Celownik bombowy wz.RH-32

Celownik do bombardowania RH-32 - widok od strony zaczepu.
Powstanie
W lotnictwie polskim,
używano początkowo francuskich celowników bombowych STAe. W samolotach
liniowych Breguet XIX i Potez XXV, były one zawieszone na specjalnych
podstawach, na wysokości kabiny obserwatora, z prawej zewnętrznej strony
kadłuba. W samolotach bombowych Fokker, umieszczone były wewnątrz kabiny,
przy stanowisku obserwatora. W związku z planowanym wprowadzeniu do
naszego lotnictwa nowych typów samolotów, został opracowany, a następnie
wprowadzony do uzbrojenia nowy typ celownika do bombardowania.
Konstruktorem był kpt. pil. Inż. Robert Hirschbandt,
który był kierownikiem działu uzbrojenia Instytutu Badań Technicznych
Lotnictwa. Nie znamy szczegółów prac związanych z uruchomieniem produkcji.
Prawdopodobnie pierwsze egzemplarze zostały wyprodukowane w pierwszym
kwartale 1935 roku. Do 1938 roku, celowniki RH-32, produkowano wg
warunków technicznych zatwierdzonych w marcu 1935 roku. Na postawie uwag,
zgłoszonych przez głównego rzeczoznawcę sprzętu optycznego i mierniczego
Centrali Odbioru Materiałów Uzbrojenia, opracowano nowa wersję warunków
technicznych, którą zatwierdził dowódca lotnictwa 15 lipca 1938 roku. Celowniki
produkowano w firmie Polskie Zakłady Optyczne w Warszawie. Do wybuchu
wojny, zakłady dostarczyły ok. 400 sztuk, a w roku budżetowym
1939-1940 planowano zakupić 75 sztuk tych celowników. Cena celownika w
latach 1935-1936 ustalona była na 1725 zł. W 1937 roku została obniżona
do poziomu 1600 zł.

Celownik do bombardowania RH-32 - widok od strony muszek.
Eksport
Celownik podegał także sprzedaży eksportowej.
Eksportowano je do:
- Jugosławii w 1934 roku. Umowa objęła 1 egzemplarz za cenę 1.100 zł
- Francji w 1937 roku. Umowa objęła 1 egzemplarz za 1.811 zł
- Bułgarii w 1938 roku. Umowa objęła 54 egzemplarze za 104.000 zł
Obsługa
Celownik RH-32 był celownikiem mechanicznym, możliwym do montażu wewnątrz i na zewnątrz kadłuba. Przeznaczony był celowania przy bombardowaniu z samolotów w kursie bojowym niezależnym od kierunku wiatru. Przy celowaniu uwzględniał on prędkość samolotu względem powietrza i ziemi, prędkość wiatru, kąt rzutu, kąt wstępnego wizowania, kat zwłoki, zwłokę liniową, donośność bomby, wysokość bombardowania, długość bazy, czas spadania bomby, czas przejścia bazy, współczynnik stały. W celu określenia czasu opadania bomby i czasu zwłoki, opracowano specjalne tablice balistyczne, które zawierały te dane dla wszystkich wzorów używanych bomb. W PZL-23 Karaś i PZL-37 Łoś łączność pomiędzy obserwatorem a pilotem w czasie bombardowania, utrzymywana była za pomocą telefonu pokładowego, lub lampkowego bombardierskiego wskaźnika kierunku celownika RH-32. Przy bombardowaniach nocnych montowano na celowniku instalację elektryczną, której żarówki oświetlały skalę celownika. Instalacja była zasilana z instalacji pokładowej. Intensywność świecenia żarówek można było regulować pokrętłem regulatora.

Stanowisko obserwatora w PZL-37 Łoś. U dołu celownik do bombardowania RH-32.
Montaż w samolotach
W samolotach Breguet
XIX i Potez XXV, oraz w Fokker F-VI, montowany był w tych samych
miejscach, jak francuski celownik STAe. W samolotach PZL-23
Karaś montowano celownik wewnątrz, w przedniej części kołyski, nad jej denną
szybą. W samolotach PZL-37 Łoś montowano celownik w "nosie" samolotu,
w dolnej części kabiny obserwatora.
Celownik RH-32
jako celownik mechaniczny, nie mógł w pełni odpowiadać wymogom stawianym
nowoczesnym samolotom, dlatego na początku 1939 roku zaczęto montować na PZL-37
Łoś nowy celownik bombardierski Goertz-Boykow.

Stanowisko bombardierskie w samolocie PZL Karaś. Na dole w centrum celownik bombardierski RH-32.
Źródła
"Wojskowe przyrządy optyczne w
II Rzeczpospolitej" Piotr Matejuk
"Uzbrojenie
Lotnictwa Polskiego 1918-1939" Adam Popiel
"Na
krawędzi ryzyka: Eksport polskiego sprzętu wojskowego w okresie
międzywojennym" M.Deszczyński i W. Mazur
"Monografie
Lotnicze: P.23 Karaś" T.J.Kopański, K.Sikora
/PAVLO777/


