PZL P.24
(Maszyna wyłącznie eksportowa)(P.24 Super)
(P.24bis Super)

PZL P.24/II

PZL P.24G w barwach Grecji.
Powstanie
Na początku 1932 roku, w PZL rozpoczęto prace nad projektem samolotu, który miał wziąć udział w konkursie na myśliwiec dla L'Armee de L'Air. Projekt oznaczono jako PZL P.24, a prace prowadził zespół kierowany przez Wsiewołoda Jakimiuka. Za podstawę opracowania maszyny przyjęto płatowiec P.7. Pierwsze prace szły w kierunku zamontowania silniejszej jednostki napędowej. Za cel objęto także zwrotność, prędkość i silne uzbrojenie, składające się z dwóch działek kalibru 20 mm.

Porównanie prototypów.
P.24/I - pierwszy prototyp. Prace nad nim
rozpoczęto w lipcu 1932 roku. Jako silnik miał być zastosowany 14-cylindrowy
Gnome-Rhone 14 Kds Misttral Major, o mocy 760 KM, o układzie podwójnej gwiazdy.
Zresztą cała maszyna została do niego zaprojektowana. Firma Ghnome-Rhone
zaproponowała model silnika i udział w przetargu na samoloty dla Francji.
Oczywiście same silniki Francja dostarczyła z opóźnieniem, tym razem wynoszącym
3 miesiące i w dodatku bez trójpłatowego, metalowego śmigła (!). Dostarczyli za
to śmigło dwupłatowe, drewniane typu Chauviere.
Prototyp uzbrojono w 2 karabiny maszynowe Vickers E kalibru 7,92 mm, które
umieszczono przez kabiną P.24/I. Maszynę oblatał kpt. Bolesław Orliński w maju
1933 roku na lotnisku mokotowskim w Warszawie. Podczas oblotu obecne były
władze wojskowe. W I locie samolot osiągnął wysokość 2.500 m w 3 minuty.
Pilot zapomniał o wyłączeniu sprężarki i silnik za długo pracował z maksymalną
mocą. Samolot zaczął drgać, w wyniku czego ... urwało się śmigło. Udało się
szczęśliwie wylądować, ale okazało się, że silnik trzymał sie na jednym
sworzniu! Uszkodziły się także:
- łoże
silnika
- kratownica
kadłuba
- mocowanie
zbiornika paliwa
Samolot wysłano do remontu i w lecie 1933 roku próby wznowiono.

PZL P.24/II w 1934 r.
P.24/II - drugi prototyp. Wprowadzono w nim
modyfikacje wynikające z doświadczeń na I prototypie. Zrezygnowano z klapolotek
oraz ze stosowania blachy elektronowej, szybko korodującej. Zmodyfikowano wiatrochron,
który teraz składał się z 3 szyb. Przekonstruowano też rury wydechowe. Samolot
zaprojektowano tak, aby można w nim było zabudować silniki o mocy 1000 KM.
Samolot dysponował silnikiem Gnome-Rhone 14Kds Mistral Major, ze skośnie
ustawioną chłodnicą oleju i szerszą osłoną silnika, typu NASA.
Pierwszy przelot miał miejsce w marcu 1934 roku przez kpt. Orlińskiego. Wiosną 1934 roku zakłady Gnome-Rhone wyprodukowały silnik 14Kfs o mocy 930 KM, który zapewniał duży wzrost mocy, a był cięższy jedynie o 15 kg, od dotychczas używanego w P.24. PZL zdecydowało o przyjęciu tego silnika do P.24/II. Oblotu dokonał w czerwcu 1934 roku kpt. Orliński. Zmiana silnika skutkowała potrzebą powiększenia chłodnicy oleju i umieszczenia jej z prawej strony kadłuba.

