania samolotu pościgowego o wyższych osiągach i z silnikiem Gnome-Rhone 14M Mars o mocy 700 KM, podjęto decyzję o zaprojektowaniu samolotu PZL 48 Lampart - wersji rozwojowej Wilka. Jak widać więc prace nad Wilkiem miały znaczący wpływ na rozpoczęcie prac nad kilkoma świetnymi projektami.
         Do budowy prototypów Wilka, przystąpiono w maju 1937 roku, w Warsztacie Studium (Oddział Budowy Prototypów). W czerwcu dysponowano charakterystyką i rysunkami gabarytowymi silnika Ranger SGV-770, co pozwoliło obliczyć osiągi. Silnik miał moc 420 KM na wysokości 900 m oraz 500 KM na wysokości 3000 m. Przeliczono prędkość maksymalną na 490 km/h. Prototyp z tym silnikiem miał być gotowy w styczniu 1938 roku, czyli z pierwotnym planem o pół roku opóźniony. Silniki nadeszły jednak pod koniec 1937 roku i dopiero w grudniu przystąpiono do opracowania ostatecznej dokumentacji łoża silnika. Ponieważ nie uzyskano z USA dwupłatowych metalowych śmigieł do Rangera, zamówiono dwupłatowe, stałe drewniane śmigła w zakładach W.Szomański. Prace zajęły pierwszy kwartał 1938 roku. 
     
Ciekawostka
W latach 1936 - 37 zakładano, że pierwszy Wilk będzie miał silniki Foka, a drugi importowane. W 1937 roku, gdy zmieniono kolejność budowy, aby ukryć niepowodzenia z silnikiel Foka. Pierwszym prototypem stał się ten z  silnikami Ranger. W tym czasie dla oznaczeń samolotów zaczęto stosować literę P, zamiast PZL, dlatego w korespondencji pojawiał się często P.38. 

 

    Prototyp PZL P.38/I Wilk zbudowano z silnikami Ranger. Wykonał pierwszy lot w kwietniu 1938 roku na Okęciu. Pilotował go Jerzy Widawski. Próby w locie wykazały mniejszą moc niż zakładano - podobno tylko 330 KM. Ograniczenie mocy odbiło się na osiągach. Silniki okazały się do tego cięższe niż zakładano. Miały też większy przekrój niż Foka, czyli dawały większy opór czołowy. Drewaniane śmigła miały mniejszą sprawność niż metalowe. W pierwszych lotach stwierdzono przekompensowanie sterów kierunku, w wyniku czego dosyć szybko zlikwidowano wyważenie rogowe na górze tych sterów.

Ciekawostka
Silniki Ranger wydawały ostry dźwięk, dlatego Wilka nazwano "piła tarczowa", lub z niemiecka "krajz-zega".  

     Ważenie maszyny wykazało za duży ciężar własny i ciężar podzespołów. Wyraźnie jednak przekroczono masę płata z kesonem z blachy falistej. Podobne problemy były wcześniej w PZL - 19 (sportowym) i CSS-10, czy MD-12. W tym miejscu zarzuca się błędy inż. Misztalowi, który był konstruktorem tych wszystkich maszyn i zawsze miał w nich przekroczoną masę zakładaną. W przypadku Wilka jednak przekroczenie masy spowodowane było zamontowaniem urządzeń dodatkowych, a sama konstrukcja była cięższa jedynie o 180 kg. 

     Prototyp Wilka miał bardzo długi start (Okęcie było trawiaste!) i małe wznoszenie. Biało być to spowodowane słabościami silników oraz nidopasowanych śmigieł. Na wysokości 100 m nie osiągał 400 km/h, czyli wyżej miałby większą prędkość. Było także opóźnienie w wychyleniu sterownic, a w zakrętach drgania. Wady te można było wyeliminować. Co ważne Wilk świetnie trzymał kierunek w locie nurkowym, a sloty miały mały wpływ na prędkość lądowania. Nigdy nie przeprowadzono dokładnych pomiarów osiągów, gdyż chciano stwierdzić jedynie właściwości pilotażowe. Osiągi miano mierzyć dopiero na silnikach Foka. 

