PZL P.11
("Jedenastka Puławskiego")Powstanie
Można
śmiało
zaliczyć do jednej z najsławniejszych polskich konstrukcji lotniczych.
"Ojcem" tego samolotu był inż. Zygmunt Puławski,
jeden z
najzdolniejszych polskich konstruktorów lotniczych. Prace
nad tą konstrukcją
prowadził w Państwowych Zakładach Lotniczych na początku 1931 roku.
Samolot
P.11 miał być rozwojową wersją myśliwca PZL P.7, a
głównym atutem miał
być mocniejszy silnik. Dodatkowo obniżono go, aby poprawić widoczność.
Po
tragicznej śmierci inż. Puławskiego w marcu 1931,
prace kontynuował inż.
Wsiewołod Jan Jakimiuk.
Typowym i nowoczesnym rozwiązaniem dla rodziny samolotów
Puławskiego był układ
płata, nazwanego później "płatem Puławskiego" lub "polskim
płatem". Wygięty, jak spłaszczona litera M, płat zwężał się silnie w
części przykadłubowej w ten sposób, że nie zasłaniał
pilotowi widoczności
bardziej od ramy wiatrochronu. Płat taki kilkakrotnie był kopiowany
przez
zagraniczne wytwórnie lotnicze, jednak żadnej z nich nie
udało się otrzymać
rozwiązania optymalnego. Drugim niespotykanym rozwiązaniem było
podwozie o
amortyzacji olejowo-powietrznej, znajdującej się wewnątrz kadłuba.
Każde koło
podwozia amortyzowane było niezależnie. Zbudowano 3 prototypy
nowej maszyny,
a oblatano w sierpniu 1931 roku - niektóre
źródła podają jednak, że było
nawet do 5 prototypów.
Oznaczenie "P" przyjęto od nazwiska twórcy serii.
P-11,
traktowany był jako konstrukcja rozwojowa, przystosowana do
silników o nieco
większej mocy (500 - 700 KM). Liczono się. także z możliwością
sprzedaży tego
samolotu za granicą. Prototypy P-11, stanowiące wzorce do produkcji
seryjnej,
stanowiły już poważny krok naprzód w porównaniu z
samolotem P-7.
P-11/I - pierwszy prototyp gotowy był w sierpniu, a oblatany we wrześniu 1931 r. Zewnętrznie przypominał prototypy samolotów P-6 i P-7. Od następnych prototypów P-11 różnił się nie osłoniętymi cylindrami silnika Gnome Rhóne (Bristol) Jupiter 9ASb o mocy 515 KM, podobnego jak w P-7. Prototyp ten służył do prób płatowca w locie. Oblatany był bez prób statycznych przeprowadzonych dopiero na jesieni na specjalnie zbudowanym egzemplarzu. Później pierwszy prototyp otrzymaj wąski pierścień Townenda, przez który przechodziły rury wydechowe.

Drugi
prototyp podczas w 1932 podczas prób w
Portugalii. (zdjęcie: Arquivo Histórico da Força
Aérea Portuguesa via António
Mimoso e Carvalho via Maciej Stefanicki)
P-11/II - w
odróżnieniu od pierwszego
prototypu, który miał wiele elementów z
samolotów P-6 i P-7, w drugim
prototypie wprowadzono szereg zmian w konstrukcji usterzenia.
Przeznaczony był
on do badań w locie różnych źródeł napędu.
Oblatany został w grudniu 1931 roku
z angielskim silnikiem Mercury IVA o mocy 530 KM. W
tej postaci miał
rury wydechowe przechodzące przez pierścień Townenda oraz długą owiewkę
oparcia
głowy pilota. Prototyp ten w lipcu 1932 roku (ze zmienianą osłoną
silnika,
cieńszymi kołami osłoniętymi owiewkami i krótszą owiewką
oparcia głowy pilota)
pilotowany przez kpt. pil. Jerzego Bajana brał
udział w trzecim Międzynarodowym
Mittingu Lotniczym w Zurichu, jako maszyna rezerwowa, skąd
poleciał do
Portugalii, gdzie został poddany próbom. Ponad rok
później wrócił do kraju.
Oznaczony
był jako "6.A". W przelocie szybkościowym na trasie 387 km zajął 2
miejsce osiągając prędkość 310 km/h. Pierwsze miejsce zajął samolot
Hawker Fury
(318 km/h) Jugosłowiańskiego pilota Sinticza, który stosował
niedozwolone
domieszki do paliwa. Protest ekipy polskiej nie został uwzględniony. W
zawodach
tych startowały i zostały pokonane najlepsze europejskie samoloty
myśliwskie:
Dewoitine D-27, Fokker D-XVI, Fairey Firefly, Bristol Bulldog. W końcu
1032 r.
drugi prototyp otrzymał silnik Gnomę Rhóne 9K
Mistral ze śmigłem
trójłopatowym. Na kołach prototyp miał owiewki. W grudniu
prototyp ten
eksponowany był na Międzynarodowym Salonie Lotniczym w Paryżu.
W 1933 r.
został przebudowany
do
standardu
wersji b i dostarczony Rumunii.
P-11/III - prototyp ten stanowił wzorzec do produkcji seryjnej wersji a. Oblatany był w czerwcu 1032 z silnikiem Mercury, z usterzeniem od P-7 i kadłubem zbliżonym do kadłuba samolotu P-7, bez uzbrojenia. W prototypie tym zastosowano śmigło wytwórni Szomański. Trzeci prototyp, pilotowany przez płk Jerzego Kossowskiego, brał udział w National Air Races w Cleveland (USA). Następnie został on przebudowany, uzbrojony w dwa karabiny maszynowe i przekazany do prób lotnictwu wojskowemu.

Pierwsze
dwie wersje budowano albo na eksport (P-11b), albo dla uzupełnienia
produkcji
P-7a (P-11a). Samolot P-11a nie przewyższał swymi
osiągami aż tak bardzo
P-7 podstawowego samolotu myśliwskiego polskiego lotnictwa wojskowego.
