Łódź latająca Nikol A-2
(Łódź amfibia)(Samolot pokładowy)

Łódź latająca Nikol A-2 w malowaniu jakie
posiadała w czasie lotów próbnych.
Samolot Nikol A-2 był ostatnim samolotem
projektowanym na potrzeby lotnictwa morskiego i rzecznego samolotem II
Rzeczypospolitej.
Koncepcja
Pod koniec lat dwudziestych w Kierownictwie Marynarki Wojennej powstała
koncepcja wyposażenie kilku okrętów wojennych w krajowej produkcji wodnosamoloty
pokładowe. Koncepcja użycia tego typu samolotów nie była nowa, gdyż z sukcesem
korzystały z niej marynarki wielu krajów. Samolot miał startować za pomocą
wyrzutni katapultowej, a po wylądowaniu na wodzie miał być podejmowany za pomocą
dźwigu. Koncepcja ta wywodziła się jeszcze sprzed I wojny światowej.
Pomysł podawany w niektórych źródłach, jakoby polska potrzeba posiadania wodnosamolotu pokładowego wynikała z chęci rozwoju kolonii zamorskich (m.in. na Madagaskarze) jest zupełną bzdurą i należy ją włożyć między bajki. Polska Marynarka Wojenna nie byłaby w stanie utrzymać kolonii zamorskich w takim stanie liczebnym i KMW zdawało sobie z tego sprawę.
Pomysł podawany w niektórych źródłach, jakoby polska potrzeba posiadania wodnosamolotu pokładowego wynikała z chęci rozwoju kolonii zamorskich (m.in. na Madagaskarze) jest zupełną bzdurą i należy ją włożyć między bajki. Polska Marynarka Wojenna nie byłaby w stanie utrzymać kolonii zamorskich w takim stanie liczebnym i KMW zdawało sobie z tego sprawę.
Powstanie
W latach 1929 – 30 KMW przedstawiło listę założeń dla projektowanego dużego
stawiacza min ORP „Gryf”, które zawierały m.in. samolot pokładowy i
przeznaczonej dla niego wyrzutni i odpowiedniego dźwigu. W odpowiedzi na
specyfikację techniczną, inż Zygmunt Puławski
z PZL w Warszawie rozpoczął prace nad łodzią latającą – amfibią. Puławski
był także konstruktorem takich wybitnych konstrukcji jak PZL P.7 i autorem tzw.
„polskiego płatu”.
W ten sposób powstał PZL – 12H (PZL.H). Samolot ten był nazywany także PZL-H, prawdopodobnie od imienia sympatii Zygmunta Puławskiego ("H" - Hanna). Prototyp tej łodzi oblatano w lutym 1931 roku. Niestety samolot, dnia 21 marca 1931 roku, rozbił się na ulicy na warszawskiej Ochocie. Puławski zginął w drodze do szpitala (nie było mu dane dokończyć pracy nad P.11).
Prototyp samolotu PZL-12H (PZL.H), który rozbił się w 1931 roku
Jeszcze w maju 1929 roku inż. Jerzy
Nikol, rozpoczął na własną rękę prace nad amfibią w układzie łodzi
latającej. Nikol był absolwentem Politechniki Warszawskiej. Projekt jego
konstrukcji, oznaczono jako A-1, stanowił dwusilnikową maszynę, która miałaby
zastąpić samoloty LeO H-135 i Schreck FBA – 16 w Morskim Dywizjonie Lotniczym.
Poza tym miałaby służyć do szkolenia załóg i transportu. Uwzględniano także
możliwość cywilnego jej wykorzystania w transporcie lotniczym .
Na potrzeby prezentacji technologii w 1930 opracowano małą amfibię oznaczaną jako Nikol A-2. W tym samym roku poddano jej kadłub próbom w tunelu aerodynamicznym Instytutu Aerodynamicznego w Warszawie. Prace przebiegały bardzo wolno, gdyż dopiero w 1934 roku przetestowano cały model samolotu. Wyniki były pozytywne i w 1935 roku samolot uzyskał pozytywną opinię Instytutu Badań Technicznych Lotnictwa (IBTL).
Budowę prototypu rozpoczęto w 1936 roku. Co znaczące, prace miały charakter amatorski, gdyż wykonywano je iście chałupniczo w warsztatach Morskiego Dywizjonu Lotniczego i to bez oficjalnego zamówienia MW. Brak zamówienia nie dziwi, wobec porzucenia planów wyposażenia ORP „Gryf” w samolot. Proponowano jednak zamontować takie samoloty na dwóch niszczycielach, które planowano zbudować w Gdyni oraz jednego krążownika o wyporności 4.500 ton. Oznaczało to, że KMW potrzebowało około 10 maszyn zdolnych do operowania z okrętów.
Nikol A-2 na wodzie. W prawym górnym rogu wycinek zdjęcia samolotu podczas lotu.
