Bleriot SPAD 61C1

(PZL- SPAD S.61)
(SPAD -
Societe pour l’Aviation et ses Derives)

Znalazłeś błąd? 


    

    Maszyna SPAD 61C1 była samolotem wojskowym, który pozostawił po sobie nie wspomnienia i sentyment pilotów polskich, ale płyty nagrobkowe i zdjęcia miejsc wypadków, których zdaje się więcej niż zdjęć działających maszyn.


Powstanie

    Myśliwiec dwupłatowy SPAD S.61, lub 61C1, powstał we Francji w 1923 roku. Jego konstruktorem i projektantem był inż. André Herbemont (późniejszy twórca SPAD'a 51C1). Samolot był rozwojową wersją samolotu SPAD 81C1, podstawowego myśliwca Francji,  przeznaczoną na eksport.  Według francuskiego nazewnictwa 61 - oznaczało numer typu samolotu, litera C - chasseur, czyli myśliwiec, cyfra l - jednomiejscowy.

      Prototyp nowej maszyny oblatano 6.X.1923 roku. Dalsze próby samolotu w locie wykazały, iż choć ma on nowoczesną konstrukcję, to jego konstrukcja jest szalenie słaba i odkształca się w wyniku przeciążeń powstających w czasie lotu i akrobacji. Podobnie jak 51C1 omawiany samolot był prawie niemożliwy do wyprowadzenia z korkociągu. Co gorsza miał tendencje do wpadania w korkociąg płaski. Zwykle kończyło się to tragicznie dla pilota, który znajdował się w 61C1, któremu nagle odpadały skrzydła. Podczas prób wyszła na jaw nadsterowność samolotu. 

      Samoloty eksportowano do Polski, Turcji i Rumunii.


W Polsce 

    Wpływ na decyzję o zakupie maszyny omawianego typu miały dwie zasadnicze kwestie. Po pierwsze lotnictwo odczuwało mocno niedobory samolotów myśliwskich. Większość maszyn była mocno zużyta i pamiętała czasy bitwy warszawskiej. Drugim czynnikiem była pożyczka udzielona przez Francję w 1921 r., a uruchomiona w 1924, na sumę 400 mln franków, z czego 63 mln franków na zakupy lotnicze. Za tą właśnie kwotę zakupiono 911 (!) samolotów różnych typów, w tym SPAD 61C1.  

        Formalnie dowódcą polskiego lotnictwa, od grudnia 1922 roku, pozostawał Francois-Leon Leveque. Był on znakomitym organizatorem, a cechę tą udowodnił porządkując sprawy lotnicze w Polsce. Także on był autorem planu rozbudowy lotnictwa do siły 50 eskadr. Choć sam Leveque nie doczekał się realizacji założeń, gdyż odszedł ze stanowiska w 1924 roku,  to następca gen.bryg.Włodzimierz Zagórski-Ostoja podjął się kontynuowania jego polityki.

SPAD 61C1 ze 115 Eskadry.
SPAD 61C1 ze 115 Eskadry.

    Wybór nowego samolotu myśliwskiego padł na maszynę SPAD 61C1. Złożono dwa zamówienia. Pierwsze 31 grudnia 1924 roku na 150 maszyn. Zamówienie to zmieniono 28 marca 1925 roku na 100 maszyn typu 61C1 i 50 maszyn typu 51C1. Drugie zamówienie opiewało na 150 myśliwców 61C1. Umowa przyznawała Polsce także licencję na produkcję.

         Produkcji maszyn miała się podjąć spółka "Frankopol". To dla niej Francja dostarczyła 2 dodatkowe maszyny, jako wzór do produkcji.  Spółka miała siedzibę w Warszawie. Podpisano z nią umowę 31 marca 1926 roku na produkcję 100 dalszych maszyn. Ponieważ nie wywiązała się ona z umowy, prawa licencyjne przekazano do Centralnych Warsztatów Lotniczych (CWL), które w 1928 roku przemianowano na PZL. Produkcja była bardzo wolna, gdyż produkowano tam 10 maszyn omawianego typu, rocznie. Ostatecznie do końca 1929 roku oddano 30 samolotów. Maszyny z Polski oznaczono jako PZL SPAD 61C1. Tak więc WP posiadało 282 maszyny SPAD 61C1 (250 francuskich, 30 polskich i 2 wzorcowe w PZL). 

