Mina rzeczna brzegowa "wz.33"

(oznaczenie "wz.33" jest umowne i nie wynika z dokumentów)            

Znalazłeś błąd? 


Przypuszczany wygląd miny rzecznej brzegowej "wz.33", stworzony w oparciu o ubogi opis jej konstrukcji i o  podobny system detonacji jak w minie typu Rybka.

Powstanie  

    Mina rzeczna brzegowa, umownie nazwana w niniejszym artykule "wz.33" jest najbardziej tajemniczą konstrukcją minową II RP. Najprawdopodobniej nie wyszła poza etap serii próbnej, chociaż wobec wielu białych plan w historii flotylli rzecznych nigdy nie możemy nic powiedzieć z całą pewnością.
    W dniach 06-07.09.1933 roku przeprowadzano ćwiczenia w ramach których sprawdzano możliwości współpracy Flotylii Rzecznej z plutonem min rzecznych z Baonu Mostowego Saperów. Prócz min typu SO dokumenty wspominają o testach miny rzecznej - brzegowej. Dnia 6.09.1933 w ramach drugiego etapu ćwiczeń druga sekcja minerska z plutonu postawiła na brzegu zagrodę z 5 min brzegowych. Rozmieszczono je w czasie 1 godziny na brzegu Prypeci. 

    Jak wspominają dokumenty mina brzegowa miała  utrudnić lub uniemożliwić przeprawę sił przeciwnika w czasie forsowania rzeki oraz dobicie jednostek pływających i wysadzenie na brzeg desantu. Przy konstrukcji miny zapewne kierowano się doświadczeniami z wojny polsko - bolszewickiej, w czasie której kilkukrotnie siły rzeczne obu stron przeprowadzały desant sił lądowych na drugą stronę przeszkody wodnej. W tym kontekście można uznać prace za przydatne, szczególnie wobec ewentualnej wojny z ZSRR. 

     Miny ustawiano wzdłuż brzegów, do których mogły dobić jednostki pływające nieprzyjaciela, w takiej odległości na jaką pozwalała głębokość wody. Nie mogłyby one zanurzone na więcej niż 50 - 60 cm. Większe zanurzenie nie miałoby i tak sensu, jeśli pod uwagę weźmiemy głębokość zanurzenia jednostek rzecznych. Odległość między minami musiała wynosić ok. 3/4 długości jednostki pływającej. 

     W wyniku ćwiczeń miny brzegowe uznano za przydatne do zakładania zagród w miejscach płytkich, w których nieprzyjaciel mógł desantować oddziały. Znaczną niedogodnością przy ich zakładaniu była ciągła praca w wodzie. Nie znaleziono dalszych danych o produkcji miny brzegowej. Możliwe, ze tak jak w przypadku min typu SO zarzucono badania z racji małych nakładów finansowych. Według doniesień z późnych lat trzydziestych w polskich jednostkach rzecznych pozostawały jedynie miny Rybka i miny ofensywne typu R.

Konstrukcja 

    Mina składała się z metalowej rury, aparatu kontaktowego, baterii, zapalnika elektrycznego, ładunku wiertniczego (służącego jako detonator), ładunku właściwego (1 - 4 kg) i bezpiecznika cukrowego pokrytego ałunem. Po rozpuszczeniu ałunu z cukrem, pręt metalowy pod wpływem uderzenia jednostki dobijającej do brzegu wychylał się, zamykając obwód elektryczny, co powodowało zadziałanie zapalnika w wybuch ładunku głównego.

Podstawowe dane

Materiał wybuchowy: 1-4 kg
Długość: ??? (w ocenie autora nieco ponad 1 m)

Źródła

"Flotylla Rzeczna PMW w Pińsku w latach 1925 - 35" I.Bieniecki


/PATHE/