220 mm moździerz wz.1932



Znalazłeś błąd? 

Moździerz 220 mm
Moździerz 220 mm


 

Powstanie  

    Jednym z problemów, jaki dotykał Wojsko Polskie w okresie międzywojennym był brak „artylerii najcięższej”, tj. przeznaczonej do niszczenia twierdz nieprzyjacielskich. Moździerze tego typu były niezbędne do oblężeń lekkich i średnich fortyfikacji, które Niemcy bądź to budowali, bądź to już posiadali, na terenach graniczących z Polską (stare twierdze to m.in. Królewiec, Piława, Świnoujście). Zgodnie z planami przygotowywanymi przez Sztab Generalny, w przypadku wspólnego wystąpienia Polski i Francji przeciwko Niemcom, do zadań Wojska Polskiego należało opanowanie Prus Wschodnich i Pomorza, a następnie rozwijanie dalszego natarcia w kierunku Berlina.

Wózek z lufą i załogą na paradzie
Wózek z lufą i załogą na paradzie.

   W okresie bezpośrednio po uzyskaniu niepodległości dysponowano bardzo zróżnicowanym pod względem typów i kalibrów, niejednokrotnie przestarzałym lub wyeksploatowanym w okresie wojny, sprzętem z magazynów państw zaborczych (zwłaszcza austro-węgierskich). W dodatku brakowało do niego amunicji (istniejące zapasy były ograniczone, sprowadzenie niekiedy niemożliwe  a produkcja w kraju pocisków nietypowych kalibrów – nieopłacalna. Próbując jakoś zaradzić sytuacji, na początku 1919 r. nabyto we Włoszech partię moździerzy 210 mm. Uzbrojono nimi utworzony w sierpniu 1 Pułk Artylerii Najcięższej, który wziął udział w walkach o Grodno w wrześniu tego roku. Sprzęt nie spełnił jednak pokładanych w nim nadziei. Po demobilizacji armii i reorganizacji Pułku wycofano go zatem łatając powstałą lukę armatami francuskimi kaliber 120 mm wz.87. Był to jednak półśrodek. W 1927 r. Sztab Główny podjął decyzję o wyposażeniu Wojska Polskiego w działa dużego kalibru.

 


Moździerz 220mm wz.32 (lufa) wraz z ciągnikiem C7P

 

     W 1929 roku postanowiono kupić czeskie ciężkie moździerze wz. 28 kalibru 220 mm produkowane w zakładach Skoda. Konieczność wprowadzenia poprawek technologicznych na żądanie strony polskiej (aż 66 zmian) doprowadziła do przeciągnięcia się negocjacji o kilka lat (sic!). Departament Uzbrojenia Ministerstwa Spraw Wojskowych, zażądał drobnej zmiany konstrukcyjnej przed podpisaniem umowy. Polegała ona na zamianie zamka klinowego w moździerzu na zamek śrubowy, który, według strony polskiej, był lepszy w konstrukcjach dział wielokalibrowych. Jednocześnie zaproponowano, aby był to zamek francuskiej firmy Schneider. Początkowo strona czechosłowacka zgodziła się na to, jednak wkrótce poinformowano, iż zmiana tego typu spowoduje opóźnienie w dostawach sięgające 10 miesięcy. Argumentacji tej strona polska nie przyjęła twierdząc, że Skoda chce tylko uniknąć dodatkowych kłopotów i kosztów. W połączeniu z kryzysem ekonomicznym (obcięcie funduszy na zakup uzbrojenia), spowodowało to zawieszenie negocjacji. Ostatecznie w 1931 r. zdecydowano, że zakupionych zostanie 40 moździerzy kal. 220 mm w dwóch partiach - po 27 i 13 sztuk. Strona czechosłowacka zgodziła się przyjąć w rozliczeniu polski węgiel (była to stała praktyka w przypadku polskich zamówień za granicą; niekiedy stosowano też np. zboże). Przyjęto też polskie warunki techniczne: promień skrętu członów działa - 15 m, wytrzymałość koła - 2000 km. wytrzymałość lufy1000 - 1500 wystrzałów, wytrzymałość kołyski, łoża i pomostu - 6000 wystrzałów, czas potrzebny do opuszczenia stanowiska - 30 min., szybkostrzelność - 1 strzał/min.. obsługa - 15 żołnierzy i, wspomniany wyżej, zamek śrubowy.
 