        

SPADy w jednostkach

       Pierwsze maszyny trafiły w 1925 roku do jednostek. Na początek przydzielono je do (kolejność napływu):

  • 113 i 114 eskadry z 11 Pułku Lotniczego - używane do 1928 roku,
  • 111 (później 131) eskadra, oraz 112 (132) eskadra z 3 Pułku Lotniczego - używane do 1931 roku,
  • 121 i 122 eskadra z 1 Pułku Lotniczego - używano ich do 1927 roku,
  • 123 (115) i 124 (116) eskadra z 4 Pułku Lotniczego - używane do 1931 roku.

     Ponad to SPADy 61C1 znalazły się na stanie:

  • Eskadry Treningowej 5 Pułku Lotniczego w Lidzie,
  • Eskadry Treningowej 6 Pułku Lotniczego we Lwowie,
  • Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa w Dęblinie,
  • Lotniczej Szkole Strzelania i Bombardowania w Grudziądzu,
  • Centralnej Szkole Pilotów podoficerów Lotnictwa w Bydgoszczy,
  • Centrum Wyszkolenia Technicznego Lotnictwa w Bydgoszczy,
  • Sztabowej Eskadrze Treningowej w Warszawie,,
  • PZL - Ekspozytura Centrali Odbioru w Warszawie,
  • Komendzie Głównego Portu Lotniczego w Warszawie. 

       Przybycie do jednostek pierwszych maszyn uznaje się za początek programu ujednolicania sprzętu w eskadrach myśliwskich w Polsce. Zastąpiły one wysłużone Ballile, Fokkery D VII, Oeffagi i Albatrosy D III, Fokkery EV i Albatrosy D III. Jak podano wyżej użytkowano SPADów 61C1 do 1931 roku. Było to zdecydowanie za długo biorąc pod uwagę jego losy w polskim lotnictwie, jednak nie można było go zastąpić nową maszyną...

      Następcą SPADów był PWS-10, wprowadzono na początku lat 30-tych. SPAD'y na szczęście zezłomowano.

Maszyny ze 113 EM.
Maszyny ze 113 Eskadry Myśliwskiej.


"Latające trumny"

    Każde lotnictwo miało w swojej historii samolot, któremu piloci nadawali tę nazwę. W czasie II wojny światowej, dla Rumunów "latającą trumną" był PZL Łoś, choć niesłusznie. Dla Polski był to właśnie SPAD 61C1, gdyż liczba ofiar śmiertelnych tej konstrukcji była wyjątkowo wysoka (obok Ansaldo A 300). 

     Sława samolotów SPAD z I wojny światowej wywoływała uzasadnione zaufanie do marki. Przy odbiorze samolotów dla Polski nie sprawdzono jednak wytrzymałości konstrukcyjnej. Później okazało się, że współczynnik bezpieczeństwa konstrukcji w rzeczywistości wynosił 6,5 zamiast projektowanego 13, czyli 50% założonej wartości. Myśliwce SPAD były niezbyt sztywne i zdarzało się często, że w przypadku przekroczenia pewnej prędkości granicznej, zwłaszcza podczas akrobacji na SPADzie, pilot nie był w stanie wyprowadzić maszyny z korkociągu, w który wpadała, co kończyło się nieuchronnym rozbiciem o ziemię i śmiercią lotnika. Podczas korkociągu pilot nie miał szans na opuszczenie nurkującej maszyny i skok ze spadochronem (a te w polskim lotnictwie wprowadzono dopiero w 1929 roku).

    Dodatkowo wskutek wadliwej konstrukcji powtarzały się ciągle tragiczne przypadki urywania się skrzydeł, co było przyczyną licznych wypadków lotniczych, przeważnie śmiertelnych. W dodatku zdarzały się również zatrzymania silników w czasie lotu. Podjęto również w Centralnych Warsztatach Lotniczych a później Polskich Zakładach Lotniczych próby jego modernizacji, lecz nie przyniosło to efektów. Także takie próby podjęte w biurze konstrukcyjnym firmy Blériot Aeronautigue, gdzie opracowano odmianę tego samolotu oznaczoną SPAD 61SES o nieco innej konstrukcji komory płatów od wersji C1. Zastosowano również w nim mocniejszy silnik Lorraine-Dietrich 12EW o mocy 480 KM (353 kW) i śmigło metalowe typu Reed. Prace te jednak przyniosły większych efektów i nie wyszły poza próby prototypowe.
      W okresie eksploatacji tych samolotów, wiatach 1926-1933, wydarzyło się co najmniej 29 wypadków zakończonych śmiercią pilota. Nie znamy ilości katastrof, z których lotnicy wyszli z życiem, odnosząc obrażenia różnego stopnia. Na skutek licznych interwencji dowódców jednostek lotniczych, Szef Departamentu Aeronautyki Ministerstwa Spraw Wojskowych telegramem L. 3906/31 (rozkaz dzienny z dn. 6 V 1931) zabronił wykonywania akrobacji na tych samolotach! 

