Taczanka wz.1936
(szabla ta, jest jednym
z projektów dla przyszłej szabli oficerskiej, nigdy nie została wprowadzona do
uzbrojenia)

Taczanka z
ckm wz.30, jednak na podstawie wz.34. Na zdjęcju
taczanka KOP.
Powstanie
Taczanka była pojazdem
konnym, dwuosiowym z zamontowanym CKM. Prowadzono ogień z taczanki lub po
zdemontowaniu karabinu i ustawieniu na stanowisku bojowym. Pierwsze użycie
taczanek przypisuje się kawalerii okresu rewolucji październikowej 1917 roku i
wojny domowej w Rosji (siły Nestora Machno). Taczanki zapewniały
natychmiastowe wsparcie ogniem, przy możliwości zastosowania w walce
manewrowej.
Wojsko Polskie wykorzystywało kilka typów taczanek
konsekwentnie dążąc do standaryzacji. Po taczance wz.28 (patrz oddzielny opis)
zatwierdzono do produkcji taczankę wz.36. Była to taczanka złożona z
dwóch podwozi, połączonych przegubowo. Miała dwa warianty. Jeden dla kawalerii,
jeden dla piechoty. Taczanki wz.36, w przeciwieństwie do wcześniejszych wzorów,
przystosowane były wyłącznie do ckm wz.30 i, co należy zaznaczyć,
umożliwiały ogień przeciwlotniczy. Były jednak wyjątki, gdyż np. 7 Pułk
Strzelców Konnych otrzymał taczanki wz.36, ale nie mając jeszcze ckm'ów
regulaminowych do nich umieszczał na taczankach dotychczasowe ckm Maxim na
podstawie Schwazlose.

Taczanka
wz.36 piechoty. Ckm na masztach przeciwlotniczych.
Taczankę wz.36 produkowano w kilku podstawowych
wersjach:
- taczanka ckm piechoty
- taczanka ckm kawalerii
- taczanka chemiczna
- taczanka opgaz (ochrony przeciw gazowej)
- taczanka pionierska
- taczanka sanitarna
- taczanka telefoniczna


Taczanka
łączności wz.36K

Taczanka sanitarna wz.36
W latach 1936 - 39
koszt produkcji taczanki wz.36 wynosiła od 1217 zł do 1389 zł. Taczanki
pionierskie, opgaz i chemiczne były stosowane w zaprzęgu trzykonnym i były na
takich kołach jak taczanki ckm - na obręczach. Taczanki telefoniczne były
dwuczęściowe, także na obręczach stosowane w zaprzęgu dwukonnym.
Taczanki w kawalerii przydzielano do szwadronów
ckm brygad. W piechocie służyły w kompaniach ckm dywizji, w pułkach częściej
służyły tam biedki. Np. w 1939 roku na stanie 8 Pułku Piechoty Legionów
było 9 taczanek i 70 biedek. Taczanki chemiczne, opgaz i pionierskie
służyły w szwadronach pionierów brygad kawalerii. Nie wiadomo jednak, czy do
1939 roku wszystkie brygady je otrzymały. Nie wiadomo też, czy taczanki wz.36
sanitarne dostarczono do plutonów sanitarnych. Możliwe, ze posługiwały się
wciąż wyłącznie wozami taborowymi. Tacznki w 1939 roku były także na
wyposażeniu KOP, jednak w niewielkich ilościach.

Taczanki
piechoty na defiladzie. Ckm na masztach przeciwlotnyczych. Prezentowano je tak,
gdyż groźniej wyglądały.
Epizod wrześniowy
Taczanki były dosyć popularnym sprzętem WP. Służyły w opisanych wyżej
jednostkach i wersjach, w większości starć żołnierza polskiego w 1939 roku.
Często zarzucało się przestarzałość koncepcji.
Z ciekawszych epizodów wojennych należy wymienić
starcie w ramach GO "Wyszków". 9 września 1939 roku 6 pułk piechoty
(1 DP Leg.) przygotowywał się na Bugiem do odparcia wroga. O 4:00 po południu
ludność miejscowości Brańszczyk przyniosła wiadomość, że Niemcy przekraczają
rzekę Bug koło ich wioski. Podpułkownik Kasztelewicz - dowódca III batalionu
6.pp, niezwłocznie skierował tam 7. kompanię por. Tupikowskiego w celu
uniemożliwienia przeprawy. Otrzymała ona wsparcie w postaci 4 ckm wz.30 na
taczankach wz.36. Ustawiono je na samym froncie kolumny. Polacy przebyli 2 km w
kierunku rzeki. Nagle napotkano 4. kompanię 42. regimentu nieprzyjaciela, która
przekraczała rzekę Liwiec. Niemcy maszerowali czwórkami z nikłym
ubezpieczeniem. Odległość wynosiła 200 m. 4 polskie taczanki błyskawicznie
odwróciły się i zaczęły siec po zwartej kolumnie ogniem ciągłym. DO ognia dołączyły
się rkm-y kompanii piechoty i ogień strzelców. Według wspomnień "Niemcy
padali jak świeżo ścięte zborze". Ppor. Tupikowski przerwał ogień i
dał komendę "Na bagnety!". Rozległo się gromkie "Hurra!".
Wykuto kilkunastu Niemców. Ostatnich 3, po drugiej stronie przeprawy znaleziono
trzęsących się ze strachu. Poddali się natychmiast. Na przeprawie
naliczono...200 zabitych Niemców. Zdobyto 9 k.m., 4 granatniki, 200 karabinów i
9 skrzyń granatów. Polacy stracili 3 zabitych i 4 rannych.

Taczanki
wz.36 z ckm Maxim wz.08, podczas zajmowania Zaolzia.
Konstrukcja
Na taczance wz.36 zastosowano dwa półwozia. Przednie i tylnie, połączone
ze sobą sprzęgłem. Każde z półwozi składało się z podwozia i nadwozia. Duża
giętkość w dyszlach i duży kąt zwrotności powodował, że taczanka świetnie
radziła sobie w terenie (w przeciwieństwie do taczanki wz.28) i pokonywała
większość przeszkód terenowych. Koła jednakowe. Zawieszenie elastyczne
przegubowo - korbowe, niezależne dla każdego koła, z płaskim resorem
poprzecznym, orczyca stała, hamulec saniowy.
Jednym z podstawowych jej mankamentów były siedziska. Mimo,
że o wiele wygodniejsze niż we wcześniejszych konstrukcjach, to siedzisko
woźnicy było zdecydowanie za nisko, a jego głowa była na wysokości zadów
końskich.
Według wspomnień ppor. rez. Lwa Sapiechy z 9 Pułku
Ułanów Małopolskich istniały jeszcze taczanki wz.36 z kołami ogumionymi.
Nic nie wiadomo jednak na temat tej wersji taczanki.
Podstawowe dane
Masa
własna - 450 kg
Nośność - 600 kg
Rozstaw kół - 122,5 cm
Rozstaw osi - 200 cm
Średnica kół - 100 cm
Kąt zwrotności - 90o
Kąt giętkości w dyszlach w górę - 90o
Kąt giętkości w dyszlach w dół - 20o

Taczanka ckm
wz.36 kawalerii.
Źródła
"Kawaleria
Samodzielna Wojska Polskiego w bitwie nad Bzurą" Praca zbiorowa
"8 pułk piechoty legionów" J.Odziemkowski
"Korpus Ochrony Pogranicza 1924 - 1939" J.Prochowicz
"Zwycięstwa Polskie 1939" Tom I,II i III W.Engel
www.wikipedia.pl
www.odkrywca.pl