Stąd
niewielka liczba wyprodukowanych egzemplarzy. Wersja P.11b
ta była
pierwszą budowaną seryjnie odmianą "jedenastki" - eksport sprzętu
miał pierwszeństwo przed pogrzebami krajowymi. Wzorcem do tej produkcji
był
głównie drugi prototyp z silnikiem Mistral, który
następnie dołączony został do
49 samolotów wyprodukowanych dla Rumunii, jako egzemplarz
uzupełniający tę
ilość do 50 sztuk samolotów. Wysłany
został najprawdopodobniej w ramach
pierwszych dostaw sprzętu, bowiem pierwsze 20 sztuk
samolotów P-11b miało, tak
jak i prototyp, wąską osłonę silnika bez kolektora spalin zastosowanego
dopiero
w dalszych dostawach (30 sztukach). Zainteresowanie strony rumuńskiej
polskimi
samolotami rozpoczęło się, gdy w okresie październik - lipiec 1930 r. w
konkursie na samolot myśliwski w Bukareszcie startował PZL P.1. W 1931
roku do
Polski przyjechała delegacja ekspertów rumuńskich w roku
1931.
Rumuni
zażądali
wtedy przygotowania obszernych materiałów technicznych do
przedłożenia
Generalnemu Inspektorowi Lotnictwa (gen. Constantin Lazarescu od lipca
1931
r.). Warto nadmienić, że osobiście oglądał P.11 w trakcie rozpoczętej
18 VIII
1931 r. wizyty w Polsce
W tym samym roku przedstawiciel PZL dyr. W. Rumbowicz
otrzymał w czasie
swego pobytu w Bukareszcie, po prezentacji pierwszego prototypu, ustne
oświadczenie Szefa Inspektoratu Lotnictwa Rumunii, dotyczące
zamówienia partii
samolotów w Polsce. Ministerstwo Armii Rumunii (Ministerul
Armatei) zdecydowało
się powierzyć wytwórni PZL zamówienie na 60
płatowców P-11 oraz 10-20% wartości
płatowców w częściach zamiennych. Wiązało się to z
postawionym przez PZL
warunkiem sprzedaży licencji za zakup w PZL minimum 30 maszyn. Cena
płatowca
została ustalona na 91.300 zł. Pierwsze 30 sztuk
płatowców miało być
dostarczone do l maja 1932 roku, pozostałe do 1 sierpnia 1932 roku.
Jednocześnie przeprowadzano próby płatowca, w
którym łoże silnikowe osiągnęło
-współczynnik bezpieczeństwa 13.68 bez złamania.
Zamówienie rumuńskie miało być
realizowane z powodu braku własnych funduszy, w oparciu o kredyty
prywatne,
których wysokość określano na około 2.330.000 zł.
Podpisaniu umowy
przeciwstawiały się firmy IAR i Hispano-Suiza. Konkurencyjna
konstrukcja firmy
IAR straciła jeden z prototypów w katastrofie, w
której zginął oblatywacz.
Ostatecznie umowa została podpisana, po przerwach w pertraktacjach,
powodowanych zmianami w rządzie rumuńskim, w dniu 22 kwietnia
1933 roku.
Ze strony PZL podpisy złożyli płk inż. Henryk Abczyński -
przewodniczący
Rady Administracyjnej PZL, oraz dyr. Rumbowicz. Ze strony rumuńskiej
natomiast
minister (teraz już obrony narodowej) gen. Samsonovici oraz
podsekretarz stanu
ds. lotnictwa.
Decyzja zakupu obejmowała dostarczenie przez PZL 50
samolotów P-11 z silnikami
Gnomę Rhone 9Krsd o mocy 525 KM, przy czym ustalono, że
zamówione samoloty
zostaną dostarczone w ciągu 5 - 6 miesięcy od podpisania umowy i w 8
tygodni po
otrzymaniu silników z Warszawy (odbiór
jakościowy) do Jass (odbiór ilościowy),
cena za jeden płatowiec będzie wynosiła 87.015 zł.
Licencja została
odstąpiona bezpłatnie. Samoloty strona rumuńska otrzymywała
bezpośrednio i.
wytwórni, a ich zgodność z wzorcem opracowanym dla lotnictwa
polskiego
potwierdzał Departament Aeronautyki. W trakcie dostaw jedynie strona
polska
wywiązywała się należycie z umowy, natomiast strona rumuńska nie
dotrzymywała
terminów płatności.
Właściwym następcą samolotu P-7a stała się dopiero wersja P-11c
z 1934
roku. Wersja ta uwzględniała już założenia polskiego lotnictwa
wojskowego.
Samolot P.11c miał w porównaniu do P.11a zmodyfikowany
kadłub, poprawioną
widoczność z kabiny przez obniżenie silnika (100mm) i podniesienie
siedzenia
pilota (50mm) i przesunięcie w tył kabiny (300mm). Na grzbiecie
kadłuba, za
kabiną, dodano długą owiewkę głowy pilota, dochodzącą do statecznika
pionowego.
Przekonstruowaniu i modernizacji uległo usterzenie oraz płoza ogonowa.
Zmianie
uległo także pokrycie środkowej części płata w miejscu łączenia z
kadłubem.
Zastosowano w nim silnik wysokiej mocy 442 kW, a później 475
kW. Wersja P-11c,
pomimo zmian konstrukcyjnych, nie miała odrębnego prototypu. Zbudowano
jedynie
dokładnie opracowany egzemplarz próbny, ponieważ
wytwórnia posiadała już dobrze
opanowaną produkcję i technologię. Do wszechstronnych prób w
locie przeznaczono
dopiero czwarty egzemplarz tej wersji, a prób statycznych
nie przeprowadzono.