Nikol A-2 podnoszona z wody za pomocą dźwigu na wybrzeżu bazy MDLot w Pucku.
Samolot już na lądzie.
W I połowie 1939 roku, prototyp
A-2 był na wykończeniu. Brakowało mu m.in. podwozia. 4 marca 1939 roku bosman
pilot W. Kaczmarczyk wykonał pierwszy oblot nad bazą w Pucku. Minęło więc 10 lat
od rozpoczęcia projektu, to pierwszego lotu, co było okresem bardzo długim.
Konstrukcji wyszło to chyba jednak na dobre. Testy amfibii oznaczonej już jako
Nikol A-2 prowadzono aż do wybuchu wojny i był to dobry, nowoczesny i szalenie
dopracowany samolot.
Amfibia A-2 była pierwszą i jedyną polską konstrukcją która wówczas przeszła pozytywnie próby startu z wody oraz lądowania na wodzie. Ostatecznie zamontowano także i podwozie.
Marynarka Wojenna była zainteresowana wykorzystaniem samolotu do celów szkoleniowych i obserwacyjnych, jak również jako morski samolot patrolowy. Rozmiar i zdolności maszyny predysponowały ją także do służby w lotnictwie rzecznym, gdyż planowano odtworzenie Rzecznek Eskadry Lotniczej w Pińsku.
W ten sposób powstał PZL – 12H (PZL.H). Samolot ten był nazywany także PZL-H, prawdopodobnie od imienia sympatii Zygmunta Puławskiego ("H" - Hanna). Prototyp tej łodzi oblatano w lutym 1931 roku. Niestety samolot, dnia 21 marca 1931 roku, rozbił się na ulicy na warszawskiej Ochocie. Puławski zginął w drodze do szpitala (nie było mu dane dokończyć pracy nad P.11).
Prototyp samolotu PZL-12H (PZL.H), który rozbił się w 1931 roku
Na potrzeby prezentacji technologii w 1930 opracowano małą amfibię oznaczaną jako Nikol A-2. W tym samym roku poddano jej kadłub próbom w tunelu aerodynamicznym Instytutu Aerodynamicznego w Warszawie. Prace przebiegały bardzo wolno, gdyż dopiero w 1934 roku przetestowano cały model samolotu. Wyniki były pozytywne i w 1935 roku samolot uzyskał pozytywną opinię Instytutu Badań Technicznych Lotnictwa (IBTL).
Budowę prototypu rozpoczęto w 1936 roku. Co znaczące, prace miały charakter amatorski, gdyż wykonywano je iście chałupniczo w warsztatach Morskiego Dywizjonu Lotniczego i to bez oficjalnego zamówienia MW. Brak zamówienia nie dziwi, wobec porzucenia planów wyposażenia ORP „Gryf” w samolot. Proponowano jednak zamontować takie samoloty na dwóch niszczycielach, które planowano zbudować w Gdyni oraz jednego krążownika o wyporności 4.500 ton. Oznaczało to, że KMW potrzebowało około 10 maszyn zdolnych do operowania z okrętów.
Nikol A-2 na wodzie. W prawym górnym rogu wycinek zdjęcia samolotu podczas lotu.
Nikol A-2 podnoszona z wody za pomocą dźwigu na wybrzeżu bazy MDLot w Pucku.
Samolot już na lądzie.
Amfibia A-2 była pierwszą i jedyną polską konstrukcją która wówczas przeszła pozytywnie próby startu z wody oraz lądowania na wodzie. Ostatecznie zamontowano także i podwozie.
Marynarka Wojenna była zainteresowana wykorzystaniem samolotu do celów szkoleniowych i obserwacyjnych, jak również jako morski samolot patrolowy. Rozmiar i zdolności maszyny predysponowały ją także do służby w lotnictwie rzecznym, gdyż planowano odtworzenie Rzecznek Eskadry Lotniczej w Pińsku.
Samolot Nikol A-2 podczas lotów próbnych. Samolot szykuje się do startu z ziemi. Podwozie już zamontowane.
Epizod wrześniowy
Wraz z wybuchem wojny, prototyp amfibii Nikol A-2 ewakuowano z warsztatów MDLot
w Pucku do portu wojennego na Helu. W czasie jednego z nalotów samolot został
lekko uszkodzony. Po kapitulacji Helu w październiku 1939 roku, Niemcy wywieźli
maszynę do Rostocku, gdzie została naprawiona i otrzymała nietypowe numery
rejestracyjne D-GÖTZ. Literę „G” nadawana była samolotom transportowym, a Nikol
powinien był otrzymać „E” (samolot lekki). Ponadto rejestracje niemieckie nie
zawierały litery „Ö”. Rejestracja mogła być więc fikcyjna i możliwe, iż została
dodana przez zespół testujący. Znane jest jednak zdjęcie samolotu A-2 z tą
rejestracją w bazie Rostock wykonane na przełomie lat 1939/40. Możliwe, że
samolot nie został zarejestrowany i był użytkowany przez
Kriegsmarine.
