ORP "Mewa" II
(Trałowiec)
Klasa okrętów "Jaskółka"
W latach 30-tych w Warsztatach Portowych Marynarki Wojennej w
Gdyni, w Stoczni Gdyńskiej (cywilnej) i stoczni rzecznej w Modlinie
powstała seria 6 bardzo udanych okrętów – małych trałowców typu
„Jaskółka”, zwanych niekiedy „ptaszkami” (ORP Jaskółka, Mewa, Rybitwa, Czajka,
Czapla i Żuraw). Nazewnictwo okrętów nawiązywało do, będących w polskiej służbie
od początku lat 20-tych, poniemieckich trałowców typu „FM” (nosiły nazwę: ORP
Jaskółka, Czajka, Rybitwa, Mewa). Pod względem organizacyjnym tworzyły one
Dywizjon (Dyon) Minowców.
ORP Mewa w 1935 roku podczas budowy.
ORP "Mewa" II podczas prób odbiorczych, bez uzbrojenia.
Okręty typu „Jaskółka” stanowiły tzw. trałowce redowe (w
odróżnieniu od większych jednostek, trałowców pełnomorskich; określenie to nie
było jednak używane w PMW). Ich zadania bojowe obejmowały oczyszczanie wód
przybrzeżnych z min, stawianie na nich małych pól minowych i służbę patrolową. W
ograniczonym zakresie mogły być wykorzystane do wsparcia własnych sił walczących
na lądzie. Niewielka prędkość i słabe uzbrojenie artyleryjskie (część okrętów
podwodnych miała np. po jednym dziele kalibru 100-105 mm) utrudniał ich użycie
do walki z okrętami podwodnymi.
W sumie należy uznać, że był to bardzo udany typ okrętu, który bardzo wzmocnił siły minowe Polskiej Marynarki Wojennej.
W sumie należy uznać, że był to bardzo udany typ okrętu, który bardzo wzmocnił siły minowe Polskiej Marynarki Wojennej.
ORP Mewa w 1935 roku podczas budowy.
ORP "Mewa" II podczas prób odbiorczych, bez uzbrojenia.
Historia okrętu
Budowę trawlera oznaczonego symbolem T 2
rozpoczęto w Stoczni Gdyńskiej w 1933 roku. Jednak nie wszystko przebiegało
sprawnie, opóźnienia w dostawie blach przez huty czy nieterminowe dostarczanie
dokumentacji spowodowały, że gotowy kadłub zwodowano dopiero 10 stycznia 1935
roku. Do połowy października na okręcie prowadzono prace wyposażeniowe.
Ostatecznie banderę RP podniesiono 25 października 1935 roku, a minowiec
otrzymał nazwę „Mewa”. Pierwszym dowódcą okrętu został kpt. mar. Stefan
Romanowski. „Mewa” rozpoczęła cykl szkoleń dla załogi i 20 stycznia 1936 roku
została wcielona wraz z OORP Jaskółka i Rybitwa do Dywizjony Minowców. 10 lutego
Dywizjon powiększył się o ORP Czajkę. W części dziobowej okrętu umieszczono na
obu burtach znak taktyczny w postaci litery M. Został on zamalowany 1 czerwca
1937 roku. W 1936 roku Mewa wraz z Jaskółką udały się z wizytą kurtuazyjną do
szwedzkiej Karlskrony. Była to pierwsza i zarazem ostatnia wizyta naszych
ptaszków przed wojną. 18 kwietnia 1939 roku w zacumowaną Mewę uderzył wpływający
do portu ORP Sęp, co spowodowało niewielkie
uszkodzeniu.

Mewa i Jaskółka w porcie w 1936 roku.

Mewa i Jaskółka w porcie w 1936 roku.
Epizod wrześniowy
Wobec napiętej sytuacji politycznej latem 1939 roku, okręt prowadził
liczne szkolenia z pozostałymi okrętami floty. Wojna zastała Mewę w porcie
wojennym na Oksywiu. Po porannym przelocie niemieckich samolotów minowiec
wyszedł na redę. Po odprawie dowódców na ORP Czajka, Mewa wraz z pozostałymi
okrętami floty przeszła na Hel w celu wykonania operacji minowej pod kryptonimem
„Rurka”. W czasie przejścia zespół, w którego skład wchodziło: niszczyciel,
stawiacz min, dwie kanonierki oraz sześć minowców został zaatakowany przez grupę
niemieckich samolotów. Mewa dzielnie odpierała ataki niemieckich bombowców, przy
tym broniąc ORP Gryf, na którego pokładzie znajdowały się miny. W niewielkiej
odległości od okrętu eksplodowała bomba, która spowodowała śmierć 9 marynarzy.
Dowódca okrętu kpt. mar. Wacław Lipkowski został ranny wraz z 7 innymi
marynarzami. W wyniku eksplozji całe poszycie okrętu było podziurawione jak
sito. Co najgorsze odłamki spowodowały awarię steru. Mewa została doholowana do
Helu przez Rybitwę. Duże zniszczenia i brak możliwości naprawy spowodowały, że
Mewa została rozbrojona, a jej załoga wzmocniła obronę półwyspu. Okręt został
ostatecznie zatopiony 3 września podczas nalotu Luftwaffe na Port
Wojenny.

ORP "Mewa" II około 1936 roku.

ORP "Mewa" II około 1936 roku.
Po wrześniu
Okręt wydobyty został w okresie październik - listopar 1939 i wyremontowany w
Gdańku. Po przezbriojeniu otrzymał nazwę "Putzig" i używany w Gdynii. Od 1940
roku jednostka otrzymała oznaczenie "TFA 9" i służyła jako poławiacz torped
ćwiczebnych. Jednostkę odnalazła Polska Misja Morska w grudniu 1945 roku w Kiel.
Jednostka służyła pod różnymi nazwali aż do zezłomowania w 1981 roku.
Oznaczenie
Obowiązywało oznaczenie ORP „Mewa” literą „M”. W związku z ogólną akcja likwidacji oznaczeń literowych na burtach w 1937 roku został on zamalowany.
Podstawowe dane
- wyporność: standardowa - 183 t, pełna - 203 t.
- wymiary: długość - 45 m; szerokość - 5,5 m; zanurzenie - 1,7 m
- napęd: 2 silniki wysokoprężne 8 cylindrowe Ursus-Nohab (producent: Fabryka Silników i Armatur w Ursusie) o mocy łącznej 1050 KM
- pędnik: 2 śruby
- prędkość - 16 - 18 węzłów
- załoga: 30
Uzbrojenie
- 1 działo uniwersalne kaliber 75 mm wz.28
- 2 karabiny maszynowe przeciwlotnicze 7,92 mm Maxim wz. 08
- 20 min kotwicznych wz.08
- 20 bomb głębinowych
- 2 komplety trałów kontaktowych Renarca
Źródła
http://marynarkawojenna.pl/http://www.kozmice.pl/Tatara_wspomnienia.html
J.Ciślak, Polska Marynarka Wojenna 1995
M.Twardowski, Budowa trałówców typu Jaskółka, MSiO 1/1998
/Jarek Zapała/