Od późniejszych egzemplarzy seryjnych płatowiec
próbny P-11c różnił się tylko
francuskim silnikiem Gnome Rhóne 9K Mistral, kołami podwozia
o grubych
niskociśnieniowych oponach i mniejszym sterem wysokości.
Silnik produkcji francuskiej miał zwiększyć eksportowe szansę P-11c we Francji i krajach bałkańskich, korzystających z francuskiej pomocy techniczno-wojskowej. Jedyną alternatywą był silnik brytyjski, jednak władze brytyjskie nie ułatwiały eksportu. Egzemplarz próbny myśliwca P-11c wystawiony został w 1934 r. razem z myśliwcem P-24 na Międzynarodowym Salonie Lotniczym w Paryżu, gdzie wzbudził zainteresowanie nie mniejsze niż drugi prototyp dwa lata wcześniej. Najbardziej zainteresowana tą wersją była Rumunia, gdzie egzemplarz pokazowy demonstrowany był przed podjęciem produkcji P-11 zakładom IAR. Samolot ten latał także później w polskim lotnictwie wojskowym z silnikiem Mercury. Egzemplarze seryjne, produkowane dla wojska, miały silnik Mercury i koła podwozia z wersji a. Wersję P-11c skierowano do produkcji seryjnej w końcu roku 1934 i produkowano przez najbliższe dwa lata, przy maksymalnym natężeniu produkcji do 25 sztuk miesięcznie. Samolot produkowany był w wytwórni PZL WP-1 Warszawa-Okęcie na Paluchu. Łącznie, poza egzemplarzem próbnym, wyprodukowano dla lotnictwa wojskowego 174 samoloty tej wersji. Były one wprowadzane do jednostek od początku 1935 roku.

Samoloty P.11 na pokazie lotniczym.
Samolot
uzbrojono w 2 karabiny maszynowe. Niektóre maszyny uzbrojono
w 4 sztuki, ale
zabudowa 2 dodatkowych pogorszyła nieco właściwości pilotażu. Cześć
samolotów
wyposażono w radiostacje pokładowe. P.11c był zwrotny, miał dobre
właściwości
pilotażowe. Stanowił też stateczną lawetę dla broni pokładowej, ale w
1939 był
już przestarzały ze względu na prędkość maksymalną i uzbrojenie.
Oblicza się,
iż cena jednej maszyny typu P.11c wynosiła 171.000 zł (z radiem i 2
KM). Bez
dodatkowego uzbrojenia i radia to 165.000 zł. Sam płatowiec kosztować
miał
63.500 zł, silnik 95.000 zł, radiostacja 6.000 zł, a 2 KM PWU 7.000
zł.
W oparciu o samolot P-11 powstała również następna
konstrukcja PZL P-24
z silnikiem o większej mocy (700- 1000 KM), budowie
tego samolotu
korzystano z doświadczeń uzyskanych przy eksploatacji drugiego
prototypu P-11.
Pierwszy prototyp P-24 został oblatany przed rozpoczęciem budowy
samolotu P-11a
dla lotnictwa polskiego, nie mógł wiec być wersją rozwojową
nie istniejącego
jeszcze samolotu P-11c. Poza trzema prototypami i jednym
egzemplarzem
próbnym zbudowano 253 samoloty seryjne
P-11 w Polsce i około 70 w
Rumunii. Ten sławny samolot nie posiadał nazwy fabrycznej,
potocznie
nazywany był "jedenastką".
Istniała także wersja IAR P-11f. Po otrzymaniu
zamówionych płatowców
wersji P-11b, mając licencję na produkcję polskich
myśliwców, strona rumuńska
zainteresowała się nowo opracowaną wersją c i postanowiła budować ją w
zakładach IAR. Samoloty budowane w Rumunii różniły się od
swoich odpowiedników:
- silnikiem Gnomę Rhdne 9Krse o mocy 595 KM, który mimo mocy
większej od
silnika Mercury V dawał mniejszą o 15 km/h prędkość maksymalną;
- dłuższa osłoną silnika, śmigłem bez kołpaka.
Śmigło
to
pochodziło z polskiej firmy Szomański, stosowane
było także w rumuńskich
egzemplarzach samolotów P-24;
- rumuńskim wyposażeniem;
- większość egzemplarzy samolotów była wyposażona w 4 km.
Pod oznaczeniem P-11f wersja ta produkowana była w zakładach "Regia
Autonoma Industria Aeronautica Romana" w Brasov. Umowa między PZL a IAR
przewidywała szeroką pomoc w przeszkoleniu kadry technicznej i
przygotowaniu
produkcji, m.in. przez udział polskich
instruktorów-inżynierów, techników i
rzemieślników. Produkcja miała być zorganizowana według
wzorów polskich.
Rozwijanie produkcji myśliwców P-11f trwało dość długo, przy
czym Rumuni w
szerokim zakresie korzystali z części wzorcowych. W latach 1935/37
zakłady IAR
wyprodukowały 95 sztuk myśliwców P-11f
(numery 51-145), przy maksymalnym
tempie produkcji budowano rocznie około 40 płatowców.
Pierwsza partia wyniosła
70 sztuk. Przed zakończeniem produkcji I serii samolotów
P-11f, wytwórnia
wiosną 1937 roku przystąpiła do produkcji myśliwców P-24E,
Produkcja licencyjna
absolutnie nie pokrywała potrzeb rumuńskich. Polski personel
techniczny, który
po wybuchu wojny ewakuował się do Rumunii i znalazł się w zakładach
IAR, brał
następnie udział w opracowaniu myśliwskiego dolnopłata IAR-80,
zawierającego
elementy konstrukcyjne polskiego myśliwca P-24. Samoloty wersji P-11f
(wersja
P-11b wycofana została jeszcze przed wojną) pozostały w lotnictwie
rumuńskim
jeszcze do początku wojny ze Związkiem Radzieckim.