       Podczas prób I prototypu...odpadła osłona kabiny. Wzmocnono ją, podczas poprawiania szeregu innych usterek na warsztacie. Stwierdzono też, że drgania kadłuba powodowane są przez jego małą sztywność, co było wynikiem dużego wykroju nad stanowiskiem tylnego strzelca. Aby poprawić sztywność w górnej części kabiny strzelca dodano pionowe ścianki, zaczynające się w pobliżu krawędzi bocznych wykroju. Ścianki dochodziły do połowy kadłuba i poziomą półką. Po tym zabiegu drgania poważnie zmalały. Duże siły na lotkach usunięto dodając klapki odciążające (Flettnera). 
       W lecie 1938 roku zajęto się uzbrojeniem. Inż. Ludwik Białkowski zaprojektował zabudowę obrotnika na ylnym stanowisku strzeleckim uzbrojonym w 2 sprzężone ruchome karabiny maszynowe PWU wz.37 Szczeniak. Karabiny były chowane w kadłub we wnęce zasłanianej pokrywami. Dla oceny funkcjonalności stanowiska wykonano makietę odcinka kadłuba. Próby strzelania z makiety wykonano w Rembertowie. Wynik był pozytywny. 
       Trudniejszym wyzwaniem było uzbrojenie w dziobie kadłuba. Zakładano uzbrojenie w stałe działka i dwa k.m.-y. Z karabinami PWU wz.36 nie było problemów, gdyż już je produkowano. Natomiast najcięższy karabin maszynowy (działko) 20 mm FK wz.38D z Fabryki Karabinów, projektu inż. Jurka, było w stadium budowy prototypu. Ponieważ zwykle po próbach przerabiano urządzenia, to zespół Wilka nie znał ostatecznego kształtu działka. Na prototypie samolotu używano więc drewnianej makiety działka z FK w Warszawie.


      PZL P.38/II Wilk - drugi prototyp. Wykonano go z niewielkim opóźnieniem w stosunku do pierwszego. Już od wiosny 1938 roku oczekiwał na silniki PZL Foka. Łoże silnika, osłony i instalacje dostosowane do silnika wykonano dopiero w lecie 1938 roku. Jesienią tego roku do PZL dostarczono z Wytwórni Silników PZL dwie sztuki Fok gotowe do użycia. 
       3 listopada 1938 roku drugi prototyp został zaprezentowany władzom wojskowym na Okęciu. Był on wśród innych samolotów przeznaczonych do wystawienia na Międzynarodowym Salonie Lotniczym w Paryżu, czyli PZL 37 Łoś, PZL 46 Sum, LWS-3 Mewa i LWS -  4 Żubr oraz oczywiście Wilk. Żubra zdyskwalifikowano, ze względu na przestarzałe kształty. Początkowo gen. Stachiewicz, Szef SGWP, nie wyraził zgody na wysłanie Wilka. Po wstawiennictwie gen. Rayskiego zgodził się. Jego opór był spowodowany możliwością ujawnienia wielu tajnych elementów, np. działka 20 mm FK wz.38D. Ponieważ Wilka transportowano koleją zamontowano drewniane makiety działek. Zamontowanie prawdziwych powodowało obawę, że wywiad obcy mógłby je zbadać. Praktyka była powszechna, gdyż także wywiad polski, pod byle pretekstem zatrzymał transport dział przeciwlotniczych 40 mm Bofors na Litwę i obfotografował je na bocznicy kolejowej w celu wybrania elementów, które można by zastosować w polskich działach.

        Wilk dotarł więc na XVI Salon Lotniczy w dniach 25 listopada. Wystawiany był do 11 grudnia 1938 roku i wzbudził ogromne zainteresowanie. Do samolotu zamontowano makietę bomby 300 kg. Dane oficjalnie podawane to: 
  • masa własna - 1715 kg
  • masa całkowita - 2770 kg
  • masa użyteczna - 1055 kg
  • prędkość maksymalna - 465 km/h
  • zasięg - 1250 km
  • pułap - 10.000 m
       Propagandowym chwytem była prędkość, gdyż była zawyżona. Problem na koniec 1938 roku wciąż próbowano rozwiązać. Wilka opisała cała prasa lotnicza na świecie. Reporter angielski zauważył drewniane makiety luf nkm'ów. Rysownik francuski przerysował niektóre elementy samolotu, które przedrukowano na świecie. 


