Fotokarabin K-28
(La mitrailleuse photographique modele 1923/27)
Fotokarabin maszynowy K-28 zamontowany pod górnym płatem samolotu Potez XXV.
Początki szkolenia ogniowego
Strzelanie lotnicze należało do
jednych z ważniejszych umiejętności, jakie musiał opanować każdy pilot,
obserwator i strzelec samolotowy. Pierwszy etap nauki strzelania powietrznego
prowadzono na poligonach, strzelając do tarcz wykładanych na ziemi. Przy
strzelaniu z samolotów na skupienie stosowano tarcze wykonane z płótna
malowanego na kolor ziemi i wymiarach 12x30 m, z przedstawioną w środku sylwetkę
samolotu widzianego z przodu w naturalnej wielkości. Tarcza była podzielona na
kwadraty o boku 1 m oznaczone numerami. Następnie strzelano do tarcz
imitujących kolumny maszerującego wojska i inne cele ziemne.
Kolejnym etapem
szkolenia praktycznego były strzelania z samolotów do celu powietrznego
poruszającego się w powietrzu, w różnych kierunkach w stosunku do strzelca.
Zestrzeliwano spadochroniki wykonane z mocnego papieru, składających się z 12
klinów w kolorze białym, czerwonym i niebieskim. Do linek spadochroników jako
balast, przyczepiano na sznurku o długości 1 m woreczek o wymiarach 250x100 mm,
zawierający od 0,1 kg do 0,2 kg piasku. Dalszym etapem nauki strzelania
powietrznego było zestrzeliwanie baloników wypuszczonych z ziemi.
Najbardziej
zbliżonym zadaniem do warunków walki w powietrzu było strzelanie do rękawa H.
Wynalazcą tego urządzenia był podoficer lotnictwa francuskiego sierż.
Hoeberlin. Była to płócienna rura o średnicy 1000 mm z przodu i 800 mm z tyłu,
długości 5 metrów. Rękaw w przedniej części miał wszyty metalowy pierścień, do
którego zamocowana była stalowa linka holownicza. Długość linki przy
strzelaniach lotniczych miała 150 m długości, przy strzelaniach z broni
maszynowej plot i artylerii plot - od 400 do 600 metrów. Do jednego rękawa
strzelało 3 lub 4 lotników (każdy z nich miał lakierem innego koloru
pomalowane szczyty pocisków), po zrzucenia rękawa obsługa naziemna liczyła
ilości przestrzelin poszczególnych kolorów.
Powstanie

Fragment błony filmowej z fotokarabinu
W wyniku decyzji o zastosowaniu fotokarabinu do szkolenia i treningu strzeleckiego w pułkach lotniczych, pojawiła się pilna potrzeba dostarczeniu lotnictwu większej ilości tego sprzętu. Prace nad uruchomieniem produkcji fotokarabinów rozpoczęto w drugiej połowie 1927 roku w firmie Fabryka Aparatów Optycznych i Precyzyjnych H. Kolberg i Ska Spółka Akcyjna ( od 27.05.1931 roku Polskie Zakłady Optyczne S.A ). W tym czasie Departament Lotnictwa MSWojsk postanowił zakupić 200 sztuk "Karabinów maszynowych fotograficznych chronograficznych systemu fabryki Optique et Precision de Levallois" w cenie 2.150 zł za szt. wraz z opakowaniem. Chodziło tu o francuskie fotokarabiny model 23/27.


Francuski model 1923/27. W Polsce zapewne stosowano takie same skrzynie.
Kolejny punkt projektu umowy stwierdzał, że "Dostawca [H. Kolberg i Ska] ma prawo sprowadzić z fabryki OPL w Paryżu tylko części mechaniczne, natomiast części optyczne oraz montaż i wyregulowanie aparatów musi wykonać w swojej fabryce w Warszawie" Nie wiadomo kiedy projekt umowy został zatwierdzony, oraz jaką ostatecznie przybrał formę. Nie udało się ustalić również ostatecznego terminu zawarcia umowy o dostawy fotokarabinów. Warunki techniczne regulujące wymagania gotowego wyrobu i metody jego odbioru zatwierdzono w 1933 roku, więc należy przyjąć, ze w tym samym roku przystąpiono do seryjnej produkcji fotokarabinów K-28.
W 1929 roku wprowadzono do użycia celownik do fotokarabinu K-28 sprzężonego z km obserwatora Vickers wz F, opracowany przez kpt. obs. Stanisława Luzińskiego
Na postawie zestawienia dostaw PZO S.A dla wojska, można określić, że do lotnictwa polskiego trafiło ogółem ok. 300 fotokarabinów maszynowych K-28. W roku 1934 sprzedano 21 sztuk fotokarabinu K-28 do Rumunii za kwotę 930.550 zł.

Fotokaranin maszynowy K-28 i zdwojone km obserwatora Vickers wz F. na obrotniku w samolocie Farman-Goliath F.68 BN 4.
Kontrukcja
Wyglądem nie przypominał innych typów tego rodzaju urządzeń, które wymiarami i kształtem przypominały karabiny maszynowe używane w lotnictwie. K-28 umieszczony był w metalowej opływowej obudowie, był znacznie mniejszy i lżejszy od fotokarabinów importowanych. Części główne wymienione w warunkach technicznych: "Właściwy fotokarabin wraz z zegarkiem, urządzeniem ładowniczym i bowdenami (cięgna do sterowania praca fotokarabinu), podstawa do użytku pilota, złącze do użytku obserwatora, części zapasowe"
Zdjęcia z fotokarabinu K-28 miały format 4,5 x 6 mm. Stosując ogólnodostępne w handlu błony zwojowe o szerokości 6 mm otrzymywano 12 zdjęć. Obiektyw główny aparatu miał ogniskową 165 mm, otwór względny 1:5 i był wbudowany w migawkę gwarantującą czas otwarcia równy 1/150 sekundy. Dodatkowy obiektyw boczny utrwalał obraz tarczy zegarka na rogu każdego zdjęcia, rejestrując w ten sposób rzeczywisty czas jego wykonania. Dzięki temu można było ocenić, który z ćwiczących pilotów został wcześniej trafiony.

Na powyższym zdjęciu można zauważyć fotokarabin K-28 na górnym stanowisku strzelca w samolocie PZL 23 Kraś.
Na stanowiskach stałych, zastępuj
wany na górnym ( np. Potez XXVII, XXV, Breguet XIX) lub dolnym płacie np. (PWS-26). W samolotach PZL 37 Łoś montowano fotokarabin pod kadłubem.
Spust fotokarabinu K-28 montowanego jako karabin maszynowy pilota, podłączany był do spustu karabinów maszynowych na drążku sterowym.

Części fotokarabinu K-28.

1. Kamera
2. Obiektyw
3. Obiektyw boczny z zegarkiem
4. Mechanizm napędowy
5. Obudowa
6. Urządzenia ładownicze
7. Podstawa
8. Kasetka
Podstawowe dane
Format zdjęć: 4,5 x 6
mm
Pojemność bębna z błoną: 5 zdjęć w formacie 4,5 x 6 mm (z
handlowych błon o tej samej szerokości uzyskiwano 12 zdjęć)
Ogniskowa obiektywu:
165 mm
Siła światła: 5
Waga: 3,5 kg
Źródła
"Wojskowe przyrządy optyczne w
II Rzeczpospolitej" Piotr Matejuk
"Uzbrojenie
Lotnictwa Polskiego 1918-1939" Adam Popiel
/PAVLO777/