P-11 g KOBUZ. Na początku 1939 roku przeprowadzono
próby w locie
prototypu samolotu myśliwskiego PZL P-50 Jastrząb I (A) z silnikiem
Mercury
VIII o mocy 840 KM. Samolot oficjalnie otrzymał opinię typu nieudanego,
w
rzeczywistości zrezygnowano jedynie z silnika o zbyt małej mocy, a
zamówienie
na produkcje, myśliwca P-50 zostało wstrzymane (ponownie decyzję o
podjęciu
produkcji wydano w sierpniu). Do produkcji tego typu przygotowano
jednak około
150 silników Mercury VIII. Dla ratowania tragicznej sytuacji
sprzętowej, poza
zakupami sprzętu za granicą (myśliwce Morane-Saulnier MS-406 z Francji
i Hawker
Hurricane z Wielkiej Brytanii), postanowiono wyprodukować
zmodernizowaną wersję
P-11c o wzmocnionej konstrukcji z tym właśnie silnikiem, zakrytą kabiną
i z
uzbrojeniem złożonym z 4 kaemów. Prędkość maksymalna tej
wersji, oznaczonej
P-11g, miała wynieść według obliczeń 420 km/h.
Warto
wspomnieć, ze studia nam mocniejszym silnikiem dla P-11 prowadzono już
od 1937
roku w oparciu o konstrukcję Mercury VII, jednak projekt zarzucono z
powodu
zbyt niskich osiągów. Tak samo odnośnie P.11g - liczono iż
maszyna może
osiągnie prędkość maksymalną powyżej 400 km/h, ale zasadniczo zakładano
390
km/h, a poprawa miała polegać głównie na możliwości
zastosowania 4 km-ów i
utrzymaniu osiągów na tak obciążonej maszynie.
Dokumentację tego samolotu przygotowały zakłady PZL i przekazały do
Podlaskiej
Wytwórni Samolotów (PWS) w Białej Podlaskiej,
gdzie przygotowano linię
produkcyjną. Na kilka tygodni przed wybuchem wojny w PZL przystąpiono
do
zamontowania na seryjnym P-11c silnika Mercury VIII. W czasie
prób w locie,
przeprowadzonych w połowie sierpnia 1939 r., okazało się jednak, że
egzemplarz
doświadczalny osiąga prędkość zaledwie 400 km/h. Dalsze
próby przerwała wojna.
Zakładano, że seryjnie produkowane samoloty P-11g miały w ciągu roku
1940
zastąpić wszystkie dotychczas używane Jedenastki. Program był raczej
nierealny,
gdyż P-11g miało powstać od 90 do 100 sztuk. Przezbrojenie takie nie
rozwiązywało także trudności sprzętowych, a nawet opóźniało
wprowadzenie
nowoczesnego sprzętu.
Oznaczenie P-11d było zarezerwowane dla ewentualnego zamówienia Marynarki Wojennej.

PZL P.11, prawdopodobnie w wersji A.

PZL P.11a i PZL P.11c ze 111 EM w 1938 roku.
Świadowa kariera
Światowe
zainteresowanie polskimi myśliwcami spowodowane sukcesami samolotów P11 i P-6,
umożliwiło wytwórni PZL wejście na rynki światowe. Po pierwszych, nie
dotyczących najczęściej określonego typu, propozycjach francuskich, przyszły
konkretne zamówienia. W czasie pokazów w Turcji myśliwiec P-11 okazał się
lepszy od konkurentów (Curtiss, Smolik 31, Dewoitine 53). Przewidywano
ostatecznie umowę, która nie doszła do skutku z winy strony tureckiej, na 24
płatowce z silnikami Gnomę Rhóne w cenie 19,5 tys. dolarów za płatowiec. Na
początku 1932 r. spodziewano się także zamówień z Grecji (24 maszyny),
ze Szwecji (20 maszyn), Portugalii (30 maszyn) i ewentualnie z Jugosławii bez
określonej liczby maszyn. Kupnem licencji interesowała się Japonia i
Czechosłowacja. Z czeską firmą Walter rozpoczęto nawet rozmowy, dotyczyły
one sprzedaży licencji samolotu P-11 za sumę 250.000 zł i opłat za produkcję. W
Czechosłowacji pracowano wówczas nad samolotem myśliwskim Aero A-102 o
podobnym układzie konstrukcyjnym co P-11, W Portugalii prezentowany był w
sierpniu 1932 roku przez kpt. Kuziana egzemplarz rezerwowy z mittingu w Zurichu
(pierwszy prototyp). Po zapoznaniu się z samolotem przez pilotów portugalskich,
według cichego porozumienia, płatowiec został zarekwirowany wraz silnikiem za
cenę 160 000 zł. Początkowo rząd portugalski zamierzał nabyć 45 płatowców,
liczba ta ze względów finansowych zmniejszyła się do S płatowców. Silniki
Jupiter przewidywane dla samolotów portugalskich produkowane były w Portugalii,
zdecydowano się więc jedynie na złożenie zamówienia na same płatowce. W
głosowaniu specjalna komisja złożona z 12 ekspertów zdecydowała się na
płatowiec polski (9 członków komisji było za samolotem P-11, 3 za samolotem
Fairey nie demonstrowanym w Portugalii). Jednak do sprzedaży samolotów do
Portugalii nie doszło. Sumę otrzymaną przez PZL za sprzedany płatowiec
przeznaczono na zakup we Francji silnika Mercury IV S2. Jednocześnie we Francji
zaproponowano zastosowanie w tym płatowcu silnika Gnome Rhóne 9K, w celu
zwiększenia jego szans na rynku francuskim. Dalszą propozycją strony
francuskiej był silnik Gnome Rhóne 14K o mocy 725 KM. Płatowiec z takim
silnikiem miał być budowany przy współpracy wytwórni PZL l Gnome Rhone.
