ORP "Mazur"

(Torpedowiec)

Znalazłeś błąd? 


ORP Mazur. Rysunek dzięki uprzejmosci pana R.Łakomskiego.

Powstanie 

    Budowę okrętu rozpoczęto w 1913 roku w stoczni Stettiner Maschinenbau A. G. „Vulcan” w Szczecinie na zamówienie Królewskiej Holenderskiej Marynarki Wojennej. Holendrzy planowali mu nadać oznaczenie "Z 1". Z chwilą wybuchu wojny, znajdujący się jeszcze na pochylni, okręt został zarekwirowany 10 sierpnia dla potrzeb Kaiserlische Marine. Zwodowany 26 sierpnia 1914 roku, otrzymał znak taktyczny "V 105". Do służby wszedł 23 marca 1915 roku. Służył jako szkolny okręt artyleryjski. Koniec wojny zastał go na Bałtyku. Skąd następnie przeszedł do Wielkiej Brytanii. Stało się tak wskutek dość ciekawych okoliczności. Na mocy porozumienia o zawieszeniu broni, podpisanego 11 listopada 1918r. w Compiegne, trzon floty niemieckiej miał udać się do portów brytyjskich. Były to przede wszystkim najnowocześniejsze pancerniki i krążowniki. Sprzymierzeni planowali doprowadzić do podziału tych jednostek. Dowódca internowanego w Scapa Flow na Orkadach zespołu, wiceadmirał von Reuter, dowiedziawszy się z prasy brytyjskiej, że okręty nie będą Niemcom zwrócone, wydał rozkaz zatopienia podległych sobie jednostek. W odpowiedzi na ten czyn alianci zażądali wydania dodatkowo (poza okrętami, czy raczej wrakami, spoczywającymi w Scapa Flow) również kilkudziesięciu stosunkowo nowych niszczycieli i torpedowców. Część tych jednostek przeznaczono do podziału między mniejsze państwa alianckie. I tak np. Brazylia i Polska otrzymały po 6 torpedowców, a Belgia 12.
 

ORP "Mazur" w 1922 roku

ORP "Mazur" w 1922 roku w momencie odbioru


W Polsce

    V 105 został w grudniu 1919 roku przekazany Brazylii, lecz ostatecznie w wyniku porozumienia przejęty został przez Departament Spraw Morskich w zamian za, przeznaczony pierwotnie Polsce, torpedowiec "A 69". Oto telegram z 17 września 1920 roku do Departamentu Spraw Morskich Ministerstwa Spraw Wojskowych od kontradmirała Wacława Kłoczkowskiego: „Wczoraj z attaché brazylijskim oglądaliśmy torpedowce, 3 typu V, 5 dużych a’ 380 t. i 11 małych a’ 250 t. budowy 1914-1918. Więcej tego typu nie przyjdzie. Wypada więc 1 typu V, 3 duże i 2 małe. Torpedowce bardzo zniszczone. Stan kotłów i turbin nie wiadomy. Uzbrojenia prawie nie ma. Arsenał podejmie się remontu. Kosztorys przyślę później.”  Brazylijczycy domagali się swojego udziału w podziale floty niemieckiej głównie ze względów prestiżowych, nie zaś z jakiejś istotnej potrzeby. Stąd też przyjmowali bardzo małe znaczenie do tego, jakie konkretnie okręty otrzymają i byli skłonni iść Polakom na rękę. Wszystkich 6 brazylijskich torpedowców i tak zostało potem w Wielkiej Brytanii zezłomowanych. Sprowadzania ich do kraju przez Atlantyk nie ryzykowano...


     
Notatka z dnia 19 września 1921 roku z brytyjskiej gazety Times o odbiorze przez Polskę okętu ORP Mazur. Na głównym zdjęciu masza na pokładzie okrętu w Leith Roads w zatocie Firth of Forth. Mszę odprawiał Wielebny Long, tu pokazany lewym dolnym rogu w rozmowie z kmdr. Dryną. U góry ktr. adm. Kłoczkowski.

    Okręt był w złym stanie technicznym i stąd trzeba było przeprowadzić, na miejscu, w brytyjskiej bazie morskiej w Rosyth, remont. Pierwszym dowódcą okrętu został mianowany w dniu 10 lutego 1921 r. kmdr. ppor. Witold Zajączkowski. Tak scharakteryzował on stan przejętej jednostki i bliźniaczych okrętów: „(…) poręcze pogięte, burty powgniatane i pordzewiałe, pokłady oczyszczone ze wszystkiego, co mogło przedstawiać jakąś wartość – całość wyglądała rozpaczliwie. (…) Gdy zbadaliśmy wnętrza, to znaczy przedział maszynowy, kotłownie i pomieszczenia mieszkalne, humory nam się poprawiły, bo okręty dużo lepiej wyglądały w środku niż na zewnątrz.”


