Założone w 1871 roku zakłady taboru kolejowego Hannoverische Waggonfabrik A.G. (w skrócie HA WA) otworzyły swój oddział lotniczy w Linden pod Hannoverem w roku 1915, przeprowadzając tam początkowo tylko naprawy sprzętu frontowego i szkolnego oraz produkcję śmigieł. Później prowadzono tam budowę licencyjnych samolotów Rumpler i Aviatik. Wkońcu rozpoczęto także własne opracowania i ich produkcję, którymi kierował jako szef konstruktorów Hermann Dorner, jeden z pionierów lotnictwa w Niemczech. Oddział ten w kwietniu 19·16 roku budował 3 samoloty miesięcznie, zatrudniając 310 osób, zaś w styczniu 1918 roku produkowano już 100 samolotów miesięcznie przy zatrudnieniu 1940 pracowników.

Pierwszy samolot zbudowany w niepodległej Polsce pod kierunkiem por. inż. Karola Słowika, prototyp polskiej wersji Hannover CLII. Zdjęcie wykonane w końcu lipca 1919 roku na Polu Mokotowskim

W wytwórni tej zbudowano samolot wielozadaniowy, pomyślany w zasadzie jako myśliwski dwumiejscowy do eskortowania samolotów rozpoznawczych i bombowych. Mógł też być stosowany do osłony wojsk przed rozpoznawaniem lotniczym, wsparcia ich na polu walki poprzez atakowanie i bombardowanie celów naziemnych, jak również do rozpoznania, tj. wykonywania m.in. działań przewidzianych według wymagań wojskowych dla kategorii samolotów CL. W 1917 roku rozpoczęto dostawy tego samolotu i jego kolejnych wersji: CUI zbudowano około 450 szt., łącznie z produkowaną z licencji przez LFG „Roland" (LuftFahrzeug-Gesellschaft m.b.H.) w Berlinie – Johanriisthalu wersją CLI la, CLiii 80 szt., Clllla 537 szt. (łącznie z produkcją licencyjną LFG), po czym nieco powiększoną odmianę CLIV 5 szt., a na koniec nieco mniejszą wersję CLV w 1918 roku w liczbie 46 egzemplarzy.

Hannover CUla, o numerze 684/18, po adaptacji do nowego typu zespołu napędowego już jako zmodernizowany i zaewidencjonowany pod numerem 8. 1 E. Zdjęcie to wykonano wiosną 1 920 roku, zapewne na Polu Mokotowskim. O osobie stojącej przed samolotem brak danych

Konstrukcja

Obszerny kadłub półskorupowy, w środkowej części o przekroju zbliżonym do prostokątnego z zaokrąglonym grzbietem, przechodził w owalny i dalej kończył się pionowym statecznikiem. Jednolite, gładkie pokrycie sklejkowe, obciągnięte płótnem wspierało się na czterech podłużnikach za pośrednictwem profilującego użebrowania. Dolny statecznik poziomy miał podobne pokrycie. Górny, podobnie jak i stery oraz lotki, miały budowę w postaci ram z rur stalowych z płóciennym pokryciem. Skrzydła o konwencjonalnej drewnianej konstrukcji i skosie ok. 1,5 miały dwa dźwigary typu skrzynkowego. Słupki i podwozie z rur stalowych, oprofilowanych listwą drewnianą mocowaną przez owinięcie taśmą.
Hannover CUI, o numerze 683/1-8, na lotnisku frontowym (zapewne Lewandówka lub Berezowica) w 1919 roku. Wykonywała na nim loty bojowe załoga w składzie - kpt. pil. Camillo Perini (Włoch z pochodzenia) oraz por. obs. Karol Friser

Silnik Argus ASlll o mocy 132 kW ( 180 KM), opracowany i produkowany przez zakłady Argus Motoren-Fabrik w Berlinie-Reinickendorf, 6-cylindrowy, rzędowy, chłodzony cieczą, z podwójnym gaźnikiem wyąokościowym (produkowany również przez zakłady Deutz i MAN) lub też licencyjny OpelArgus. Chłodnica płaska była umieszczona w prawej połowie baldachimu spoczywającego na wspornikach z rur stalowych w kształcie litery N, lewą zaś zajmował opadowy zbiornik paliwa. Śmigło drewniane typu Garuda. Uzbrojenie składało się ze stałego kaemu synchronizowanego Spandau MG08/15, obsługiwanego przez pilota oraz ruchomego Parabellum na obrotniku w dyspozycji obserwatora (oba kalibru 7,9 mrri), z zapasem amunicji po 500 szt. na lufę. Niektóre egzemplarze wyposażone w kamery foto lub radiostację. Samoloty tego typu dały się we znaki siłom koalicji na froncie zachodnim dzięki dużej zwrotności i dobremu usytuowaniu stanowiska ogniowego obserwatora, który miał dobre pole ostrzału nie tylko do przodu, lecz także poprzez zmniejszenie martwego pola w tylnej półsferze na skutek małych wymiarów dwupłatowego usterzenia.

W wojsku polskim

W rękach polskich znalazło się zrazu 15 egzemplarzy z zapasów po okupantach w Małopolsce, a ponad to jeszcze kilka w Wielkopolsce. Z ewidencji w roku 1919 wynika ich stan w służbie 17 egzemplarzy. Użytkowały je następujące eskadry: 4 w Lidzie, a ponadto w pojedynczych egzemplarzach 11 i 14, jak również cwt: w Warszawie. Nosiły one namery ewidencyjne zaczynające się cyfrą 8. Co najmniej 3 z nich zmodernizowano w CWL w 1920 roku przez zamontowanie silnika Benz o mocy 147 kW (200 KM), tworząc wersję oznaczoną literą E. W CWL wybrano także ten typ do produkcji rodzimej wersji adaptowanej przez inż. Karola Słowika do innego dostępnego w Polsce silnika Austro-Daimler o mocy 118 kW (160 KM). Na początek zamówienie wojskowe opiewało na 10 egzemplarzy. Z serii mającej nosić numery ewidencyjne zaczynające się od cyfr 18, jedynie dwa zastosowano, przygotowując jeden do prób w locie, zaś drugi do prób statycznych.

Hannover CUI, o numerze 683/1-8, na lotnisku frontowym (zapewne Lewandówka lub Berezowica) w 1919 roku. Wykonywała na nim loty bojowe załoga w składzie - kpt. pil. Camillo Perini (Włoch z pochodzenia) oraz por. obs. Karol Friser

Oblot nastąpił w lipcu 1919, jednak już 23 sierpnia pierwszy samolot wyprodukowany w Odrodzonej Polsce uległ na oczach najwyższych czynników państwowych i licznie zgromadzonej generalicji zniszczeniu w śmiertelnej katastrofie podczas uroczystej demonstracji w locie (zginęli – kpt. pil. Kazimierz Jesionowski i inż . Karol Słowik). Z dalszych prac nad tym typem zrezygnowało ze względu na wyniki badań, które wykazały zbyt niską wytrzymałość niektórych elementów płatowca wynikającą z zastosowania dostępnych wówczas nie atestowanych materiałów złej jakości. Jak to dziś możemy ocenić, wspomniana katastrofa zaciążyła fatalnie na prestiżu lotnictwa i jego rozwoju w następnych 20 latach. Samoloty Hannover CUI były używane po pierwszej wojnie światowej również w Holandii i prawdopodobnie w Norwegii.

Źródła

  • "Wojskowe samoloty szkolne 1918-1939", Tadeusz Królikiewicz, Wydawnictwa Komunikacji i Łączności