Modyfikacja, która kosztowałaby około 150.000 franków, była dla strony
francuskiej dosyć interesująca - w tym czasie budowano we Francji 13 prototypów
samolotów myśliwskich, a żaden nie miał silnika tej firmy. Wynikiem nawiązanej
współpracy był samolot myśliwski P-24/I i P-24/II (silniki Gnome Rhóne w
wersjach rumuńskich proponowane były przez stronę rumuńską), produkowane jako
samolot eksportowy. Nie był on co prawda ani produkowany, ani używany we
Francji, wywołał jednak tak wielkie zainteresowanie, że szybko zastąpił w
ofertach myśliwiec P-11. Zdobył natomiast rynki Rumunii, Turcji, Bułgarii i
Grecji.
Jedyne zrealizowane zamówienie miało miejsce do Rumunii. 22.IV.1933 roku
podpisano umowę na sprzedaż 50 płatowców P.11b z silnikami GR 9 Krsd oraz
licencją na ich produkcję. Wartość kontraktu wynosiła 4.350.750 zł, z czego
1.087.680 zł miał być zapłacony do 15.IV.1933 roku, a reszta w transzach
kwartalnych do 1.III.1936 roku. Umowę zaczęto realizować od lipca 1934 roku, a
wiosną 1936 roku ostatnią maszynę doprowadzono do standardu P.11c.

P.11c na Węgrzech po internowaniu. P.11 służyły do szkolenia pilotów

P.11c na Wegrzech
W służbie wojskowej
Pierwszym
wariantem zamówionym przez wojsko w liczbie 50 sztuk, jako model przejściowy,
był P.11a. Przekazano je sukcesywnie do eksploatacji w 1934 i 1935 roku.
Dostarczono je początkowo 111 i 113 eskadrom myśliwskim, potem 112 eskadrze, a
następnie po kilka sztuk do poszczególnych eskadr. Samoloty otrzymały godła
tych eskadr. Samoloty miały ewidencyjne numery od 7.1 do 7.50.
Pod koniec 1938 roku P.11a znajdował się w:
- 112
Eskadrze Myśliwskiej (4 sztuki),
- 113
Eskadrze Myśliwskiej (5 sztuk),
- 114
Eskadrze Myśliwskiej (4 sztuki),
- 152
Eskadrze Myśliwskiej (2 sztuki),
- 161
Eskadrze Myśliwskiej (2 sztuki).
Możliwe, że służyły w warsztatach pułkowych tych eskadr zastępując okazyjnie
samoloty P-11c idące do remontu. Wskazuje na to fakt, iż nie zgromadzono ich w
dwóch eskadrach, choć jako maszyny o gorszych osiągach od P-11c musiały
odstawać, oraz fakt iż w 1939 roku były one w jednostkach, których maszyny
P-11c były najstarsze, dlatego częściej je remontowano.
W 1939 miało służyć w eskadrach 20 egzemplarzy P.11a. Egzemplarze
bardziej zużyte skasowano lub przekazano do celów treningowych. W czasie
działań wojennych samoloty P-11a, mimo że lepsze od P-7a, spisywały się
znacznie gorzej od myśliwców P-11c. Przyczyną tego był kiepski stan techniczny
płatowców, między innymi zużyte silniki i niesprawne uzbrojenie.
Po powstaniu w 1934 roku P.11c wytwórnia PZL otrzymała zamówienie na 175
maszyn, które rozpoczęto dostarczać do pułków lotniczych w 1935 roku, a
zakończono w 1937 roku. Samoloty miały numery ewidencyjne od 8.1 do 8.175.
Jeden z samolotów seryjnych prezentowano w rejestracji cywilnej SP-AYZ
na wystawie lotniczej w Sztokholmie.

We wrześniu 1939 roku P.11c stanowił najliczniejszą grupę wśród samolotów myśliwskich, gdyż w jednostkach było 108 sztuk maszyny. Już w godzinach rannych 1.09.1939 na samolotach P.11c uzyskano pierwsze zestrzelenia. Znaczna jednak cześć samolotów zniszczeniu - około 70% stanu wyjściowego. Jeden samolot o numerze 8.63 ocalał i znajduje się w Muzeum Lotnictwa i Astronautyki w Krakowie. Jest to odremontowany przez Niemców wrak, który był później eksponowany w Berlinie. Szczęśliwie przetrwał wojnę, w Polsce został wystawiony publicznie dopiero w 1956 r.

P.11c ze 121 EM na wystawie w Berlinie. Ten egzemplarz przetrwał do dzisiaj.

Ten sam P.11c w niemieckich barwach. Dziś w muzeum w Krakowie.
Konstrukcja
Kadłub
W podstawowych wersjach samolotu P-11 zachodziły zmiany w wyglądzie zewnętrznym
kadłuba, nie miało to jednak wpływu na ogólne założenia konstrukcyjne. Kadłub
składał się z trzech części: przedniej, środkowej oraz tylnej, połączonych
sworzniami stalowymi. Część przednia i środkowa wykonane były jako przestrzenne
kratownice sztywne, z których każda składała się z dwóch ram oraz podłużnie.
Tylna część kadłuba wykonana była systemem półskorupowym i składała się z dwóch
połówek bocznych, połączonych za pomocą blach węzłowych oraz górnego i dolnego
pasa blachy duralowej. Wersja P-11a miała także część skorupową, obejmującą
również kabinę pilota. Szkielet tylnej części miał 7 owalnych wręg połączonych
czterema podłużnicami. Pokrycie tylnej części kadłuba wykonane było z gładkiej
blachy duralowej o grubości 0,3 mm, między ostatnimi trzema wręgami o grubości
0,64 mm usztywnione zetownikami. Pokrycie przedniej części kadłuba można było
zdejmować do kontroli instalacji paliwowej, olejowej, uzbrojenia itp.