Moździerz 220 mm w pełnej okazałości
Moździerz 220 mm w pełnej okazałości

 

         Zmusiły one Zakłady Skody do wprowadzeniu kilku zmian konstrukcyjnych w stosunku do prototypu. Zamek zamówiono w zakładach Schneidera. Umowę podpisano 7.III.1933 r. i opiewała ona na 27 dział wraz z 2.700 granatami półpancernymi. Proch wykonała firma Explosia (proch został wykonany tak dokładnie, iż różnice składu chemicznego i wymiarów były 10 razy mniejsze niż dopuszczały to tolerancje warunków technicznych!), a spłonki „Sellier i Bellot” w Pradze. Cenę kompletnego moździerza ustalono na 700.000. Moździerze dostarczono Wojsku Polskiemu do grudnia 1935 roku. Z powodu licznych wad konstrukcyjnych (usuwanych naturalnie na skutek polskich reklamacji) nie zdecydowano się ostatecznie na zamówienie drugiej partii sprzętu (owych 13 sztuk).

 


Moździerz wz.32 220mm na stanowisku bojowym

 

       Moździerze weszły w skład 1 Pułku Artylerii Najcięższej, stacjonującego w Górze Kalwarii (jedenasty, dwunasty i trzynasty dywizjon artylerii najcięższej). Do przewozu amunicji początkowo używano 6 specjalnie przystosowanych ciężarówek Polski Fiat 621. Stopniowo moździerze otrzymały ciągniki C7P. Biuro Badań Technicznych Broni Pancernych opracowało w 1935 r. specjalną przyczepę sprzętowo - amunicyjną typu "A" o masie 8000 kg. Jeden ciągnik holował dwie takie przyczepy (wyposażenie całego działonu).

Czerwiec 1937 - Defilada podczas wizyty Karola II Rumuńskiego
Czerwiec 1937 - Defilada podczas wizyty Karola II Rumuńskiego

      Moździerz przewożony był trzema jednostkami marszowymi. Pierwsza z nich obejmowała lufę z zamkiem, druga łoże z kołyską i oporo-powrotnikami, trzecią stanowiło podłoże. Z tego względu dywizjon (nie wspominając o całym pułku) tworzył długą kolumnę w marszu, stanowiącą doskonały cel – jednostka była w stanie się przemieszczać bez obawy o zniszczenie tylko w sytuacji panowania własnych sił lotniczych w powietrzu.
       We wrześniu 1939 roku moździerze nie przedstawiały dużej wartości z powodu ograniczenia zapasu amunicji do 75 granatów na moździerz, braku granatów kruszących oraz długiego czasu osiągania pozycji bojowej - wg. instrukcji aż 5,5 godziny (w praktyce trwało to znacznie krócej). Moździerze, w ramach 11 DAM skierowano do Armii "Modlin". Aż do 13 września dywizjon praktycznie cały czas zmieniał pozycje i był przerzucany kolejnymi rozkazami ani razu nie otwierając ognia. Dopiero 22 września DAM po raz pierwszy otworzył ogień z moździerzy 220 mm w walce w Werechnie do niemieckiej 28 Dywizji Piechoty. Nastepnego dnia doszło do pojedynku z artylerią niemiecką, podczas którego czołgi niemieckie zaatakowały stanowisko dywizjonu niszcząc większość ciągników C7P. Do wieczora 23 września moździerze wyczerpały amunicję. Zostały zniszczone przez obsługi. 12 i 13 DAM także przez pierwsze dni wojny spędzały czas na przemarszach. Brak danych, czy 12 DAM prowadził ogień z moździerzy, choć żołnierze brali udział w walkach. 13 DAM 18 września znalazł się w Brzeżanach, w pobliżu których zaatakowały go oddziały ukraińskie, a w następnych dniach otoczyły siły sowieckie.
          Po wygranej kampanii Niemcy przyjęli zdobyte w Warszawie moździerze wz.32 do uzbrojenia jako 22.0 cm Morser 538 (p). Wiadomo iż trafiły one do Norwegii i służyły tam jako działa artylerii nadbrzeżnej. I tak:

1. Bateria 47/977 Heeresküstenbatterie w Kroken uzbrojona w 3 sztuki 22 cm Mrs. (p) w 1941;
2. Bateria 47/977 Heeresküstenbatterie w Hetlefloten uzbrojona w 3 sztuki 22 cm Mrs. (p) w 1941;
3/ Bateria 6/975 Heeresküstenbatterie w Klinga uzbrojona w 3 sztuki 22 cm Mrs. (p) w latach 1941-42;
4/ Bateria 4/974 Heeresküstenbatterie w Reitan uzbrojona w 3 sztuki 22 cm Mrs. (p) w latach 1941 - 42;

    Armia Czerwona zdobyła 7 tego typu moździerzy, z czego 6 z 13 DAM, a jeden z 11. lub 12. DAM. Użyła ich do ostrzeliwania umocnień fińskich na Linii Mannerheima.