P.24/II w
czerwcu 1934 roku.
28 czerwca
1934 roku, podczas kolejnego oblotu, kpt. Orliński osiągnął na P.24/II z nowym
silnikiem 414 km/h, co było światowym rekordem prędkości w klasie myśliwców z
silnikiem gwiazdowym. W lecie 1934 roku zamontowano 2 k.m.-y Vickers E 7,92 mm
przed kabiną (jak w P.24/I) i dwie atrapy działka Oerlikon FF kalibru 20 mm pod
skrzydłami.
Pod koniec października 1934 roku P.24/II zaprezentowano przedstawicielom
wojska oraz attache lotniczym ambasad w Polsce, a miesiąc później na
Międzynarodowym Salonie Lotniczym w Paryżu. Oznaczono go wtedy jako P.24
Super. Jego pojawienie się szeroko komentowano i spotkał się z
zainteresowaniem, szczególnie z powodu osiągów i uzbrojenia. ]
Latem
1935 roku, P.24/II, na poligonie Groty k.Warszawy, przeszedł próby strzelania z
działek, a w 1936 roku maszyna zaprezentowana została misjom wojskowym
Bułgarii, Estonii, Turcji, Grecji, Jugosławii i Rumunii. Później kpt. Orliński
wykonał na prototypie przelot promocyjny na Węgry, do Bułgarii, Grecji i
Turcji. Na ironię w Turcji wydażył się wypadek. Podczas strzelania z działek,
jedno zacięło się i wybuchło. Dźwigary i konstrukcja skrzydła wytrzymała, co
potwierdziło świetne wykonanie maszyny oraz słuszność koncepcji zabudowy
działek na skrzydłach.
P.24/III - trzeci prototyp. Budowę rozpoczęto jesienią 1935 roku i zaraz
przy oblatywaniu został uszkodzony przy lądowaniu. Remont potrwał kilka
tygodni. Miał on być wzorcem produkcji seryjnej. Został istotnie zmieniony
wobec wcześniejszych projektów. Wykorzystano w nim wiele elementów z P.11c, tj.
tył kadłuba, usterzenie i skrzydła. Chłodnica oleju powędrowała na lewą stronę
kadłuba, zlikwidowano duże owiewki, przekonstruowano podwozie, zmieniono
kształt wiatrochronu oraz zakryto kabinę.
Maszynę oblatano wiosną 1936 roku. Jesienią tego roku maszynę zaprezentowano w
Paryżu pod nazwą P.24bis Super, z kodem SP-BFL. Myśliwiec został też
przedstawiony komisji L'Armee de L'Air, do czego go planowano, ale nie spotkał
się z zainteresowaniem. Przedstawiano możliwe uzbrojenie w dwóch kalibracjach:
4 k.m.-y albo 2 k.m.-y i 2 działka. Karabiny w I konfiguracji były umieszczone
w skrzydłach, a działka w gondolkach pod skrzydłami. Prototyp ten był podstawą
dla produkcji P.24A, P.24B i P.24C, P.24E, P.24F i P.24G.
Niektóre źródła podają jeszcze istnienie P.24/IV, choć kwestia pozostaje bardzo
niejasna.
Wersje eksportowe
P.24A - wersja samolotu dla Turcji, o czym niżej. Napędzał ją silnik Gnome-Rhone 14Kfs. Uzbrojony w 2 działka Oerlikon FF 20 mm pod skrzydłami i 2 k.m.-y Colt-Browning MG 40 7,9 mm w skrzydłach. Dodatkowo 4 wyrzutniki 10 kg bomb.

PZL P.24A.

P.24B - wersja dla
Bułgarii. Napędzał ją silnik Gnome-Rhone 14Kfs.
Uzbrojony w 4 km PWU FK wz. 33.
P.24C - druga wersja dla Turcji. Maszyna
identyczna jak P.24A, ale z 4 k.m. i dwoma wyrzutnikami dla bomb 50 kg.
P.24E - wersja dla Rumunii. Napędzał ją silnik Gnome-Rhone
14KIIC32 (870 KM) ze śmigłem Szomańskiego - dwie łopaty. Początkowo 2
działka Oerlikon FF 50 plus 2 km (tak stanowił kontrakt) - ostatecznie, po
zdjęciu działek, 2 km Browning FN.
P.24F - wersja dla Grecji. Napędzał ją silnik Gnome-Rhone 14N-07 (970
KM). Uzbrojony w 2 działka i 2 k.m. MG 40 i 4 zaczepami na bomby 12,5 kg lub 2
na bomby 50 kg.
P.24G - druga wersja dla Grecji. Identyczny z P.24F, ale z 4 k.m. MG 40 i 4 zaczepami na bomby 12,5 kg lub 2 na bomby 50 kg.

PZL P.24G
Eksport samolotów
TURCJA
Posiadane przez Turcję samoloty myśliwskie Curtiss nie spełniały tureckich
oczekiwań tego kraju. PZL już wcześniej składało oferty Turcji, jednak nie
spotykały się z zainteresowaniem. Wiosna 1933 roku sytuacja się zmieniła i
polska oferta wywołała zainteresowanie. Władze Turcji rozważały możliwość
zakupu samolotów P.11 lub P.24. Szanse sukcesu w negocjacjach zwiększała oferta
PZL, które były gotowe do wykonania części zamówienia w tureckiej wytwórni
lotniczej w Kayseri. W lipcu 1935 roku turecki Sztab Generalny zwrócił się o
przysłanie cen i warunków licencji na produkowane w Polsce samoloty. Odpowiedź
uzyskali po miesiącu, po czym ich zainteresowanie skupiło się na P.24, który w
grudniu przeszedł próby w Turcji.