Podwozie
Stałe, bezosiowe, typowe dla myśliwców z serii P podwozie typu nożycowego
(patent polski nr 13800) umocowane było przegubowo sworzniami do okuć
stalowych, znajdujących się na dolnych wierzchołkach pierwszej i drugiej ramy
przedniej części kadłuba. Podwozie składało się z dwóch części: prawej i lewej
amortyzowanych niezależnie. Każda z nich wykonana była z goleni przedniej,
górnej rury skośnej, połączonych ścięgnami stalowymi o regulowanej długości,
oraz goleni tylnej połączonej z przednią. Golenie oraz rury górne wykonane były
ze stali i połączone sztywno pod kątem prostym. Oprofilowane były blachą, pod
którą znajdowały się wkładki z drzewa jesionowego usztywniające profil.
Amortyzację zapewniały dwa amortyzatory olejowo-powietrzne typu Avia.
Amortyzatory znajdowały się wewnątrz kadłuba, dzięki czemu zabezpieczono je
przed kurzem w lecie i krzepnięciem oleju w zimie. Dla zabezpieczenia ramy
przed uderzeniem wyposażono ją w zderzaki z gumy. Zabezpieczono także podwozie
przed uderzeniem o ziemię w razie zerwania ścięgien. Płoza ogonowa umieszczona
była między przedostatnią a ostatnią wręgą kadłuba w ten sposób, że mogła wahać
się w płaszczyźnie pionowej kadłuba. W wersji P-11a płoza wykonana była z dwóch
blach o przekroju korytkowym, znitowanych ze sobą. Koniec płozy miał stalową
stopkę, zamocowaną za pomocą śrub. Amortyzacja płozy wykonana była ze sznura
gumowego. Wykrój w kadłubie na płozę ogonową zakryty był skórą zasznurowaną w
dolnej części, W wersji P-11e stalowa płoza składała się ze stopy z mankietem i
pary goleni. Wykrój na płozę zakryty był blachą, golenie i amortyzator płozy
(olejowo-powietrzny typu Avia) osłonami skórzanymi. Koła podwozia wyposażone
były w opony o wymiarach 750 X 150 mm i w hamulce pneumatyczne. Rozstaw kół
podwozia wynosił 2,474 m. Dla P-11c przewidywano zastosowanie w warunkach
zimowych nart firmy Szomański. Narty te po przeprowadzeniu doświadczeń na
jednym egzemplarzu P-11c nie były więcej na tym samolocie montowane.
Płat
Samolot P-11 wyposażony był w tzw. "polski płat" inż. Puławskiego.
Płat tego typu został zgłoszony przez wytwórnię PZL do opatentowania w dniu
4.XII.1929 roku, a patent nr 13 825 kl. 62bS wydano wytwórni w dniu 18.V.1931
roku. Płat taki o kształcie spłaszczonej litery M zapewniał doskonałą
widoczność z kabiny pilota. Przy kadłubie płat zwężał się, a jednocześnie
zmniejszał się jego profil tak, że najcieńszy przekrój znajdował się na linii
wzroku pilota, dla którego płat nie wydawał się grubszy od ramy wiatrochronu. W
widoku z góry płat zwężał się, tworząc głębokie wcięcie od strony krawędzi
spływu. Dla polepszenia widoczności as losowano także spłaszczenie
przykadłubowej, górnej części płata między pierwszym a drugim żebrem. Układ
taki nie zmniejszał siły nośnej płata, a zapewniając doskonałą widoczność miał
prostą konstrukcję. Płat samolotu był dwudzielny i składał się z dwóch
skrzydeł: lewego i prawego o identycznej konstrukcji. Skrzydła mocowane były do
okuć duralowych, znajdujących się u góry ramy pierwszej i drugiej przedniej
części kadłuba. Każde skrzydło podparte było dwoma zastrzałami, wykonanymi z
rur duralowych o przekroju kroplowym. Przedni zastrzał miał wewnątrz wkładkę
wzmacniającą z blachy duralowej. Zastrzały łączone były z kratownicą kadłuba i
dźwigarami skrzydeł za pomocą okuć. Z zewnątrz łączenia te wzmocnione były
blachami. Nad okuciami zastrzałów, na górnej powierzchni płata, znajdowały się
uszy służące do podwieszania płatowca lub samych skrzydeł. Na tylnych
zastrzałach umieszczone były uszy służące do zakotwiczania płatowca w polu.
Szkielet skrzydeł składał się z dwóch dźwigarów o dwuteowym przekroju,
rozstawionych w odległości 700 mm, połączonych wewnątrz środkowymi częściami
żeber, rozporkami i podkosami tworzącymi kratownicę płaską. Żebro XIX
(ostatnie) tworzyło całość. Samolot P-11 miał usterzenie klasyczne ze
statecznikiem poziomym wspartym dwoma zastrzałami o regulowanej długości.
Konstrukcja statecznika poziomego w obydwu wersjach była bardzo podobna i
składała się z dźwigarka głównego, dźwigarka skośnego i ceówki czołowej z
sześcioma noskami, połączonych żebrami. Ster wysokości, składający się z dwóch
części: lewej i prawej, miał szkielet złożony z żeber zamocowanych do osi.
Wersja P-11c miała klapki wyważające steru wysokości wykonane z blachy
duralowej o grubości l mm . Szkielet statecznika pionowego składał się z
dźwigarka głównego, dźwigarka skośnego i ceówki krawędzi czołowej z dwoma
noskami. Szkielet steru kierunku tworzyła oś z zamocowanymi żeberkami. Pokrycie
sterów stanowiła blacha duralowa drobnofalista typu Wibault o grubości 0,32 mm
. Krawędzie czołowe stateczników były pokryte blachą gładką o grubości 0,5 mm,
zakończenia statecznika poziomego blachą gładką o grubości 1,25 mm .Zakończenia
statecznika pionowego - blachą o grubości 1 mm, górne zakończenie steru
kierunku blachą o grubości 0,8 mm, dolne zakończenie steru kierunku blachą o
grubości 0,64 mm i krawędź czołowa steru kierunku blachą o grubości 0,32 mm . W
miejscu zetknięcia się statecznika kierunku z kadłubem znajdowała się duralowa
blacha osłonowa o grubości 0,5 mm, pozwalająca na regulację kąta natarcia
statecznika wysokości. Wersja P-11c miała u góry statecznika pionowego konsolę
anteny radiowej.