      Przez jakiś czas z braku innych samolotów były jeszcze używane w szkoleniu pilotów, jednak już od stycznia 1931 wycofywano je z liniowych jednostek i zastępowano polskimi PWS-10. Ostatnia katastrofa na tego typu samolocie miała miejsce w lutym 1933 roku. Ostatecznie samoloty te, jako niebezpieczne, wycofano całkowicie i skasowano.
      Z odnalezionych przeze mnie katastrof z winy maszyny można wymienić:

Maszyna ze 142 EM, która skapotowała.
Samolot ze 142 Eskadry Myśliwskiej.

  • 11 maja 1927 roku - rozbicie się maszyny z EĆ WCBL w okolicach Torunia. Pilot płk Zdzisław Zych-Płodowski  poniósł śmierć.
  •  11 września 1927 -  Pilot por.Żarski poniósł śmierć w rozbitej maszynie.
  •  wrzesień 1927 - rozbicie maszyny ze 132 EM (3 PL). Sierżant Leon Ozorkiewicz przeżył
  •  22 maja 1930 roku - rozbicie się maszyny ze 112 EM (2.PL) w centrum Krynicy. Pilot mjr. Witold Prosiński przeżył, lecz w wyniku ran odszedł ze służby. 
  • 23 kwiecień 1931 roku - rozbicie się maszyny ze 142 EM (4.PL) w okolicach Torunia. Pilot por. Władysław Wrzała poniósł śmierć. 
To tylko niektóre przykłady.

Malowanie

    Malowano je na kolor oliwkowozielony typu francuskiego lub ciemniejszy typu polskiego. W końcu lat dwudziestych malowano na kadłubach znaki eskadr w postaci kwadratów z jedną lub dwiema poziomymi belkami, w różnych kolorach, zależnie od pułku. Poza 111 eskadrą samoloty nie miały godeł.


Konstrukcja

   Samolot SPAD 61C1 był zbudowany w układzie dwupłata napędzanego silnikiem rzędowym Lorraine-Dietrich 12EW o mocy 450 KM (331 kW). Jego konstrukcja była zbliżona do konstrukcji samolotu myśliwskiego SPAD 51C1, tylko był nieco dłuższy i kadłub był smuklejszy. 

       Różnił się także kształtem płatów, które były proste i wykonane całkowicie z drewna. Płaty pokryte były płótnem, przednią część stanowił keson ze sklejki. Lotki umieszczono na obu płatach. Komorę płatów usztywniono słupkami z rur stalowych oraz taśmami. 

      Kadłub miał konstrukcję drewnianą, skorupową, pokrytą sklejką. Przód kadłuba w miejscu gdzie zamontowano silnik miał konstrukcję metalową kratownicową, pokrycie z blachy duraluminiowej. Tuż za silnikiem mieściła się odkryta kabina pilota, a w przedniej dolnej i środkowej części kadłuba znajdował się zbiornik paliwa. 

      Zbiornik paliwa stanowił fragment spodu kadłuba i istniała możliwość jego odrzucenia w locie w przypadku pożaru. Usterzenie wykonano z drewna, stateczniki pokryto sklejką, a stery płótnem. Podwozie miał stałe, dwugoleniowe z osią sztywną osłoniętą owiewką w celu zmniejszenia oporu. 

      W podwoziu zastosowano golenie metalowe, amortyzatory ze sznurka gumowego. Płoza ogonowa była amortyzowana półresorem piórkowym. Czołową chłodnicę cieczy zblokowano z silnikiem i wkomponowano w obrys kadłuba.

       Jako uzbrojenie maszyny dostarczone do Polski, zgodnie z zamówieniem, posiadały jedynie karabiny kadłubowe 7,69 mm (7,7mm) Vickers. Były zsynchronizowane w kadłubie. Samolot w obcych wersjach posiadał też 2 karabiny 7,62 mm Darne na górnym płacie.


Podstawowe dane

Masa własna: 1055 kg
Masa całkowita: 1565 kg
Rozpiętość: 9,57 m
Długość: 6,98 m
Wysokość: 2,90 m
Prędkość maksymalna: 227 km/h
Prędkość wznoszenia do 6000m: 8 m/s 
Pułap: 7500 m
Zasięg: 800 km
Załoga: 1


Źródła

"Polski samolot i barwa" T.Królikiewicz
"Mała kronika polskiego lotnictwa wojskowego" M.Borkowski, C.Krzemieński
"Polskie Skrzydła nr1" - Bartłomiej Belcarz
www.gory.info


/PATHE/