St. mar. Jan Rzeźnik. Jeden z marynarzy wysłanych do odbioru ORP Mazur. Zdjęcie paszportowe dzięki pomocy wnukowi marynarza - Stavros'owi, który przesłał nam paszport swojego dziadka.

>>>Cały paszport możesz zobaczyć tutaj<<<


      Na początku września 1921 roku okręt otrzymał nazwę ORP "Mazur", a 8 września opuścił Leith na holu holownika Bullger. W czasie podróży nie obyło się bez incydentów, natury na szczęście raczej meteorologicznej niż politycznej. Podczas przejścia przez Skagerrak, przechyły boczne dochodziły do 50˚. Holowane torpedowce szły bez paliwa, ale za to z licznymi zamocowanymi na pokładzie częściami zamiennymi. Na ORP Mazur zamocowana na pokładzie śruba zerwała się z zaczepów i szalejąc po pokładzie demolowała go. Sytuację opanowano podkładając obijacze. Do Gdańska przybył 14 września. 
      Tak opisywała ten fakt „Gazeta Gdańska”: „Do Gdańska zawinęły pod flagą angielską 3 torpedowce przeznaczone dla Polski. Są to byłe statki niemieckie długości 60m., szerokości 620 cm i pojemności od 330 do 350 ton. Szybkość jednego z nich dochodzi do 30 mil morskich, dwa pozostałe osiągają 25. Uzbrojenie pierwszego składa się z 45-centymetrowej rury do wyrzucania torped i 3 szybkostrzelnych 88 mm armat. Dwa inne posiadają rury torpedowe tegoż samego kalibru i po dwie szybkostrzelne armaty. Torpedowce te zbudowane są w stoczniach szczecińskich.”  - Warto tu dodać iż to uzbrojenie było nie do użytku.

      Mazur został wcielony do II Dyonu Ćwiczebnego. Pod koniec roku przeholowano go do Pucka gdzie przeprowadzono dalsze prace remontowe. Po ich zakończeniu ORP Mazur wszedł do służby dnia 2 sierpnia 1922 roku w Dyonie Torpedowców. Służył celom szkoleniowym. 

 

      W 1925 roku ORP Mazur został przezbrojony. Dwa lata później okręt przewiózł z Gdyni do Gdańska trumnę z prochami J. Słowackiego, którą wcześniej do Gdyni z Cherbourga przywiózł ORP "Wilja" (dalej nastąpił transport drogą kolejową do Warszawy i Krakowa, gdzie 27 czerwca 1927r. miał miejsce uroczysty pogrzeb w krypcie wieszczów na Wawelu). Na początku lipca 1930 roku wraz z kontrtorpedowcem ORP Wicher eskortował statek S/S Polonia, na, którym Prezydent Rzeczypospolitej Ignacy Mościcki udawał się do Tallina z wizytą oficjalną. Notabene, fakt że głowa państwa zmuszona jest do podróży oficjalnych wykorzystywać zwyczajną jednostkę pasażerską, wzbudził pewne kontrowersje w Kierownictwie Marynarki Wojennej i przyczynił się do dyskusji o potrzebie posiadania przez Polskę krążownika, zdolnego pełnić funkcję jednostki reprezentacyjnej. Nie było to możliwe w ówczesnej kryzysowej sytuacji, jednakże to nastawienie czynników rządowych ogromnie zaważyło na późniejszej decyzji o zamówieniu dużego stawiacza min ORP "Gryf".


Armata 75 mm Schneider wz.97 na pokładzie ORP "Mazur"


 

     W 1931 roku torpedowiec został przeklasyfikowany na okręt szkolny dla artylerzystów, co w gruncie rzeczy potwierdziło tylko jego dotychczasową rolę. Dokonano kolejnego przezbrojenia. W tym samym roku podczas ćwiczeń został omyłkowo trafiony torpedą wystrzeloną z ORP "Ślązak". Torpeda wyrządziła spore szkody, wbijając się do połowy w burtę jednostki. Kolejną przebudowę ORP Mazur przeszedł w 1935 roku, kiedy to z okrętu dwukominowego stał się jednokominowym (do tej pory, obok ORP "Kujawiak" i ORP "Kaszub" był jedynym okrętem dwukominowym MW), zmieniono nieznacznie również uzbrojenie. Do służby powtórnie wszedł 1 czerwca 1937 roku pod dowództwem kpt. mar. Mariana Wojcieszka. Pełnił funkcję jednostki Centrum Specjalistów Wyszkolenia Floty.

ORP "Wicher" w 1931 roku
ORP "Mazur" w 1931 roku

 
Po przebudowie w 1931...