1936 rok - Okęcie - pierwsza partia samolotów
dla Turcji. P.24C
24.IV.1936 roku podpisano umowę na zakup 40
maszyn kompletnych, elementy do budowy dalszych 20 maszyn oraz licencja
na produkcję. 20 niekompletnych maszyn miano złożyć w w/w zakładach
tureckich z udziałem miejscowych robotników. Kontrakt wart był 5.697.000 zł, z
czego 801.800 zł za licencję i materiały na 20 maszyn. Nowe maszyny miały
nadejść do Stambułu partiami od 1.X.1936 roku do 15.I.1937 roku. Należność
płatna była w funtach tureckich ratami wypłacanymi w terminach odbioru poszczególnych
transz maszyn. 30% zaliczki (1.709.100 zł) zapłacono 24.IV.1936 roku. 411.000
zł z należności przewidziano wykorzystać na pokrycie kosztów utrzymania
ambasady RP w Ankarze. Kontrakt wykonano terminowo, z niewielkim opóźnieniem
przekazania PZL wzorów k.m. Colt-Browning oraz trudnościami w doborze
śmigła.
20 z zamówionych samolotów było w wersji P.24A (2 działka, 2 k.m.). 14
maszyn złożono w PZL, a dalsze 6 w zakładach tureckich. 40 maszyn było w wersji
P.24C (4 k.m. i 2 wyrzutniki bomb), z czego 26 maszyn zbudowano z
Polsce, a 14 w Turcji. Tak więc według zamówienia:
- z Polski -
14 P.24A i 26 P.24C
- z zakładów
tureckich - 6 P.24A i 14 P.24C