Zespół
napędowy
Do napędu płatowca P-11
stosowano silnik gwiazdowy, 9-cylindrowy, chłodzony powietrzem. Śmigło
drewniane, stale, ciągnące, firmy Szamański. W wersjach dla lotnictwa polskiego
stosowano silniki Bristol Mercury budowane w Polskich Zakładach Skody (od 1935
roku PZL) na podstawie licencji angielskiej : - Mercury IV S2 o mocy 500 KM
(497- 517 KM) w wersji P-11a, - Mercury V S2 o mocy nominalnej 490/560 KM i
Mercury VI S2 o mocy 605/645 KM w wersji P-11c oraz proponowany Mercury VIII o
mocy 840 KM w wersji P-11g. Ponieważ umowa z firmą Bristol zabraniała sprzedaży
silników Mercury za granicę, w wersji P-11b montowano dostarczane
bezpośrednio
z wytwórni francuskie silniki Gnomę Rhóne SKrsd Mistral o mocy 525 KM. W wersji
P-11f stosowany był natomiast silnik Gnomę Rhóne 9Krse o mocy 595 KM, budowany
na podstawie licencji w Rumunii. Silnik osłonięty był pierścieniem Townenda,
którego krawędź czołowa tworzyła kolektor spalin. Pierścieniowe łoże silnika
mocowane było okuciami na łapach do czterech okuć na przedniej części kadłuba.
Wykonane było z blachy duralowej o grubości 2 mm, wzmocnionej kątownikami. Na
pierścieniu łoża znajdowało się 18 gniazd z gumami typu "Lord",
amortyzującymi
drgania silnika; przez otwory te przechodziły śruby karteru silnika.
Instalacja
paliwowa i olejowa
Wersje P-11a i P-11c różniły się
pojemnością zbiorników paliwa. Zbiornik główny paliwa miał dla tych wersji
pojemność odpowiednio 294 l i 313 l, zbiornik opadowy 10,5 l i 11 l. Zbiorniki
połączone były z gaźnikiem za pomocą przewodów paliwowych. Zbiornik główny
znajdował się w przedniej części kadłuba, między czterema prowadnicami
zawieszony na dwóch pasach stalowych ze ściągaczami. Pas dolny połączony był z
urządzeniem do wyrzucania zbiornika. Wewnątrz zbiornik był dzielony, co miało
zapewnić prawidłowe zasilanie gaźnika w paliwo przy akrobacji. W przypadku
pożaru zbiornik był wyrzucany przez otwór w dole kadłuba między goleniami
podwozia. Zbiorniczek opadowy, tzw. mamka, zawieszony był na dwóch pasach ze
ściągaczami między noskami II i IV żebra lewego skrzydła. Układ zasilania
składał się częściowo z przewodów giętych typu Vipera, częściowo z rurek
miedzianych oraz kurków typu Le Bozec i łączników. Układ przewodów, oprócz
zasilania gaźnika, zapewniał stałe napełnianie zbiorniczka opadowego oraz
wykorzystanie go do zasilania pompy i zasilania gaźnika przy rozruchu.
Zbiornik, silnik l kabina oddzielone były przegrodami przeciwpożarowymi.W skład
instalacji olejowej wchodził zbiornik oleju o pojemności 28 l w wersji P-l1a i
27 l w wersji P-11c wykonany z blachy duralowej i zawieszony nad łożem
silnikowym.
Kabina
pilota
Kabina znajdowała się w środkowej części kadłuba. Owalny wykrój kabiny
obramowany był miękkim wałkiem skórzanym. Z przodu kabiny znajdował się
wiatrochron z lusterkiem wstecznym. Oparcie głowy pilota przechodziło w
owiewkę. Siedzenie pilota, które mogło być opuszczone i podnoszone.

Kabina pilota P.11c.
Osprzęt
bezpieczeństwa
Urządzenie przeciwpożarowe składało się z czterech automatycznych gaśnic, z
których 3 typu Knock Out Salva A były umieszczone na przegrodzie ogniowej.
Jedna typu Knock Out Salva R.A. znajdowała się pod tablicą pokładową. Gaśnice
na przegrodzie ogniowej skierowane były: jedna na filtr instalacji paliwowej,
druga na gaźnik, trzecia na pompę paliwową. Do osprzętu bezpieczeństwa należały
także: wyrzutnik głównego zbiornika paliwowego, napinacz pasów bezpieczeństwa
typu PZL l inhalator Gourdon-Leseurre w wersji P-11a lub Siebe and Gorman Mk.
VIII, dostarczający tlen.
Przyrządy
rozruchowe
Składały się z rozrusznika Vieta typ 200 z butlą
sprężonego powietrza (20 atm.), iskrownika rozruchowego BTH typ ASZ i zbiornika
rozruchowego o pojemności 1,75 l umieszczonego na wewnętrznej ścianie przegrody
ogniowej. Istniała możliwość podłączenia płatowca do butli lotniskowej.
Sprzęt
łączności
Wersja P-11c miała miejsce do zamontowania
instalacji radiowej, jednak nie wszystkie samoloty były w nią wyposażone. Do
sygnalizacji służyła rakietnica zamocowana w uchwycie wyprowadzającym lufę na
zewnątrz z lewej strony. Do podłogi z obu stron obsady drążka sterowego
przymocowane były dwie skrzynki z sześcioma rakietami każda


Uzbrojenie
Wersja P-11a wyposażona była w dwa
lotnicze karabiny maszynowe wz. 33 (jednostka ognia 700 sztuk amunicji
na kaem) umieszczone po bokach kadłuba, oraz w fotokarabin FK-28. Wersja P-11c
uzbrojona była w 2 lub w 4 km wz. 33 (jednostka ognia 500 sztuk na kaem
kadłubowy i 300 sztuk na skrzydłowy). Wersja P-11g miała mieć 4 km wz. 36.