     Stwierdzić należy, że ORP Mazur był już w momencie przekazywania marynarce polskiej jednostką przestarzałego typu. Po I-szej wojnie światowej tak małe torpedowce budowano incydentalnie, tylko dla niektórych marynarek i były to realizacje zamówień złożonych wcześniej. Przydatność bojowa jednostki była ograniczona- do służby trałowej, minowej i patrolowej a pod warunkiem wyposażenia w bomby głębinowe, również do zwalczania okrętów podwodnych. Jednak mimo to okręt miał pewna wartość - jako jednostka szkoleniowa oddał nieocenione usługi.

 

ORP "Mazur" w 1935 r.

ORP "Mazur" w 1935 r.



Dwa zdjęcia ORP Mazur po przebudowie w 1935 roku.

Epizod wrześniowy

    W momencie wybuchu wojny „Mazur” (dowodzony przez kpt. mar. Tadeusza Rutkowskiego) znajdował się w porcie oksywskim w Gdyni. Gdy szykował się do wyjścia z portu, o 14:00 1 września ogłoszono alarm p-lot. Port zaatakowało niemieckie lotnictwo. Jedna z bomb trafiła w molo na wysokości dziobu powodując pęknięcia kadłuba i zaczął tonąć. Ponownie otrzymał trafienie, tym razem w śródokręcie w wyniku czego przełamał się. W tym czasie okręt prowadził ogień przeciwlotniczy. W wyniku bombardowania okręt stracił 40 ludzi. Osiadł równo na stepce w porcie. Działa 75mm zdemontowano i ustawiono na lądzie. Mniejsze użyto do budowy improwizowanego pociągu pancernego „SMOK” dla Lądowej Obrony Wybrzeża.


Okręt bliźniaczy

    Bliźniaczym okrętem był ORP Kaszub (podobna historia, dawny V 108), który zatonął 20 lipca 1925r. w Stoczni Gdańskiej, w wyniku eksplozji kotła.


Oznaczenie

    Oznaczenie boczne okretu to "MR". Zostało zamalowane w 1936 roku w ramach akcji usuwania oznaczeń w MW.



Podstawowe dane 

  • wyporność: standardowa (okręt z załogą, amunicją, zapasami itp. ale bez paliwa i wody kotłowej)- 340 t, pełna - 421 t
  • wymiary:
    • długość: 62,6 m
    • szerokość: 6,2 m
    • zanurzenie: 2,5 m
  • siłownia: dwa kotły Yarrow, dwie turbiny AEG Vulcan o łącznej mocy: 5500 KM
  • prędkość maksymalna: 29 węzłów, później 20 w
  • zasięg pływania: 1400 mil morskich (1 mila morska to 1,852 km) przy prędkości 17 w, 640 mil morskich przy prędkości 20 w
  • załoga: 80 w tym 5 oficerów

 ORP Mazur w Gdynii

ORP Mazur w Gdynii

Uzbrojenie

  • uzbrojenie w służbie niemieckiej (1915 - 1919):
    • 2 działa kalibru 88 mm
    • 3 wyrzutnie torpedowe kalibru 450 mm (1 x II) - dwie na dziobie, 1 na śródokręciu
  • w początkowym okresie służby marynarki polskiej (1922-1925):
    • 2 działa kalibru 47 mm
    • 2 wyrzutnie torpedowe kalibru 450 mm (1 x II)  
    • 2 ckm 7,92 mm wz. 08
  • uzbrojenie w latach 1925-1930:
    • 2 działa kalibru 75 mm
    • 2 wyrzutnie torpedowe kalibru 450 mm (1 x II)  
    • 2 ckm 7,92 mm wz. 08
  • uzbrojenie w latach 1931-1935:
    • 4 działa kalibru 75 mm
    • 2 ckm plot 7,92 mm wz.08
  • uzbrojenie od 1935:
    • 3 działa kalibru 75 mm
    • 1 działko przeciwlotnicze kalibru 40 mm Vickers  
    • 2 nkm przeciwlotnicze kalibru 13,2 mm Hotchkiss wz. 30
    • 2 ckm 7,92 mm wz. 08

Dowódcy

10 luty 1921 - ? - kmdr. ppor. Witold Zajączkowski
1 czerwca 1924 - 1 września 1925 - kpt. mar. Michał Borowski
1 czerwca 1937 - ? - kpt. mar. Marian Wojcieszek
? - 1 wrzesień 1939 - kpt. mar. Tadeusz Rutkowski

Źródła

Mariusz Borowiak, „Mała flota bez mitów”, Gdańsk 1999r.
J. Lipiński, „Druga wojna światowa na morzu”,  Warszawa 1999r.
J. Pertek, „Wielkie dni małej floty”, Poznań 1958r.
J. Pertek, „Wojna morska 1939-1945”, Poznań 1959r.
Times, 19.IX.1921 r.

http://www.sims.pl/rys/pmw/2ws/stan_39.htm

www.odkrywca.pl
www.allegro.pl
www.ebay.com


/GOZDAWA/
Korekta historyczna /MITOKO/
Podziękowania dla /Stavros/