P.24C w barwach Turcji.
Samoloty
otrzymały w lotnictwie Turcji numery: P.24A - 2001 do 2014, P.24C - 2101 do
2126. Pod koniec 1937 roku turecka wytwórnia otrzymała z PZL dokumentację na
budowę wersji z silnikiem GR 14N-07, co pozwoliło na produkcję wersji G. Nie
doszło to skutku, gdyż zespół inż. Gibałki (zajmował się produkcją w Turcji)
nie zdążył uruchomić produkcji seryjnej w 1939 przed wybuchem wojny. Powstały
jedynie 2 maszyny (2146 i 2147), choć według źródeł tureckich było ich 4.
Zaniechano produkcji P.24, gdyż zakupiono nowocześniejsze Hawker Hurricane Mk.I
i Morane Saulnier MS 406. Zakłady w Kayseri przestawiły się na naprawy i
remonty.
Samoloty służyły w Turcji od 1936 do 1943 roku, po czym wszystkie przeszły do jednostek treningowych. Ostatnie wycofano około 1945 roku. Po II wojnie światowej władze tureckie oferowały odstąpienie P.24 Polsce, a potem zamiany jednego P.24 na Wilgę, ale bez odzewu. W Turcji zachował się jeden P.24G w Muzeum Turk Hava Muzesi w Stambule, jednak odbiega od oryginału w szczegółach, gdyż niestarannie go remontowano.
BUŁGARIA
Latem 1935 roku rozpoczęto rokowania w sprawie zakupu P.24 przez Bułgarię.
Umowę podpisano 9.IV.1936 roku. Na jej podstawie miano dostarczyć Bułgarii 12
P.24B (4 k.m.) oraz 12 P.43 Karaś. Płatności miano regulować w ramach
kompensaty tytoniowej, a sama wartość zamówienia wyniosła 5.080.286 zł. Termin
dostawy przesunięto z listopada 1936 roku, na grudzień 1936 roku, z powodu
decyzji o wzmocnieniu mocowania owiewek. Było to spowodowane wypadkiem P.24B
podczas lądowania na ośnieżonym lotnisku. Samolot skapotował w wyniku oderwania
owiewki.
Lotnictwo Bułgarii nadało mu nazwę Jastreb ("Jastrząb"). Służyły w lotnictwie Bułgarii od 1936/37 roku, a od 1939 w szkolnictwie.
RUMUNIA
28.X.1936 roku Rumunia podpisała z PZL umowę na dostawę 5 sztuk P.24E (4 k.m.)
oraz na licencje na produkcję. Wartość kontraktu wyniosła 537.500 zł + 100.000
zł za licencję. Rumunii dostarczyli sami silniki oraz trójłopatowe śmigła
metalowe Chauviere. Samolot był dłuższy o 30 cm, z powodu konieczności innej
zabudowy silnika, w stosunku do innych wersji. Maszyna miała długi rozbieg, co
było spowodowane dużym momentem obrotowym śmigła. Problem rozwiązano montując
śmigło dwułopatowe, drewniane konstrukcji J.Bukowskiego z wytwórni
Szomańskiego. Albo to, albo zastosowany silnik odbiło się negatywnie na
prędkości maszyny.
Produkcja odbywała się na licencji w zakładach IAR w Brasov, od listopada 1939
roku do lutego 1940 roku, choć niektóre źródła podają, że rozpoczęła się w 1938
roku. Powstało 25 P.24E (lub 40, według niektórych źródeł). Maszyny służyły w
Rumunii od 1940 roku. Przydzielono je do ochrony Bukaresztu. Uzyskały ponad 30
zwycięstw powietrznych nad bombowcami sowieckimi. W 1941 maszyny przerzucono na
front wschodni, gdzie latały nad Odessą zwalczając bombami piechotę. Do 1942
roku w walce utracono... 3 maszyny. Od 1942 maszyny przesunięto do szkolnictwa.
Pojawiają się bojowo na niebie ponownie w 1944 roku, gdy walczą z B-17 i B-24 z
15th Air Force w czasie nalotów na rafinerię w Ploesti.
GRECJA
31.X.1936 roku podpisano z Gracją kontrakt o wartości 6.409.500 zł na
dostarczenie 36 maszyn (30 sztuk P.24F i 6 sztuk P.24G) z silnikiem GR 14N-07
(970 KM). PZL miało dostarczyć24 maszyny z silnikami, a 12 silników
Grecja musiała sama zakupić u producenta. Kontrakt zrealizowano do początku
1938 roku.
Maszyna służyła w Grecji przez długi czas. W 1940 roku przezbrojono je na k.m.
Colt Browning, gdyż działka Oerlikon były bezużyteczne wobec braku części
zamiennych i amunicji. Podejmowano próby zamówienia amunicji i części w
Niemczech w 1939 roku, ale bezskutecznie. Gdy w 1940 roku wybuchła wojna z
Włochami, Grecja miała na stanie 35 maszyn P.24. Jedną maszynę utracono w maju
1939 roku. Prócz P.24 Grecja posiadała jeszcze tylko 9 samolotów Bloch MB 151 w
lotnictwie myśliwskim, tak wiec samoloty polskiej produkcji prawie
zmonopolizowały obronę greckiego nieba. Pierwsze zwycięstwo P.24 odniosły 2
listopada 1940 roku, gdy 6 maszyn z 22.Mira przechwyciło wyprawę bombowców CANT
Z.1007bis. Powstała wtedy legenda Marinosa Mitralexisa, który z racji
wyczerpania amunicji w P.24 staranował jeden z bombowców włoskich. Uszkodził
jedynie śmigło i wylądował awaryjnie obok włoskiego wraku i wziął załoge do
niewoli. Odznaczono go Krzyżem Walecznych. W ciągu kolejnych dwóch dni P.24
odniosły 5 zwycięstw.
14 listopada spadły na ziemię 3 FIATy CR.42. Grecy bez strat własnych. W
grudniu 1940 roku P.24 zaczęły być wypierane przez samoloty Gloster Gladiator
Mk.II z RAF. Na początku 1941 roku w Grecji operowało 19 P.24, 7 Gladiatorów i
2 Blochy MB 151. 6 kwietnia 1941 roku, gdy Niemcy zaatakowały Grecję sprawnych
było już tylko 12 P.24 w słabym stanie technicznym. Jednak już w pierwszym dniu
Niemcy stracili z działań P.24 2 sztuki Hs 126 i 1 Do17. Z wojny z Niemcami
przetrwał 1 P.24, który 23 kwietnia 1941 roku odleciał z Krety do Egiptu.
Łącznie P.24 zestrzeliły około 30 maszyn wroga i od 20 do 30 uszkodziły w
czasie służby w Grecji.
Włosi zdobyli 1 P.24, który trafił do Centro Serimentale de Volo w Guidonia koło Rzymu. Znajdował się tam w chwili kapitulacji Włoch w 1943 roku. Los dalszy nieznany.

Maszyny w
barwach Grecji.
Podstawowe dane
Źródła
"Polski
samolot i barwa" T.Królikiewicz
"Pod
Lupą: PZL P-24" P.Skulski
"Mała
kronika polskiego lotnictwa wojskowego" M.Borkowski, C.Krzemieński
"Polskie
Eskadry w Wojnie Obronnej 1939" J.Pawlak
"Polskie
Skrzydła" A. Glass
www.powiat.mielec.pl
www.wikipedia.pl
www.samoloty.ow.pl/
www.jurek.com.pl
/PATHE/
Podziękowania dla /TIERCE'a/