     
 

Transport lufy 220mm przez ciągnik C7P
Transport lufy 220mm przez ciągnik C7P


Konstrukcja

     220 mm moździerz wz.32 był działem o stałym odrzucie, samowzmocnionej lufie z zamkiem śrubowym, oporniku płynowym, powrotniku powietrznym, jednolitym podłożu i niezwisłym celowniku. Łoże było skonstruowane do strzelania pod dużymi kątami podniesienia. Z lewej strony działa znajdowały się ręczne pokrętła mechanizmów podniesienia i kierunkowego. Dzięki umieszczeniu w podłożu łożyska moździerz mógł prowadzić ogień w zakresie 360 stopni. Moździerz miał zasięg do 13,5km i był obsługiwany przez grupę 15 żołnierzy.

Zdjęcie z 1939 roku. Po lewej wózek z lufą, po prawej z oporo - powrotnikami
Zdjęcie z 1939 roku. Po lewej wózek z lufą, po prawej z oporo - powrotnikami.


Obsługa

     W celu przygotowania moździerza do strzału należało wykopać, na równym kawałku ziemi, prostokąt o wymiarach 3 x 4 x 0,5 m. W dół ten należało wprowadzić wóz z podłożem, które przy pomocy hydraulicznych dźwigów opuszczano na ziemię. Następnie na podłoże wprowadzano wóz z łożem, które w podobny sposób opuszczano na podłoże i oba zespoły łączono w jedną całość. Na końcu do stanowiska podjeżdżał wóz z lufą, którą za pomocą linociągu wciągano na łoże.  W celu załadowania moździerza należało nadać lufie kąt + 10 stopni. Następnie „zamkowy” zwalniał zatrzask korby przez naciśnięcie jej rękojeści, po czym obracał korbę do tyłu w prawo. Powodowało to obrót trzona zamka o 45 stopni. W tym momencie następowało połączenie się korby zamkowej, zębnicy, ramy i trzonu zamka w jedną całość. Tak powstały zespół zamkowy podczas dalszego ruchu korby opierał się o wgłębienie w występie z prawej stronie lufy. Następowało wtedy unieruchomienie całości przy pomocy haczyka. Po otwarciu zamka, 8 „wręczycieli” na dwie zmiany, podwoziło wózkiem lub donosiło w specjalnym korytku, pocisk, który następnie ładowali. Następnie do komory nabojowej ładowano woreczki ładunku miotającego. Po zakończeniu ładowania pocisku następował ruch odwrotny zespołu zamkowego. W chwili ukończenia go podnoszona została zasuwa zapałowa, z której w tym momencie wyrzucany był zużyty zapłonnik. Po wprowadzeniu nowego zapłonnika i nadaniu lufie kąta podniesienia minimum + 40 stopni działo było gotowe do strzału.


Podstawa moździerza wz.32.


   

Podstawowe dane

Masa pocisku półpancernego - 128 kg
Masa trotylu w pocisku - 7,33 kg
Masa ładunku miotającego - 3,78  8,92 kg
Ilość ładunków miotających - 6
Maks. prędkość pocz. pocisku - 500 m/s
Min. prędkość pocz. pocisku - 275 m/s,
Kąty podniesień - 4; + 75 stopni
Poziomy kąt ostrzału - 360 stopni
Donośność maksymalna - 13.500m.
Masa w pozycji bojowej - 14740 kg,
Długość w pozycji bojowej - 7130 mm,
Szerokość w pozycji bojowej - 3210 mm,
Wysokość linii ognia - 1770 mm,
Masa lufy z zamkiem - 4350 kg,
Długość lufy
- 4150 mm,
Długość gwintowanej części lufy - 3261 mm,
Ilość bruzd w lufie - 72,
Energia wylotowa - 1631 atm.
Masa łoża z kołyską - 4410 kg,
Masa podłoża - 5560 kg,
Masa załadowanego wozu - lufy - 8090 kg,
Masa załadowanego wozu - łoża - 8110 kg,
Masa załadowanego wozu - podłoża - 8950 kg,
Czas montażu na stanowisku (wg. instrukcji) - ok. 5.5 godz.
Czas demontażu - ok. 2.5 godz.
Maksymalna szybkość holowania - 30 km/godz.
Obsługa 17 żołnierzy (wg. niektórych źródeł: 15).



Transport Moździerza wz.32 podczas ćwiczeń polowych.

Źródła

Nowa Technika Wojskowa 2/95 P. Zarzyski
"Broń strzelecka i sprzęt artyleryjski formacji polskich i WP w latach 1914-1939" A.Kontankiewicz

www.odkrywca.pl
www.allegro.pl
www.ebay.pl
/GOZDAWA/