Kuter S.G. "Batory"
(Kuter patrolowy i dozorowiec Straży Granicznej)
Kuter
"Batory"

Budowa Batorego w Modlinie.

Kuter pościgowy Batory w basenie portowym, w służbie Straży Granicznej
W maju 1933 roku „Batory” powrócił do stoczni modlińskiej w celu wymiany pokładu, sterówki, komina, włazów i świetlików duraluminiowych na stalowe. Została ona wymuszona szybkim korodowaniem duraluminium w słonej wodzie. Jednostka wypierała 28 ton przy 21,20 metrach długości, 3,60 szerokości i zanurzeniu równym 1,1 metra. Prędkość pościgowa wynosiła 24,3 węzła natomiast ekonomiczna 11 węzłów (jednostka była znana z tego, że żadnemu zatrzymanemu statkowi nie powiodła się próba ucieczki). Moc silników pościgowych wynosiła 2×550 KM, moc silnika marszowego - 175 KM. Dla zapewnienia maksymalnej prędkości pościgowej zastosowano dwa silniki na paliwo lekkie (benzol) z zakładów Maybach, dla uzyskania prędkości marszowej wykorzystywano silnik dieslowski. Na rufie zamontowano też szalupę z silnikiem o mocy 12 KM. Uzbrojony był w 2 ciężkie karabiny maszynowe. Wewnątrz pod pokładem znajdowała się: kabina dla dwóch oficerów i kabina dla sześcioosobowej załogi. Jednostka wyposażona była w radiostację o zasięgu 200 km, reflektor o zasięgu światła do 5 km.
Pierwszym komendantem "Batorego" był przodownik M. Chmielewski.
Kiedy Flotylla Straży Granicznej została podporządkowana Dowódcy Rejonu Umocnionego Hel,
31.VIII.1939
roku „Batorego” i zmobilizowano i
przejęła go Polska Marynarka Wojenna. Dowódcą jednostki już jako ORP Batory był
kapitan marynarki Jerzy
Milisiewicz. Okręt nie otrzymał żadnego
dodatkowego uzbrojenia (poza wspomnianymi ckm). Wtedy też "Batory" sprawdził się
przewożąc ciężko rannych do szpitala w Gdyni. W dniach 1-2 września Batory prowadził
ogień przeciwlotniczy na Helu.
10 września rozkazano wyokrętować
załogę kutra i wcielić ją do obrony wybrzeża Półwyspu Helskiego. Wtedy też
zdjęto uzbrojenie.

Jednostki Straży
Granicznej. Po prawej "Batory", od lewej Kaszub, Mazur i Ślązak

Zdjęcie Batorego z gotlandzkiej gazety. Widać
brak uzbrojenia masztu radiostacji, jak i dźwigu na rufie.

Załoga Batorego po
udanym rejsie do Gotlandii
W przededniu kapitulacji Helu - w nocy z 1 na 2 października 1939 r. - "Batory" wraz z 16 osobową załogą w składzie: kpt. łącz. Jerzy Milisiewicz - organizator wyprawy, kpt. Mar. Eligiusz Ceceniewski, kpt. mar. Konrad Sawicz - Korsak, por. mar. Alfons Górski, por. mar. Tadeusz Męczyński, ppor. Mieczysław Tarczyński, 4 podoficerów, 3 celników i 3 cywili, wyszedł w swój ostatni wojenny rejs. Nie chcąc trafić do niemieckiej niewoli, załoga przedarał się przez potrójny pierścień morskiej blokady hitlerowskiej i dotarła do portu Klintehamn na Gotlandii. Internowany w Szwecji - w Vaxholmie - przetrwał tam okres wojny. Istnieje na Helu do dziś. Stoi w Porcie Wojennym.

Podstawowe dane
Długość całkowita - 21,2 mSzerokość całkowita - 3,6 m
Zanurzenie - 1,2 - 1,35 m.
Wyporność - 28 ton
Moc silników pościgowych - 2×550 KM
Moc silnika marszowego - 175 KM,
Szybkość maksymalna -24,85 węzła
Zasięg - 264 Mm (przy 11 węzłach)
Uzbrojenie - 2 ciężkie karabiny maszynowe Maxim wz.08
Załoga - 10 osób

Batory dziś w porcie
wojennym na Helu
/GOZDAWA/