Wilk na Salonie Lotniczym. Pod kadłubem bomba 300 kg PuW

       Po powrocie z Salonu, P.38/II dopuszczono do prób w ilości 10 godzin pracy silników na ziemi i w locie.  Na ziemi stwierdzono zły pobór paliwa spowodowany zbyt niskim ciśnieniem w zbiornikach. Zamontowano więc pompy paliwowe. 
       Ważenie samolotu znów wykazało za dużą masę, szczególnie masę płata. Samolot był cięższy o 600 kg!, a masa użyteczna o 164 kg w stosunku do projektu. Wzrost masy napędu i wyposażenia wynosił około 260 kg, a konstrukcji 180 kg. Masy i osiągi liczone były dla wersji pościgowej, czyli bez bomby 300 kg. Zamontowanie bomby oznaczałoby jego przeciążenie.
      Po wykonaniu niedużej liczby lotów na P.38/II Wilk samolot odstawiono do hangaru, wraz z P.38/I. Projekt ostatecznie przekreślono.

 

 


Epizod wrześniowy 

    We wrześniu 1939 roku obie maszyny nie były w stanie podjąć nie tylko walki, ale nawet lotu. Generalnie można powiedzieć, że nikt sobie nimi głowy nie zaprzątał, bo nawet nie planowano ewakuacji. Po wybuchu wojny P.38/I wyprowadzono przed hangar, by nie został zniszczony w środku. 8 września 1939 roku padło Okęcie. Samolot wtedy stał przed murem ogradzającym wytwórnie. Co znaczące zdjęcia z tego okresu pokazują Wilka po raz pierwszy z szachownicami.


Wilk na Okęciu

      Luftwaffe przejęła obie maszyny. Los P.38/I jest nieznany. Prawdopodobnie znalazł się w Rechline, w ośrodku doświadczalnym. P.38/II został przekazany do Muzeum Lotniczego w Berlinie. Był bez kołpaków i śmigieł oraz barw rozpoznawczych, tak jak go zdobyto. Wystawiono go w oddzielnej sali. W dniach 22/23 listopada lotnictwo brytyjskie zbombardowało Muzeum. Większość eksponatów wywieziono na teren Wielkopolski, oraz Pomorze Zachodnie w 1944 roku, gdzie złożono je w magazynach i szopach. Prawdopodobnie gdy przeszedł tam front wschodni maszyna została zniszczona. Może później... 

 


Wilk zdobyty przez Niemców.


Malowanie

    Na początku prób obie maszyny były niepomalowane, w kolorze srebrnym blachy duralowej. Potem pomalowano oba od góry na standardowy kolor khaki, a od spodu na jasnoniebieski. P.38/II miał śmigła srebrne. P.38/I śmigła miał podczas prób białe stery kierunku, a następnie domalowano mu szachownice - na sterach 30x30 cm, na skrzydłach 45x45 cm. Od spodu płata 90x90 cm bez białych pól. Śmigła czarne. Obie maszyny nie miały napisów firmowych ani eksploatacyjnych.


Podstawowe dane

Typ PZL 38 (projekt) P.38/I P.38/II
Silnik Foka Ranger Foka
Moc    kW (KM) 2x360 (490) 2x243 (330) 2x331 (450)
Rozpiętość 11 m 11,05 m 11,05 m
Długość 8,3 m 8,35 m 8,35 m
Wysokość 2,5 m 2,5 m 2,5 m
Powierzch. Nośna 20 m2 20,4 m2 20,4 m2
Masa własna 1715 kg 2300 kg 2156 kg
Masa użyteczna 485 kg 500 kg 644 kg
Masa całkowita 2200 kg 2800 kg 2800 kg
Obciąż. powierzchni 110 kg/m2 137 kg/m2 137 kg/m3
Obciąż. Mocy 3 kg/kW 5,7 kg/kW 4,3 kg/kW
Prędkość przelot. 380 km/h 320 km/h 360 km/h
Prędkość min. 120 km/h 120 km/h 120 km/h
Wznoszenie 8 m/s niezbadane 6,8 m/s
Pułap 9000 m niezbadane 8000 m
Zasięg 1250 km 1250 km 1150 km


Źródła

"PZL 38 Wilk" A. Glass Wydawnictwo Militaria
"Polski samolot i barwa" T.Królikiewicz
"Słowa prawdy o lotnictwie polskim 1919 - 1929" L.Rayski
http://www.powiat.mielec.pl/poser/samoloty/pzl/pzl38.htm
http://pl.wikipedia.org/wiki/PZL.38_Wilk


 /WIDDOWMAKER/
(W oparciu o tekst A.Glassa - w źródłach)
Podziękowania dla /Tierce/
Korekta historyczna: /MITOKO/