152,4 mm Bofors wz.1930
(Bateria Laskowskiego)

Był to największy kaliber armat będących w 1939r. na wyposażeniu Wojska Polskiego. Armaty stanowiły wyposażenie tzw. baterii cyplowej na Helu.
Powstanie
Sprawa była pilna, dalsze utrzymywanie tego stanu, oznaczało, że w przypadku konfliktu polskie bazy morskie mogą być bezkarnie ostrzelane. Dzięki staraniom kmdr ppor. Heliodora Laskowskiego na początku 1933 r. KMW. zaprosiło szwedzką firmę Bofors do złożenia oferty. 20.12.1933 r. zawarło umowę na dostawę czterech armat Bofors wz. 30 kalibru 152,4 mm z terminem realizacji do 26 miesięcy. Wartość umowy wynosiła 1 936 000 zł – cena za armaty i zapas amunicji (z czego same działa- 1 686 440 złotych).
O zawarciu umowy zadecydował w duże mierze fakt, że Szwedzi zgodzili się na transakcję barterową- w rozliczeniu przyjęli 125 000 ton węgla, przedstawili konkurencyjną cenę, a i sam sprzęt miał dobre parametry. Wiosną 1935 r. Bofors przystąpił do montażu dział i prób poligonowych. KMW reprezentował oddelegowany do Szwecji chor. mar. Jan Lichy , a ogólny nadzór sprawował kmdr ppor. inż. art. Heliodor Laskowski który kilkakrotnie wyjeżdżał aby brać udział w próbach. W czasie montażu w zakładach "Boforsa" mechanizmy każdego działa były docierane przez 12 godzin, następnie działa demontowano i w częściach przewożono na poligon zakładów gdzie ponowny montaż trwał zaledwie przez dwa dni. Tam wykonywano próbne strzelania do tarczy z płyt pancernych o wymiarach 1,50X2,00 m. i grubości 100 i 200 mm . Strzelano obu rodzajami pocisków na odległości od połowy donośności aż do maksymalnej. Trafienia w tarcze uzyskiwano nawet na największych odległościach. Pierwsze odpalenie ze względów bezpieczeństwa odbywało się zawsze elektrycznie ze schronu . Po odbiorze działa zostały zakonserwowane i barkami przewiezione do Goteborga . Następnie w dwóch partiach (w czerwcu i wrześniu 1935r.) na pokładzie transportowca ORP Wilia przypłynęły do Gdyni. Armaty dostarczono koleją z Gdyni do stacji Hel, wyładowano specjalnie z Radomia sprowadzonym dźwigiem kolejowym. Później trzeba było pokonać kolosalne problemy z przetransportowaniem piaszczystą drogą, na odległość ok. 1200 m i podniesieniem na przygotowane betonowe działobitnie elementów o ciężarze ok.14 ton - oddzielnie podstawy, oddzielnie lufy. Przez 8 godzin jeden z tych elementów udawało się przeciągnąć o ok. 500 m.
Konstrukcja stanowisk
Plan opracowany w szefostwie Foryfikacji Wybrzeża Morskiego przewidywał możliwość prowadzenia ognia do celów na pełnym morzu i na Zatoce Puckiej. Budowę stanowisk baterii rozpoczęto wiosną 1935 r. prace budowlane wykonała wybrana w drodze przetargu prywatna firma "Jaskólski, Brygiewicz i Spółka" . Stanowiska baterii rozmieszczono na piaszczystych wydmach wzdłuż nieregularnej linii co 80 m. Były one w zasadzie identyczne , wszystkie też zbudowano na tym samym poziomie. Żelbetonowy blok stanowiska ma masę około 800 ton i liczy 13,50 m. długości , 11,50 m. szerokości i 6,50 m. wysokości. Strop tworzący platformę bojową działa ma 2,00 m. grubości natomiast ściany boczne magazynów amunicyjnych 2,35 m. ,a przedsionka 1,80 m. Platformę bojową otaczał wieloboczny wytyczony na planie koła parapet-przedpiersie o wysokości 1,50 m. i grubości 1,00 m. Według projektu konstrukcja stanowiska miała wytrzymać bombardowanie pociskami kalibru do 203 mm.
Gotowy obiekt obsypano piaskiem tworząc płaski pagórek o wysokości 4-5 m. Na szczycie pagórka od czoła i z boku stanowiska dobudowano płytę detonacyjną o szerokości 3,80 m. i grubości 0,40 m. Jej zadaniem było zatrzymanie i powodowanie eksplozji padających blisko bomb i pocisków aby nie dopuścić do wybuchu pod fundamentem budowli. Mogłoby to spowodować naruszenie fundamentu i pochylenie stanowiska zabudowanego na lekkim gruncie.
Wnętrze każdego z czterech stanowisk kryło trzy pomieszczenia. Wejście znajdowało się "wycięciu" w pagórku pomiędzy schodami. Do środka wchodziło się przez zewnętrzne dwuczęściowe drzwi pancerne, krótki korytarzyk i drzwi wewnętrzne, za którymi znajdował się przedsionek stanowiący równocześnie schron dla załogi. Stąd wchodziło się do dwóch komór amunicyjnych. Lewa przeznaczona była na pociski a prawa na ładunki miotające. W przedsionku zamontowano dwie napędzane ręcznie windy amunicyjne (wykonane w warsztatach portowych na Oksywiu). Obok windy umieszczono rury głosowe do łączności z platformą bojową oraz zamykane stalowymi drzwiami nisze na uzbrojoną amunicję podręczną. Pociski i ładunki miotające podawane do przedsionka były tu uzbrajane i ładowane do wind. Łuski przenoszono ręcznie, natomiast ważące blisko 50 kg pociski z komory amunicyjnej do przedsionka podawano na przenośniku rolkowym. W przedsionku umieszczono również ręczny wentylator ustawiony na specjalnym postu męcie oraz skrzynki rozdzielcze instalacji elektrycznej, telefonicznej i sygnalizacyjnej. Lampy ustawiono w przedsionku w czterech specjalnych niszach oddzielonych grubymi szybami, oświetlały również wnętrza komór amunicyjnych.