Wersje rumuńskie miały uzbrojenie identyczne z odpowiednimi wersjami polskimi.
Wszystkie karabiny maszynowe miały ten sam kaliber 7,9 mm. Karabiny kadłubowe
strzelały przez krąg śmigła. między cylindrami siatka, pod kątem +30 w stosunku
do osi płatowca. Z obrotami śmigła ogień był synchronizowany za pomocą
synchronizatora Szal w wersji P-11a i Moloiux w wersji P-11c. Spust karabinów
kadłubowych uruchamiany był pneumatycznie lub mechanicznie, skrzydłowych tylko
pneumatycznie, karabiny kadłubowe można było obsługiwać z kabiny. W wersji
P-11c strzelać można było jednocześnie z czterech karabinów lub tylko z dwóch
skrzydłowych, albo kadłubowych. Karabiny maszynowe skrzydłowe, strzelające poza
kręgiem śmigła, zamontowane były jedynie w jednej piątej egzemplarzy wersji
P-11c. Co prawda miano dozbroić wszystkie samoloty tej wersji w 1937 roku, z
decyzją jednak zwlekano, a w rok później w związku z planowanym przezbrojeniem
na Jastrzębia zrezygnowano z montowania skrzydłowych karabinów maszynowych.
Pociski w taśmach ładowano kolejno w sposób następujący: przeciwpancerny,
zapalający, rozrywający, przeciwpancerny, itd. Wersja P-11c mogła być także
wyposażona w 4 wyrzutniki bombowe firmy Świątecki (4 bomby X 12,5 kG),
umieszczone parami pod płatem.
Malowanie
Samoloty
P-11a i P-11c malowano w sposób następujący: górna powierzchnia płata,
usterzenia oraz kadłub - kolor ciemnooliwkowy o kilku odcieniach, powierzchnia
dolna płata i usterzenia - kolor jasnopopielato-niebieski lub jasnoniebieski.
Szachownice na górnej powierzchni płata rozmieszczone były nieregularnie, na
dolnej powierzchni w większości samolotów malowano je tylko w kolorze
czerwonym. Na dolnej powierzchni płata umieszczano także radiowy sygnał
rozpoznawczy samolotu, składający się z cyfr i liter w kolorze czarnym lub
białym. Godło eskadry, biały numer samolotu w eskadrze i czarny numer samolotu
umieszczano z boku kadłuba. Kolektor spalin, malowany był specjalną czarną
farbą lub nie pomalowany, pod wpływem spalin rdzewiał, śmigło czarne. Po
rozpoczęciu działań wojennych kilka samolotów pomalowano w nieregularne plamy
usuwając przy tym znaki rozpoznawcze. Od 8.IX. 1939 r na samolotach
zamalowywano godła eskadr i numery. Wersje P-11b i P-11f malowane były podobnie,

Podstawowe dane
| P.11/I | P.11/II | P.11/III | P.11a | P.11b | P.11c | P.11f | P.11g | |
| Masa własna (kg) | 1022 | 1026 | 1032 | 1116 | 1050 | 1147,5 | 1108 | 1150 |
| Masa całkowita (kg) | 1467 | 1494 | 1500 | 1580 | 1525 | 1650 lub 1800 | 1586 | 1650 |
| Paliwo (l) | 224 | 224 | 224 | 224 | 224 | 224 | 224 | 224 |
| Rozpiętość (m) | 10,5 | 10,5 | 10,57 | 10,72 | 10,72 | 10,72 | 10,72 | 10,72 |
| Długość (m) | 7,21 | 7,2 | 7,25 | 7,25 | 7,25 | 7,55 | 7,56 | 7,55 |
| Wysokość (m) | 2,78 | 2,79 | 2,69 | 2,7 | 2,85 | 2,85 | 2,85 | 2,85 |
| Powierzchnia nośna (m²) | 17,9 | 17,9 | 17,9 | 17,9 | 17,9 | 17,9 | 17,9 | 17,9 |
| Silnik | Jupiter 9Asb | Gnome- Rone 9K |
Mercury IV/A | Mercury IVS2 | Gnome- Rone 9Krsd |
Mercury VS2 lub Mercury VI | Gnome- Rone 9Krse |
Mercury VIII |
| Moc kW/KM | 379/515 | 390/530 | 408/555 | 380/517 | 386/525 | 441/600 lub 463/630 | 438/595 | 618/840 |
| Prędkość maksymalna (km/h) | 305 | 333 | 346 | 340 | 330 | 360 lub 375 | 360 | 390 |
| Pułap (m) | 8600 | 10100 | 8900 | 8000 | ? | 8040 | 7500 | 10000 |
| Wznoszenie (m/s) | 11,6 | 13 | 12,5 | ? | ? | 12,4 lub 14,5 | 11 | 13 |
| Zasięg (km) | ? | ? | ? | 480 | 550 | 503 lub 550 | ? | ? |
Źródła
"Polski
samolot i barwa" T.Królikiewicz
"Samolot
Myśliwski PZL P-11" K.Cieślak
"Mała
kronika polskiego lotnictwa wojskowego" M.Borkowski, C.Krzemieński
"Polskie
Eskadry w Wojnie Obronnej 1939" J.Pawlak
"Polskie
Skrzydła" A. Glass
www.powiat.mielec.pl
www.wikipedia.pl
www.samoloty.ow.pl/
www.jurek.com.pl
/JAREX/ - zebranie i dostarczenie materiału
/PATHE/ - usystematyzowanie materiału i zdjęcia
/MITOKO/ -korekta historyczna
/WOJ/ - korekta historyczna