Zdjęcie Nikol A-2 w bazie niemieckiej. Wyraźnie widać tajemnicze oznazenie boczne.
Dalsze losy nie są znane. Samolot
znajdował się w polu żywego zainteresowania Luftwaffe i Kriegsmarine, ale nie
wiadomo, czy doszło do prób technicznych z jego użyciem. Według A. Morgały
maszyna miała być widziana w bazie Dievenow (Dziwnów).
Zdjęcie Nikol A-2 w bazie niemieckiej. Wyraźnie widać tajemnicze oznazenie boczne.
Konstrukcja
Nikol A-2 był amfibią, o układzie łodzi latającej, dwumiejscową i
jednosilnikową. Podwozie kołowe chowane ręcznie ze stałą płozą lub kółkiem
ogonowym. Koła chowane były do wnęk w dolnej powierzchni skrzydła przy pomocy
korby w kabinie pilota, a opuszczane samoczynnie pod własnym ciężarem, po
zwolnieniu blokady. Podwozie pływakowe stałe.
Konstrukcja samolotu, określanego też jako grzbietopłatu, była drewniana, kryta sklejką i płótnem, podzielony na kilka wodoszczelnych grodzi. Spodnia część kadłuba w konstrukcji półskorupowej. Zastosowano podwójne usterzenie pionowe, aby odsunąć stateczniki od strefy zaburzeń spowodowanych strumieniem zaśmigłowym. Dwóch członków załogi miało miejsca obok siebie we wspólnej kabinie umieszczonej w przodzie kadłuba przed skrzydłem.
Konstrukcja samolotu, określanego też jako grzbietopłatu, była drewniana, kryta sklejką i płótnem, podzielony na kilka wodoszczelnych grodzi. Spodnia część kadłuba w konstrukcji półskorupowej. Zastosowano podwójne usterzenie pionowe, aby odsunąć stateczniki od strefy zaburzeń spowodowanych strumieniem zaśmigłowym. Dwóch członków załogi miało miejsca obok siebie we wspólnej kabinie umieszczonej w przodzie kadłuba przed skrzydłem.

Kabina samolotu Nikol A-2.
Osłona kabina była otwierana ze stałym wiatrochronem, istniała możliwość jej odrzucenia w przypadku awarii. Za kabiną umieszczono bagażnik, a za nim główny zbiornik paliwa o pojemności 200 l. Za skrzydłami wykonano na grzbiecie kadłuba hermetyczny właz do bagażnika, głównego zbiornika paliwa i pompy. Na końcu kadłuba zamocowano usterzenie klasyczne z dwoma usterzeniami pionowymi.
Do środkowej części kadłuba przytwierdzono płat o konstrukcji drewnianej i kształcie , trapezowy, dwudźwigarowy, do tylnego dźwigara kryte był sklejką, a dalej płótnem. W środkowej części płata usytuowano zbiornik paliwa o pojemności 35 l.
Samolot napędzany silnikiem rzędowym, chłodzonym powietrzem. Silnik 4-cylindrony De Havilland Gipsy Major, o mocy 130 KM (96 KW). Ten sam silnik używały np. RWD-5bis, czy belgijski Stampe SV.4. Silnik ten był montowany w jednostkach lekkich i o przeznaczeniu szkoleniowym.
Śmigło trójpłatowe, drewniane pchające. Silnik umieszczono w gondoli wysoko nad kadłubem, dzięki czemu odsunięto śmigło od powierzchni wody.
Pływaki podskrzydłowe drewniane z przegrodami wodoszczelnymi były kryte sklejką i mocowane do skrzydeł za pomocą rurek stalowych. Podwozie kołowe główne, z kołami wyposażonymi w hamulce, było podnoszone do góry za pomocą korby i opuszczane pod własnym ciężarem. Pod skrzydłami umieszczono boczne pływaki stabilizujące.

Zastosowany w Nikol A-2 silnik. Identyczny montowano w RWD-5bis.
Podstawowe dane
Długość: 7,7 m
Wysokość: 3,19 m
Rozpiętość: 12,6 m
Powierzchnia nośna: 21,5 m²
Masa
własna: 630 kg
Masa
użteczna: 320 kg
Masa
startowa: 950 kg
Zapas
paliwa: 235 l
Prędkość maks: 147 km/h
Prędkość przelotowa: 120 km/h
Prędkość wznoszenia: 2,4 m/s
Pułap
maks: 3.800 m
Zasięg: 600 km
Rozbieg: ???
Dobieg: ???
Źródła
A. Glass "Polskie konstrukcje lotnicze 1893-1939" 1976
„Biblioteczka Skrzydlatej Polski” Nr 27
http://www.samoloty.ow.pl/str169.htm
http://www.wikipedia.pl
http://www.odkrywca.pl
/PATHE/