Plan stanowiska działa.
Po zmontowaniu i ustawieniu dział wykonano prace maskownicze, każde otrzymało kopułkę "parasol" z rur stalowych przymocowaną do maski i obracającą się razem z działem. Na kopułkach rozpięto sieci maskujące i ustawiono sztuczne drzewka. Sektor kopuły , w którym poruszała się lufa wypełniały dwa odchylane na bok segmenty. Zamaskowano także drogi dojazdowe i tor kolejki wąskotorowej doprowadzonej w rejon stanowisk. Wszystkie prace maskownicze zaprojektował por .inż. sap. Włodzimierz Dołęga Otocki . Jak dowiódł późniejszy przebieg działań wojennych maskowanie to doskonale zdało swój wojenny egzamin.

Działo Baterii Laskowskiego
Nazwa baterii
Dalsze zamówienia
- 4 działa (z kolimatorami z Polskich Zakładów Optycznych),
- kozioł do nauki ładowania z 3 pociskami szkolnymi,
- 200 pocisków oświetlających,
- 700 zapalników dennych z detonatorami do granatów pancernych,
- 700 zapalników dennych z detonatorami do granatów kruszących,
Cena została ustalona na 4 mln 405 tys. zł. Zamówienie obejmowało też 2500 szt. łusek i zapalników do amunicji dla tych dział. Urządzenia do kierowania ogniem zamierzano kupić ponownie we Francji. Natomiast pociski i miały być tym razem produkowane w kraju, w Wytworni Amunicji nr 2 w Kraśniku. Kierownictwo Marynarki Wojennej 27.01.1938 r. podpisało umowę z Wytwórnią Amunicji Nr 2 w Kraśniku na dostawę 2100 sztuk pocisków (termin realizacji – maj 1940 r., całkowity koszt 1 663 940 zł).

Armata 152,4 mm Bofors
Epizod wrześniowy

Kadr z niemieckiego filmu propagandowego
przedstawiajacy działa po zdobyciu.
Podstawowe dane
- kaliber 152,4 mm- długość lufy 55 kalibrów
- masa pocisku 47 kg ( pancerne i burzące )
- prędkość początkowa 920 m/s
- zasięg 22400/ 26000 m.
- kąt ostrzału pionowego - 8o do + 47 o
- kąt ostrzału poziomego - 360o
- masa działa 10500 kg
- przebijanie pancerza 78 mm/ 15000m.
Niemiecki film propagandowy. Widoczny zamek działa.
Źródła
J. Lipiński, „Druga wojna
światowa na morzu”, Warszawa 1999r.
J. Pertek, „Wielkie dni małej
floty”, Poznań 1958r.
J. Pertek, „Wojna morska
1939-1945”, Poznań 1959r.
Mariusz Borowiak, „Mała flota
bez mitów”, Gdańsk 1999r.
www.hel.com.pl
www.helmuzeum.pl
www.odkrywca.pl
www.1939.pl
/Gozdawa/
Korekta historyczna - /Mitoko/



